Reklama

Wiara

Msza św. krok po kroku

Rozumienie znaków i symboli, gestów i postaw pozwala nam świadomie i owocnie uczestniczyć we Mszy św.

Każdy, kto poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, wie, że we Mszy św. należy uczestniczyć. Ale nie wszyscy zadają sobie pytanie, czym owo uczestnictwo jest i co należy zrobić, aby stało się ono świadome, czynne i owocne, czyli właśnie takie, jakie powinno być. Na pewno odpowiednie uczestnictwo nie ogranicza się jedynie do wypełnienia pierwszego przykazania kościelnego, czyli do fizycznej obecności w kościele w każde niedzielę i święto nakazane. Aby prawdziwie uczestniczyć we Mszy św., nie wystarczy także być tylko skupionym i pobożnym oraz gorliwie się modlić. To zbyt mało, a nawet można powiedzieć, że nie do końca o to by chodziło. Warto więc przyglądnąć się naszemu uczestnictwu we Mszy św. i spróbować odnaleźć, co w niej jest naprawdę ważne.

Wejście do świątyni

Eucharystia to świat znaków, symboli, obrzędów i słów, które wzajemnie się przenikają i umożliwiają wejście w komunię z Bogiem oraz z braćmi i siostrami. Ten świat, który przenosi nas w inną, Bożą rzeczywistość, otwiera się już w momencie przekroczenia progu kościoła, a więc zanim jeszcze rozpoczną się obrzędy liturgiczne. Już wtedy i w tym miejscu rozpoczyna się nasze uczestnictwo w Eucharystii. Przekroczenie progu kościoła jest bowiem znakiem, że wchodzimy do domu, że jesteśmy u siebie oraz że tam jest nasze miejsce.

Znak krzyża przy wejściu do świątyni i na rozpoczęcie Liturgii

Dzisiaj o tym, że w Eucharystii uczestniczą ludzie ochrzczeni, przypomina woda święcona, którą przy wejściu do kościoła czynimy znak krzyża. Wypowiadane wówczas słowa: „W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, przywołują moment naszego chrztu, ponieważ po raz pierwszy wybrzmiały one nad każdym z nas, gdy woda chrzcielna spłynęła po naszych głowach. Znak krzyża przy wejściu do kościoła stawia nas zawsze w postawie wdzięczności za chrzest, który uczynił nas dziećmi Bożymi i włączył w Mistyczne Ciało Chrystusa.

Reklama

Wdzięczność za sakrament chrztu oraz postawa słuchania prowadzą nas do dostrzeżenia, że na Eucharystii nigdy nie jesteśmy sami, że wokół gromadzą się nasze siostry i nasi bracia, a wszyscy razem tworzymy jedno zgromadzenie, wspólnotę złączoną przez wiarę, chrzest i pragnienie życia Ewangelią. Zanim jeszcze cokolwiek zacznie się dziać, zanim kapłan wypowie słowa konsekracji, z nami i w nas już jest obecny Chrystus. Gromadzimy się w Jego imię, z Nim wchodzimy w relację, Jego słuchamy i On nas przemienia.

Akt pokuty

Na początku Mszy św. odmawiamy zawsze akt pokuty. Jest to bardzo ważny moment, ponieważ niejako zmusza nas do stanięcia w prawdzie o nas samych. A prawda ta jest bardzo prozaiczna: jestem grzesznikiem i bardzo potrzebuję Bożego Miłosierdzia. Akt pokuty to indywidualne przyznanie się do tego. Mówimy: ja się spowiadam, ja zgrzeszyłem, moja wina, ja błagam o miłosierdzie. Jeśli cokolwiek ma się w nas wydarzyć podczas Eucharystii, jeśli coś ma się zmienić, to stanie się tak tylko wtedy, gdy będziemy mieć odwagę stanąć w prawdzie wobec Boga, wobec sióstr i braci oraz wobec samych siebie. Bijemy się w piersi, pochylamy się, mówimy: „Panie, zmiłuj się nad nami”, bo wierzymy, że Bóg się na nas nie obraża, że się nie odwraca, ale że jest miłosiernym Ojcem, który pragnie, abyśmy przyjęli Jego przebaczenie, usłyszeli Jego słowo, weszli z Nim w komunię oraz na nowo ukochali tych, których kochać jeszcze nie umiemy. Do dobrego przeżycia aktu pokuty potrzeba ciszy, prawdy i uczciwości wobec siebie samych. Tak przygotowani możemy zacząć słuchać słowa, które za chwilę wybrzmi w zgromadzeniu, aby dotykać naszego życia i je przemieniać.

Liturgia Słowa

Chociaż podczas całej Mszy św. postawa słuchania jest fundamentalna, to jednak Liturgia Słowa najmocniej zaprasza do otwarcia uszu i serc oraz do wrażliwości i pokory, aby przyjąć Boże słowo jako skierowane do mnie i oświecające moją codzienną drogę. Słuchaniu w Liturgii Słowa sprzyja wszystko, także postawa ciała. Gdy siedzimy, łatwiej jest się skupić i usłyszeć słowo, a wstając na proklamację Ewangelii, wyrażamy gotowość na wniesienie słów Chrystusa w naszą codzienność. Ewangelia jest bowiem szczytem i najważniejszym momentem całej Liturgii Słowa. Do niej prowadzą wszystkie pozostałe czytania biblijne, ona jest podstawą homilii i z niej rodzą się wyznanie wiary oraz modlitwa powszechna.

Reklama

Ważnym elementem Liturgii Słowa jest także milczenie. Sprzyja ono medytacji i konfrontacji własnego życia z Ewangelią. W adhortacji apostolskiej Verbum Domini Benedykt XVI zamieścił następujące zdanie: „Słowo Boże może być bowiem wypowiedziane i usłyszane jedynie w ciszy zewnętrznej i wewnętrznej”, i dalej: „Milczenie, kiedy jest przewidziane, należy traktować «jako część celebracji»” (nr 66). Skoro tak, to nie można sobie wyobrazić Liturgii Słowa bez, chociażby krótkich, chwil milczenia.

Przygotowanie darów

Gdy wybrzmi ostatnie wezwanie Modlitwy wiernych, rozpoczyna się Liturgia eucharystyczna. Centrum celebracji przenosi się w tym momencie z ambony na ołtarz i wszyscy zostają zaproszeni do przyjęcia postawy ofiary. Na ołtarzu składamy chleb i wino, a piękne modlitwy, wypowiadane przez kapłana przewodniczącego Liturgii, ukazują sens tego gestu. W obrzędzie przygotowania darów zawiera się całe nasze życie: nasze praca i ofiara, ale także cierpienie i ból całego świata. To wszystko zostaje przemienione przez miłość Chrystusa, najpełniej objawioną w Jego ofierze na krzyżu.

Z przygotowaniem darów łączy się także nasza konkretna ofiara, którą łączymy z eucharystycznym chlebem i winem. Dary materialne i ofiary pieniężne, które wówczas składamy, są wyrazem miłości wobec braci i sióstr, gdyż Eucharystii nie można sobie wyobrazić bez miłości i służby innym. A miłość i służba to nie idea, ale konkret.

Modlitwa eucharystyczna

Ośrodkiem i szczytem każdej Mszy św. jest Modlitwa eucharystyczna, w czasie której – wśród modlitwy dziękczynienia i uwielbienia – mocą Ducha Świętego dokonuje się przemiana przyniesionych na ołtarz darów chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Na Przeistoczenie, czyli konsekrację, wszyscy klękają, dzwonią dzwonki. Kapłan najpierw wypowiada słowa Zbawiciela z Ostatniej Wieczerzy: „Bierzcie i jedzcie” oraz „Bierzcie i pijcie”, po czym podnosi Ciało Chrystusa i kielich z Jego Krwią. Tego momentu nie da się przeoczyć, a Chrystus staje się wówczas rzeczywiście i sakramentalnie obecny pod postaciami chleba i wina.

Obrzędy Komunii św.

Obrzędy Mszy św. prowadzą konsekwentnie do przyjęcia Komunii św., która z kolei staje się warunkiem komunii – jedności z braćmi i siostrami. Bez przyjęcia Komunii św. wszystko to staje się puste i traci znaczenie. Warto więc zrobić wszystko, aby w Eucharystii za każdym razem uczestniczyć w sposób pełny, czyli przyjmując Komunię św.

Obrzędy zakończenia i rozesłanie

Komunia św. nie zamyka Eucharystii, chociaż jest jej bardzo ważnym momentem. Msza św. kończy się wyjściem wiernych z kościoła i powrotem do codzienności. Ostatnie słowa Mszy św.: „Idźcie w pokoju Chrystusa”, przywołują posłanie Apostołów przez Zmartwychwstałego, aby głosili Ewangelię tam, dokąd dojdą, czyli na całym świecie (por. Mt 28, 19; Mk 16, 15). To dynamiczne wezwanie: „Idźcie!”, jest dzisiaj bardzo czytelnym i konkretnym zaproszeniem, abyśmy wracali do naszego życia, pracy, nauki i do walki o codzienność, bo to właśnie tam sprawdza się i realizuje w praktyce nasze uczestnictwo we Mszy św. Gdy zatem słyszymy słowa: „Idźcie w pokoju Chrystusa!”, warto sobie uświadomić, że drzwi kościoła nie służą jedynie do tego, aby przez nie wejść i uczestniczyć w Eucharystii, ale także aby przez nie z kościoła wyjść i iść do świata spragnionego Ewangelii. Z Eucharystii się wychodzi, aby tam, gdzie toczy się nasze życie, świadczyć o tym, czego się nauczyliśmy i co usłyszeliśmy podczas Liturgii. Nie słowa, ale nasza codzienność weryfikuje, czy Pan rzeczywiście do nas przemówił we Mszy św., czy weszliśmy w prawdziwą komunię z Jego Ciałem oraz czy nauczyliśmy się żyć w komunii z braćmi i siostrami.

Gdy wchodzimy do kościoła przed rozpoczęciem Mszy św., przez znak krzyża czyniony wodą święconą przypominamy sobie, że chrzest uczynił nas dziećmi Bożymi oraz wprowadził w tajemnicę Eucharystii. Gdy z niego wychodzimy po zakończeniu Liturgii, mamy iść, aby realizować nasze powołanie chrzcielne i żyć Ewangelią w codzienności. Sakrament chrztu św. zatem otwiera i zamyka każde nasze uczestnictwo w Eucharystii, gdyż stoi u podstaw naszej tożsamości chrześcijańskiej.

2020-03-31 14:49

Ocena: +5 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Wiesław Śmigiel odwołuje dyspensę od uczestnictwa we Mszach św.

2020-05-29 14:50

[ TEMATY ]

Msza św.

dyspensa

Bp Wiesław Śmigiel

diecezja toruńska

Ewa Melerska

W związku ze zmianą obostrzeń dotyczących limitu wiernych w kościele biskup toruński odwołuje dyspensę od uczestnictwa w niedzielnej Mszy św.

Bp Wiesław Śmigiel wyraził wdzięczność wobec duchownych, osób konsekrowanych i wiernych świeckich za odpowiedzialną i pełną wiary postawę w czasie epidemii. - Jestem wdzięczny wszystkim, którzy odważnie i roztropnie pomagali innym. Wyrażam wdzięczność wobec służb medycznych, sanitarnych, wolontariuszy i osób zaangażowanych w ochronę życia i zdrowia. Obejmuję modlitwą chorych, a miłosierdziu Bożemu polecam zmarłych – pisze bp Śmigiel.

Odwołując z dniem 6 czerwca dyspensę od uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. bp Śmigiel przypomniał, że w dalszym ciągu osoby chore nie popełniają grzechu ciężkiego pozostając w domach.

- Zachęcam wszystkich wiernych do korzystania z posługi duszpasterskiej w parafiach, szczególnie z sakramentu pokuty i pojednania oraz Eucharystii – podkreślił bp Wiesław. Zachęcił także wiernych do gorliwej modlitwy o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne.

Poniżej słowo biskupa toruńskiego skierowane do diecezjan

Drodzy Diecezjanie!

Duchownym, osobom konsekrowanym oraz wiernym świeckim bardzo dziękuję za odpowiedzialną i pełną wiary postawę w czasie epidemii. Był to trudny czas dla nas wszystkich, również w wymiarze duszpasterskim. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy odważnie i roztropnie pomagali innym. Wyrażam wdzięczność wobec służb medycznych, sanitarnych, wolontariuszy i osób zaangażowanych w ochronę życia i zdrowia. Obejmuję modlitwą chorych, a miłosierdziu Bożemu polecam zmarłych.

Sytuacja epidemiczna w naszym kraju pozwoliła na zniesienie przez władze świeckie limitu uczestników zgromadzeń religijnych w miejscach kultu. Pozwala to na udział w liturgii wszystkim wiernym, którzy przynależą do żywej wspólnoty Kościoła. Dlatego z dniem 6 czerwca br. odwołuję dyspensę od uczestnictwa w niedzielnych Mszach świętych i serdecznie zapraszam do wspólnej modlitwy! Jednocześnie proszę o ostrożność, odpowiedzialność i rozwagę! Przypominam, że osoby chore oraz wszyscy, którzy zauważą u siebie objawy infekcji (np. kaszel, podwyższona temperatura, itp.) są zwolnione z obowiązku uczestnictwa we Mszy świętej. Przypominam równocześnie o konieczności zachowania w kościołach dystansu i obowiązku zakrywania ust i nosa.

Dziękuję Bogu, że prowadzi nas przez trudny czas epidemii! Zachęcam wszystkich wiernych do korzystania z posługi duszpasterskiej w parafiach, szczególnie z sakramentu pokuty i pojednania oraz Eucharystii. Bardzo proszę o modlitwę w intencji nowych i świętych powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego.

bp Wiesław Śmigiel

Biskup Toruński

CZYTAJ DALEJ

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

2020-05-23 18:19

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Facebook.com

Jolanta Lange wcześnie nazywała się Jolanta Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW Panna inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja nadal otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza

W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN.

O sprawie zrobiło się bardzo głośno i na jej temat rozpisywały się gazety, a o jej przeszłości informowały media internetowe i największe telewizje. Wydawałoby się, że po tych informacjach kierowany przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego urząd będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk.

Niestety nic takiego się nie stało, bo 12 grudnia 2019 r. według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie, którego głównym operatorem jest właśnie fundacja Jolanty Lange. Prawie dwa miliony złotych publicznych pieniędzy przeznaczone jest na "działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022". Tych pieniędzy może być znacznie więcej, bo przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty.

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji? To retoryczne pytanie należy postawić kandydatowi na urząd prezydenta RP Rafałowi Trzaskowskiemu.

Sprawa może mieć ciąg dalszy. Jolanta Gontarczyk była bowiem jedną z ostatnich osób, która widziała ks. Franciszka Blachnickiego przed jego tajemniczą śmiercią. Na pewno będzie musiała znów zeznawać, bo 21 kwietnia 2020 r. "prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych".

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooku można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT. Na fanpage można było znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Podczas uroczystości w Centrum Wielokulturowym zapraszany jest warszawski chór LGBT.

Więcej o współpracy Jolanty Lanego vel Gonatrczyk z warszawskim ratuszem oraz jej politycznej kariery w latach 90

CZYTAJ DALEJ

Majówka na Wiśle

2020-05-30 22:27

ks. Wojciech Kania

Nabożeństwo majowe na statku, stało się już sandomierską tradycją i chociaż w tym roku liczba jego uczestników musiała być dostosowana do przepisów epidemicznych, nie zabrakło chętnych. W rejsie po Wiśle wzięli udział duchowni i świeccy, siostry zakonne i klerycy oraz młodzież z Sandomierza i Osieka.

Przed wyruszeniem statku, biskup Krzysztof Nitkiewicz nawiązał do wigilii Zesłania Ducha Świętego, zachęcając do wspólnej modlitwy z Maryją o Jego dary. Przypomniał jednocześnie powódź, która przed dziesięciu laty dotknęła Sandomierz oraz wiele innych miejscowości. Powiedział, że tak jak wiara dodawała wówczas siły w zmaganiach z żywiołem, potrzeba jej również dzisiaj, aby z nadzieją patrzeć w przyszłość.

Statek zrobił pętlę na Wiśle od Starego Portu przez wzgórze Salve Regina i Góry Pieprzowe. Przy akompaniamencie scholii młodzieżowej z Osieka, śpiewana była Litania Loretańska oraz pieśni maryjne.

– Pływam po Wiśle od 1996 roku – powiedział kapitan Tadeusz Prokop. – Kiedy rozpoczynając żeglugę nabyłem pierwszy statek, nazwałem go „Maria”, oddając się pod opiekę Matki Bożej. Ten statek również nosi imię „Maryja. Cały czas czuję opiekę Matki Bożej. Cieszę się, że możemy ją wspólnie wielbić podczas tej majówki.

Z racji na epidemię, tegoroczne nabożeństwa majowe w Diecezji Sandomierskiej miały nieco inny charakter. Ich uczestnicy modlili się głównie w intencji chorych oraz pracowników Służby Zdrowia. Przez orędownictwo Maryi, prosili także o deszcz, gdyż panująca susza zagroziła uprawom rolnym oraz lasom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję