Nie tylko w Watykanie, ale też na Jasnej Górze już rozpoczęła się budowa bożonarodzeniowej szopki. To duże przedsięwzięcie wymagające sporego zaangażowania wielu osób. Tradycyjna „betlejemka” powstaje na dziedzińcu przed wejściem do Bazyliki. Już od kilku lat chatę stawiają górale z paulińskiej parafii w Czerwiennym.
Drewniana szopa powstała na Podhalu. Jej elementy przed świętami są tu przywożone i rozkładane.
- Już na pamięć znam jej części, najwięcej pracy kosztuje nas skonstruowanie dachu. Całość składa się z pięćdziesięciu detali - powiedział pan Janusz. Dodał, że wyjazd do Częstochowy traktuje zawsze jak pielgrzymkę.
- Zawsze składamy szopkę przynajmniej miesiąc przed Bożym Narodzeniem. Chata ma już prawie osiem lat. Musieliśmy wymienić podłogi i niektóre drewniane elementy - zauważył o. Bronisław Kraszewski, odpowiedzialny za przygotowania.
Paulin podkreślił, że w tym roku zmieni się aranżacja szopki, będzie inny układ figur, a w środku pojawi się bardziej naturalny wystrój.
„Betlejemka”, która stanie na dziedzińcu, przed wejściem do Bazyliki, to główna bożonarodzeniowa szopka na Jasnej Górze, gdzie tradycyjnie po Pasterce przeniesione zostaje Dzieciątko Jezus.
Na Jasnej Górze powstanie też szopka ruchoma na tzw. fosach i żłóbek w Bazylice.
- Zachowaliście ciągłość pielgrzymki. Ta pielgrzymka tym się chlubiła, że mimo najgorszych sytuacji jakie bywały w historii, nigdy nie została przerwana. I także w tym trudnym czasie dla Polski i świata, pielgrzymka odbyła się, dziękuję wam za to - powiedział dziś na Jasnej Górze kard. Kazimierz Nycz, witając 309. Warszawską Pielgrzymkę Pieszą. Z konieczności respektowania rygorów sanitarnych przyszło w niej tylko 61 osób.
- Zrobiliśmy pewne możliwe minimum, żeby nikogo nie narazić, żeby nie daj Boże ktoś powiedział, że zaraził się na pielgrzymce – mówił metropolita warszawski. Prosił, by do tego minimum się nie przyzwyczajać. - Mamy nadzieję i pewność wiary, że w przyszłym roku Pan Bóg nam pozwoli wrócić do pełnego, normalnego pielgrzymowania, oby się tak stało, bo to jest potrzebne nie tylko dla pielgrzymki, ale dla duchowego życia ludzi - mówił ze szczytu kard. Nycz.
W dn. 30 marca – 1 kwietnia w parafii św. Jana Marii Vianneya w Polichnie odbyły się rekolekcje wielkopostne. Czas wchodzenia w tajemnice Bożej miłości parafianie przeżyli pod kierunkiem o. Ryszarda Koczwary z Niepokalanowa.
Chcąc przygotować wiernych do głębokiego przeżycia Wielkiego Tygodnia, rekolekcjonista umacniał ich w cnotach teologalnych, eksponując, że fundamentem duchowości chrześcijańskiej jest wiara, a w jej skład wchodzi poznanie, doświadczenie emocjonalno-wartościujące i moralne działanie. Ukazując wartość Wielkiego Tygodnia, mobilizował do rozwoju wiary, mężnego jej wyznawania w każdych okolicznościach życia. – Trzeba pokazać, że jestem katolikiem, chrześcijaninem i nie wstydzę ani nie boję się wiary – powiedział. Przypomniał, że progresja wiary i wytrwałość w niej, bez względu na różnorodność doświadczeń życia, pozostaje nadrzędnym obowiązkiem chrześcijan, rodziców wobec dzieci i Kościoła wobec wiernych. Pytał więc: - „Co zrobiliśmy z dzieciństwem dzieci, czy mają one jeszcze dzieciństwo? Czy te, które wyjechały za granicę z braku miłości do ziemi, będą miały do kogo/czego wracać?”. Rekolekcjonista uwypuklił, że centrum wiary chrześcijańskiej stanowi Jezus Chrystus. Podkreślił, że „Jezus - centrum, kierownik i wyznacznik mojego życia, może uzdrowić mnie i moich najbliższych”.
Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie
Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.
Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.