Reklama

Owocowanie...

Poniższy tekst umieszczamy z wielką radością. Każdy pedagog cieszy się sukcesami swoich uczniów, każdy proboszcz duchowym wzrostem wiernych. Seminarium cieszy się, kiedy ci młodzi, których zadaniem za lat kilka będzie posługa Słowa, jako narzędzia głoszenia wielkich prawd Bożych, podejmują wysiłek doskonalenia tego trudnego narzędzia pracy kapłańskiej. Dzieliliśmy się radością dwóch kolejnych tomików kleryckich poezji. Dzisiaj zachęcamy do lektury tekstu redaktora naczelnego seminaryjnego "Communitas", które to czasopismo, jak z radością słyszymy, wychodzi z bram seminaryjnych i rusza w świat. Nasza serdeczna prośba do Księży i Czytelników - przyjmijcie z życzliwością tego "gościa", który jest zwiastunem przybycia tych młodych ludzi, którzy za rok, dwa lub nieco więcej zawitają w progi Waszych wspólnot parafialnych jako duszpasterze.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na pewno jest rzeczą bardzo przyjemną pamiętać o jubileuszach. Przeżywanie ich jest dobrym czasem poczynania wspomnień, bilansów oraz dzielenia się doświadczeniem. I chyba na szczególną uwagę zasługuje jubileusz 30-lecia istnienia kleryckiego pisma Communitas. Przez ten niemały kawałek czasu przewinęło się wiele pokoleń kleryków w przemyskim Wyższym Seminarium Duchownym. Dzisiaj już wielu biskupów, dziekanów, proboszczów czy wikariuszy wspomina lata seminaryjne wzdychając, jaki to był piękny okres ich życia, a wielu z nich osobiście brało udział w wydawaniu czy nawet powstawaniu kleryckiego czasopisma.
Historia tego czasopisma niestety nie zawsze była usłana różami. Wydawanie jakiegokolwiek czasopisma 30, 20 lat temu było o wiele trudniejsze niż dziś, choćby ze względu możliwości technicznych. Poza tym, w tamtych czasach dochodziła kolejna trudność, jaką była wszędobylska cenzura państwowa, która ciążyła nad każdą inicjatywą a już zwłaszcza kościelną. Dlatego w stanie wojennym seminaryjna drukarnia - a był nią powielacz na korbę - była zaplombowana. Wydanie w tym czasie czegokolwiek wiązało się z nie lada ryzykiem, dlatego "odpuszczono" sobie. Było to kilka lat przerwy w wydawaniu Communitasu. Gdyby dzisiaj zapytać nie jednego proboszcza, który zajmował się tym małym dziennikarstwem, na pewno mógłby opowiedzieć o wiele więcej niż ja dzisiaj. Obecnie nasze czasopismo jest starsze niż jakikolwiek kleryk w Seminarium. Od niedawna też Communitas zaczął wychylać głowę poza mury seminaryjne. Klerycy, którzy jeżdżą na niedzielę seminaryjną, czyli po to, by podziękować ludziom dobrej woli za ich ofiary, zabierają ze sobą po kilka egzemplarzy dla chętnych. Jest niemała okazja, by poznać przez łamy tego pisma, co dzieje się w Seminarium i zaznajomić się z myślą klerycką. Communitas jest bowiem małą prezentacją myśli studentów teologii z Przemyśla, którzy niedługo ruszą do pracy duszpasterskiej. Dzieło tej gazetki jest też dobrym sposobem na poszukiwanie nowych przyjaciół naszej inicjatywy i naszej uczelni.
Obecny numer jest na pewno bardzo ciekawy i biorąc go do ręki można mieć nadzieję, że czytelnik nie będzie się nudził śledząc strony zapełnione treścią w większości przez kleryków. A co w środku? Na pewno nie można pominąć tak wielkiego wydarzenia dla naszej diecezji, jakim była beatyfikacja ks. Jana Balickiego. Nie mniejszym wydarzeniem jest pielgrzymowanie Matki Bożej po parafiach naszej podkarpackiej ziemi. I oczywiście nie można zapomnieć i wyjałowieć z przesłania Ojca Świętego, które pozostawił nam goszcząc w sierpniu w Ojczyźnie. Refleksje nad tymi wydarzeniami można znaleźć na szpaltach naszego czasopisma. Jest jeszcze jeden ważny temat i nie tylko dla duchownego czy przygotowującego się do tego stanu, mianowicie - powołanie. Refleksja nad tym jednym z główniejszych zagadnień naszego życia chyba nie jest obca żadnemu z ludzi. A tym bardziej w seminarium nie powinno zabraknąć miejsca i czasu na pochylanie się nad pytaniami zadawanymi przez powołanie. O powołaniu misyjnym pisze bp Adam Szal, który zajmuje się tymi sprawami uczestnicząc w pracach Komisji ds. Misji przy Episkopacie Polski. Dzieło Pomocy Powołaniom przybliża nam wywiad z ks. Markiem Pieńkowskim, moderatorem tej powołaniowej inicjatywy podejmowanej przez tylu wrażliwych ludzi. Taka pomoc młodym, którzy słyszą głos Boży w swoich sercach, jest niezbędna. Poza tym najnowszy Communitas zawiera wiele innych ciekawych artykułów czy felietonów, których opisanie zabrałoby całe strony przemyskiej Niedzieli. I cóż można innego, jak nie zaprosić do lektury naszego czasopisma. Może dzięki Communitasowi Seminarium przemyskie będzie bliższe nam wszystkim. Przecież nie sposób nie mówić o wzajemnej zależności w drodze do Boga. A we wzajemnej bliskości i poznaniu siebie łatwiej i radośniej jest podążać trudną drogą życia w kierunku świętości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Proces beatyfikacyjny amerykańskiej mistyczki Rhody Wise wkroczył w decydującą fazę

2026-07-10 07:38

[ TEMATY ]

beatyfikacja

en.wikipedia.org

Rhoda Wise

Rhoda Wise

Proces beatyfikacyjny amerykańskiej mistyczki Rhody Wise wkroczył w decydującą fazę. Do Watykanu trafiło oficjalne positio. Co to oznacza dla duchowej przewodniczki Matki Angeliki z EWTN?

Proces beatyfikacyjny amerykańskiej mistyczki i stygmatyczki Rhody Wise wkroczył w kolejną, niezwykle ważną fazę. Do watykańskiej Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych przekazano oficjalne positio – obszerny dokument podsumowujący dowody na heroiczność jej cnót i świętość życia. Rhoda Wise znana jest na całym świecie m.in. jako duchowa przewodniczka Matki Angeliki, założycielki katolickiej sieci telewizyjnej EWTN.
CZYTAJ DALEJ

Zapomniany patron leśników

Niedziela zamojsko-lubaczowska 40/2009

wikipedia.org

św. Jan Gwalbert

św. Jan Gwalbert

Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.

Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach. Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić. Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
CZYTAJ DALEJ

Dziś Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa. Mija 83 lata od Zbrodni Wołyńskiej

2026-07-11 06:35

[ TEMATY ]

zbrodnia wołyńska

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa

83 lata

IPN

Zamordowani mieszkańcy wsi Chołopecze, powiat Horochów, Wołyń

Zamordowani mieszkańcy
wsi Chołopecze, powiat
Horochów, Wołyń

11 lipca 1943 oddziały partyzanckie ukraińskich nacjonalistów wspierane przez część ludności cywilnej zaatakowały miejscowości na Wołyniu i zamordowały mieszkających tam Polaków. Ta tzw. krwawa niedziela była punktem kulminacyjnym zbrodni wołyńskiej.

Dla uczczenia ofiar zbrodni Sejm RP w 2016 r. ustanowił 11 lipca jako Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję