Reklama

Niedziela Łódzka

Bp Marczak: byśmy w osobach skrzywdzonych przemocą seksualną dostrzegli samego Jezusa!

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Dziś Kościół wzywa nas, abyśmy w osobach skrzywdzonych przemocą seksualną dostrzegli samego Jezusa. Jeśli będziemy obojętni i bezczynni, to na sądzie możemy usłyszeć z ust Jezusa: „bo byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie” – mówił bp Marek Marczak.

W pierwszy piątek Wielkiego Postu wierni Archidiecezji Łódzkiej spotkali się na wspólnej Eucharystii sprawowanej pod przewodnictwem bp. Marka Marczaka. To trzecia świątynia, która znajduje się na pielgrzymkowym szlaku Wielkopostnych Kościołów Stacyjnych. W tym roku w Archidiecezji Łódzkiej Kościoły Stacyjne nawiedzane są już po raz 12.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W homilii ksiądz biskup pochylając się nad Słowem Bożym, zwrócił uwagę słuchaczy na to, że - Bóg cierpi z cierpiącymi. Każe to powiedzieć prorokowi, aby ludzkim głosem wykrzyczeć nie tylko swój ból i gniew, ale także swoją solidarność ze wszystkimi skrzywdzonymi. Usłyszmy dziś, że Bóg kocha zranionych, stoi po ich stronie. Bóg nie milczy widząc przemoc. Bóg nakazuje ją zatrzymać - podkreślił hierarcha. - Słowo Boże prowadzi nas dziś do Jezusa poprzez Psalm 51. którego fragment dziś słuchamy i śpiewamy. Psalm 51 to modlitwa króla Dawida po tym, jak dopuścił się grzechu przeciwko VI przykazaniu. Król Dawid skruszonym sercem modli się: „Uznaję bowiem nieprawość moją i grzech jest mój jest zawsze przede mną”. Dawid, po czasie pychy i popełnionego grzechu, został dotknięty słowem Boga i zrozumiał jak bardzo zranił Jego serce, kiedy skrzywdził Batszebę i jej męża Uriasza (opisuje to Księga Samuela: 2 Sm 11, 1-27). Dawid zmusił do nieczystej relacji z sobą żonę swego bliźniego, jednego ze swoich wiernych sług i żołnierzy. Psalm skruszonego Dawida jest nadzieją dla skrzywdzonych, że sprawcy ich ran mogą być dotknięci słowem Boga tak, że uznają swoją winę. To słowo pocieszenia dla tych, którzy zostali skrzywdzeni – zaznaczył kaznodzieja. homilia

Reklama

Kończąc, biskup Marek powiedział - dziś Kościół wzywa nas, abyśmy poprzez naszą modlitwę i post okazali duchową solidarność skrzywdzonym. W ten sposób, towarzysząc im na drodze zdrowienia, możemy mieć nadzieję, że Chrystus powie także do nas: „bo byłem nagi, a przyodzialiście mnie” – zakończył.

Po Mszy św. wierni uczestniczyli w Drodze Krzyżowej w intencji osób skrzywdzonych w Kościele, którą poprowadził ks. dr Tomasz Liszewski - duszpasterz Ofiar Wykorzystania Seksualnego i Ich Rodzin. W czasie nabożeństwa krzyż od stacji do stacji niósł bp Marek Marczak.

Dzień modlitwy i pokuty za grzech wykorzystania seksualnego małoletnich obchodzony jest w Kościele w Polsce od 2017 r. W odpowiedzi na apel papieża Franciszka, Konferencja Episkopatu Polski ustaliła, że w Polsce jest on obchodzony co roku w pierwszy piątek Wielkiego Postu.

2024-02-17 09:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódź: Kluczem do rozumienia Biblii jest Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały!

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

- Gdy w którymkolwiek momencie dochodzimy – w lekturze Biblii – do momentu trudnego i nie rozumiemy – to trzeba go otwierać właśnie tym Kluczem, którym jest Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały! – mówił arcybiskup Ryś.

CZYTAJ DALEJ

Św. Florian - patron strażaków

Św. Florianie, miej ten dom w obronie, niechaj płomieniem od ognia nie chłonie! - modlili się niegdyś mieszkańcy Krakowa, których św. Florian jest patronem. W 1700. rocznicę Jego męczeńskiej śmierci, właśnie z Krakowa katedra diecezji warszawsko-praskiej otrzyma relikwie swojego Patrona. Kim był ten Święty, którego za patrona obrali także strażacy, a od którego imienia zapożyczyło swą nazwę ponad 40 miejscowości w Polsce?

Zachowane do dziś źródła zgodnie podają, że był on chrześcijaninem żyjącym podczas prześladowań w czasach cesarza Dioklecjana. Ten wysoki urzędnik rzymski, a według większości źródeł oficer wojsk cesarskich, był dowódcą w naddunajskiej prowincji Norikum. Kiedy rozpoczęło się prześladowanie chrześcijan, udał się do swoich braci w wierze, aby ich pokrzepić i wspomóc. Kiedy dowiedział się o tym Akwilinus, wierny urzędnik Dioklecjana, nakazał aresztowanie Floriana. Nakazano mu wtedy, aby zapalił kadzidło przed bóstwem pogańskim. Kiedy odmówił, groźbami i obietnicami próbowano zmienić jego decyzję. Florian nie zaparł się wiary. Wówczas ubiczowano go, szarpano jego ciało żelaznymi hakami, a następnie umieszczono mu kamień u szyi i zatopiono w rzece Enns. Za jego przykładem śmierć miało ponieść 40 innych chrześcijan.
Ciało męczennika Floriana odnalazła pobożna Waleria i ze czcią pochowała. Według tradycji miał się on jej ukazać we śnie i wskazać gdzie, strzeżone przez orła, spoczywały jego zwłoki. Z czasem w miejscu pochówku powstała kaplica, potem kościół i klasztor najpierw benedyktynów, a potem kanoników laterańskich. Sama zaś miejscowość - położona na terenie dzisiejszej górnej Austrii - otrzymała nazwę St. Florian i stała się jednym z ważniejszych ośrodków życia religijnego. Z czasem relikwie zabrano do Rzymu, by za jego pośrednictwem wyjednać Wiecznemu Miastu pokój w czasach ciągłych napadów Greków.
Do Polski relikwie św. Floriana sprowadził w 1184 książę Kazimierz Sprawiedliwy, syn Bolesława Krzywoustego. Najwybitniejszy polski historyk ks. Jan Długosz, zanotował: „Papież Lucjusz III chcąc się przychylić do ciągłych próśb monarchy polskiego Kazimierza, postanawia dać rzeczonemu księciu i katedrze krakowskiej ciało niezwykłego męczennika św. Floriana. Na większą cześć zarówno świętego, jak i Polaków, posłał kości świętego ciała księciu polskiemu Kazimierzowi i katedrze krakowskiej przez biskupa Modeny Idziego. Ten, przybywszy ze świętymi szczątkami do Krakowa dwudziestego siódmego października, został przyjęty z wielkimi honorami, wśród oznak powszechnej radości i wesela przez księcia Kazimierza, biskupa krakowskiego Gedko, wszystkie bez wyjątku stany i klasztory, które wyszły naprzeciw niego siedem mil. Wszyscy cieszyli się, że Polakom, za zmiłowaniem Bożym, przybył nowy orędownik i opiekun i że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożenie w niej ciała sławnego męczennika. Tam też złożono wniesione w tłumnej procesji ludu rzeczone ciało, a przez ten zaszczytny depozyt rozeszła się daleko i szeroko jego chwała. Na cześć św. Męczennika biskup krakowski Gedko zbudował poza murami Krakowa, z wielkim nakładem kosztów, kościół kunsztownej roboty, który dzięki łaskawości Bożej przetrwał dotąd. Biskupa zaś Modeny Idziego, obdarowanego hojnie przez księcia Kazimierza i biskupa krakowskiego Gedko, odprawiono do Rzymu. Od tego czasu zaczęli Polacy, zarówno rycerze, jak i mieszczanie i wieśniacy, na cześć i pamiątkę św. Floriana nadawać na chrzcie to imię”.
W delegacji odbierającej relikwie znajdował się bł. Wincenty Kadłubek, późniejszy biskup krakowski, a następnie mnich cysterski.
Relikwie trafiły do katedry na Wawelu; cześć z nich zachowano dla wspomnianego kościoła „poza murami Krakowa”, czyli dla wzniesionej w 1185 r. świątyni na Kleparzu, obecnej bazyliki mniejszej, w której w l. 1949-1951 jako wikariusz służył posługą kapłańską obecny Ojciec Święty.
W 1436 r. św. Florian został ogłoszony przez kard. Zbigniewa Oleśnickiego współpatronem Królestwa Polskiego (obok świętych Wojciecha, Stanisława i Wacława) oraz patronem katedry i diecezji krakowskiej (wraz ze św. Stanisławem). W XVI w. wprowadzono w Krakowie 4 maja, w dniu wspomnienia św. Floriana, doroczną procesję z kolegiaty na Kleparzu do katedry wawelskiej. Natomiast w poniedziałki każdego tygodnia, na Wawelu wystawiano relikwie Świętego. Jego kult wzmógł się po 1528 r., kiedy to wielki pożar strawił Kleparz. Ocalał wtedy jedynie kościół św. Floriana. To właśnie odtąd zaczęto czcić św. Floriana jako patrona od pożogi ognia i opiekuna strażaków. Z biegiem lat zaczęli go czcić nie tylko strażacy, ale wszyscy mający kontakt z ogniem: hutnicy, metalowcy, kominiarze, piekarze. Za swojego patrona obrali go nie tylko mieszkańcy Krakowa, ale także Chorzowa (od 1993 r.).
Ojciec Święty z okazji 800-lecia bliskiej mu parafii na Kleparzu pisał: „Święty Florian stał się dla nas wymownym znakiem (...) szczególnej więzi Kościoła i narodu polskiego z Namiestnikiem Chrystusa i stolicą chrześcijaństwa. (...) Ten, który poniósł męczeństwo, gdy spieszył ze swoim świadectwem wiary, pomocą i pociechą prześladowanym chrześcijanom w Lauriacum, stał się zwycięzcą i obrońcą w wielorakich niebezpieczeństwach, jakie zagrażają materialnemu i duchowemu dobru człowieka. Trzeba także podkreślić, że święty Florian jest od wieków czczony w Polsce i poza nią jako patron strażaków, a więc tych, którzy wierni przykazaniu miłości i chrześcijańskiej tradycji, niosą pomoc bliźniemu w obliczu zagrożenia klęskami żywiołowymi”.

CZYTAJ DALEJ

Łódzcy proboszczowie spotkali się z Ojcem Świętym Franciszkiem

2024-05-04 16:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Wiesław Kamiński

Zakończyło się – trwające od 29 kwietnia br. - rzymskie spotkanie blisko 300 proboszczów z całego świata, którzy odpowiedzieli na zaproszenie Ojca Świętego Franciszka, by w czynny sposób włączyć się w prace Synodu o Synodalności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję