Reklama

Opieka nad seniorem

Gdy już podejmiemy tę arcytrudną decyzję o oddaniu bliskiej nam osoby do domu opieki - musimy dokładnie sprawdzić, gdzie trafi

Niedziela Ogólnopolska 30/2012, str. 40-41

Bożena Sztajner/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak znaleźć przyzwoity dom seniora? Jak rozpoznać, co jest tam pozorem, a co rzeczywistością? Czy można wybrać dom opieki np. nad morzem? Czy można tam zamieszkać ze współmałżonkiem? Czy można zabrać psa? Czy są specjalne domy dla osób z chorobą Alzheimera? Jak je znaleźć? Czy trzeba bliską nam osobę oddać na stałe, czy istnieją jakieś formy wsparcia w miejscu zamieszkania, które nam, jako rodzinie, należą się od państwa? No i ile to wszystko kosztuje?

Jak załatwić?

Reklama

Najpierw trzeba napisać podanie do najbliższego dla miejsca zamieszkania naszego seniora miejscowego ośrodka pomocy społecznej (OPS). Uzasadnić w nim, dlaczego konieczna jest stała opieka w domu pomocy społecznej (DPS). Niezbędne będą także zaświadczenia od lekarza o stanie zdrowia, potwierdzające potrzebę umieszczenia pacjenta w DPS-ie. Do listy zaświadczeń obowiązkowych należą także te o przebytych chorobach, o pobytach w szpitalach i innych placówkach leczniczych. Jeśli mamy, dołączmy także orzeczenia o przyznaniu stopnia niepełnosprawności czy o niezdolności do pracy. Przepisy wymagają także zaświadczenia o dochodach (decyzja ZUS w sprawie emerytury, renty czy inne).
W odpowiedzi na podanie naszego seniora odwiedzi pracownik socjalny, żeby zorientować się w sytuacji. Jego raport jest istotny w sprawie, bo to OPS decyduje o przyznaniu miejsca (a liczba miejsc jest zazwyczaj niewielka i zależy, oczywiście, od budżetu). Pozytywna decyzja OPS-u nie oznacza, że natychmiast otrzymamy miejsce w DPS-ie. Najczęściej trzeba czekać, w najgorszym razie nawet kilka lat. Jeśli w tym czasie stan zdrowia seniora pogarsza się szybko, rodzina powinna powiadamiać o tym fakcie OPS, który będzie szukał miejsca w domu innym niż wybrany przez nas. Pamiętajmy - jeśli zależy nam na konkretnej placówce, należy w podaniu podać jego dokładną nazwę i adres. Inaczej nasz senior zostanie skierowany do DPS-u położonego najbliżej miejsca jego zamieszkania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jak wybrać?

Reklama

Nim jednak dokonamy wszystkich formalności, należy znaleźć adresy domów opieki w okolicy i wybrać się do nich. To podstawowe zadanie: rekonesans. Nawet w czasie krótkiego pobytu zorientujemy się, czy miejsce to odpowiada naszym oczekiwaniom. Listę takich miejsc bez trudu odszukamy w Internecie, adresami dysponują także OPS-y.
Na co należy zwracać uwagę? Maria, której mama od roku jest pod opieką ośrodka, wyjaśnia:
- Najpierw zapach. Jeśli zalatuje moczem, gotowaną kapuchą, czyli po prostu śmierdzi - z miejsca bierzemy nogi za pas. Poszukiwania dobrego miejsca dla mamy zajęły mi kilka miesięcy. W niektórych przekonywano mnie, że taki zapach ma starość. Dopiero, gdy weszłam do ośrodka, który ładnie pachniał, pojęłam, że to bzdura. Zwracajcie więc uwagę na czystość. Druga sprawa to pokoje. Ile osób przebywa w jednym pokoju, jak urządzono pomieszczenie, czy mają łazienkę, czy trzeba iść na korytarz. Probierzem jakości domu są sanitariaty - zajrzyjcie tam koniecznie. Jeśli tylko nadarzy się okazja, porozmawiajcie z pensjonariuszami, oni powiedzą więcej. Oczywiście, trzeba wybierać rozmówcę o przytomnym umyśle, ale ja w każdym domu znajdowałam takich bez trudu. Wreszcie ważna jest opieka medyczna. Niektóre miejsca przypominały poczekalnie. Personel nie mówił tego wprost, ale dawało się wyczuć sugestię, że staruszek musi kiedyś odejść - więc dajmy działać naturze. Niektórzy nie widzą w tym nic złego, więc są miejsca, gdzie opieka medyczna ograniczała się tylko do wzywania pogotowia w razie raptownego pogorszenia się stanu zdrowia. Słowem - lekarza jak na lekarstwo…
Mirosław ma mamę w dużym powiatowym domu opieki społecznej. - Dla mnie ważne jest, że mogę do mamy zajrzeć, kiedy chcę. O każdej porze. W ten sposób sprawdzam, czy nie dzieje się jej krzywda. Personel także inaczej patrzy na osoby, które często ktoś odwiedza. Najbardziej żal tych osób, których nikt już nie odwiedza, a one godzinami wpatrują się w drzwi.
To jedna z najważniejszych informacji sprawdzających, czy można naszego seniora odwiedzać o każdej porze. Jeśli wizyty są ograniczane lub w określonym czasie - zrezygnujmy. Warto też dopytać, czy możemy wyprawić naszej babci czy dziadkowi małe przyjęcie urodzinowe, zabrać do ogrodu, jeśli taki znajduje się przy ośrodku, a dobrze, gdyby był. Wreszcie - czy w domu jest kaplica i przychodzi ksiądz. Nam może się to wydawać oczywiste, ale na ciągle zmieniającym się rynku tak już nie jest.
Warto też upewnić się, co wchodzi w zakres opłat wnoszonych przez naszego seniora i nas jako rodziny. Czy wliczone są w nie np. lekarstwa, dodatkowe usługi pielęgniarskie, rehabilitacja, balkonik czy wózek dla osób mających trudności w poruszaniu się. Nie zapomnijmy także uważnie przeczytać regulamin domu, żeby potem się nie zdziwić.

Ile to kosztuje?

Domy dzielą się na państwowe i prywatne - w tym rodzinne domy seniora - ale z podpisaną umową z OPS-em, jednak zasada finansowa jest właściwie taka sama. Pensjonariusz oddaje 70 proc. swojej renty czy emerytury. Reszta to tzw. kieszonkowe, ale musimy liczyć się z tym, że pochłoną je dodatkowe usługi. Jeśli te 70 proc. nie wystarczy - resztę dopłaca państwo albo my, czyli rodzina. Jeśli nasz senior dostał skierowanie z OPS-u, brakujące fundusze zapewnia państwo. Jeśli nie mamy skierowania, w grę wchodzi jedynie pełna odpłatność - brakującą kwotę dopłaca rodzina. Jak dużo - zależy to od wysokości emerytury. W niektórych domach koszt pobytu za jeden dzień to suma 90 zł. Co za tę kwotę oferuje dom - to już sprawa oddzielna i bardzo zróżnicowana. W prywatnym domu na Śląsku czesne miesięczne wynosi 3200 zł, ale wlicza się w nie nawet fryzjera i kosmetyki.
Nie każdy dom seniora przyjmie osobę cierpiącą na Alzheimera. Czasem odmówią nam nawet placówki prywatne. Najlepiej od razu pytać o taką możliwość. Bezpłatną pomoc w znalezieniu odpowiedniego miejsca zapewnia m.in. portal: www.domyopieki.pl.

Prywatny czy państwowy?

Reklama

Wybór nie zawsze zależy od nas. Ograniczają nas kwestie finansowe i decyzje OPS-u. Na pewno warta uwagi jest propozycja zakonnych domów opieki. Niektóre mają ogromne doświadczenie w prowadzeniu tego typu placówek, a zakonnice słyną z cierpliwości i oddania podopiecznym. Coraz więcej mówi się też o rodzinnych domach seniora, w których koszt pobytu nie jest wysoki. By go założyć, wystarczy mieć duży dom i dobre chęci. Coraz więcej samorządów miejskich pomaga w formalnościach i współfinansuje takie kameralne placówki. Jak taki rodzinny dom zdaje jednak egzamin w codziennym życiu, zależy oczywiście od jego właścicieli. Może się jednak okazać, że taka forma opieki nad seniorem stanie się w naszym kraju najbardziej popularna. Niż demograficzny sprawi bowiem, że w Polsce bardziej potrzebne będą domy seniora niż przedszkola.

A jeśli coś nam się nie spodoba?

Trzeba pilnie obserwować naszego seniora, jego nastrój i stan ogólny, szczególnie w pierwszym okresie pobytu. Przyglądajmy się uważnie otoczeniu. Jeśli coś nam się nie podoba, trzeba działać, nie można lekceważyć nawet drobnych incydentów. Każdy dom państwowy ma swój organ założycielski, czyli instancję wyższą, do której można się poskarżyć. Dlatego jeszcze raz przypominamy: czytajcie statuty placówek, którym powierzacie opiekę nad bliskimi.
Pamiętajmy też, że DPS-y zajmują się nie tylko osobami starszymi. Niech nas nie zdziwi obecność tam ludzi młodszych, ale niepełnosprawnych czy wymagających specjalistycznej opieki. Istnieją też placówki opiekuńcze, do których trafiają osoby wprost ze szpitala, bo nie ma kto się nimi zająć albo wymagają specjalnej troski, której w domu rodzinnym zapewnić nie można. W takim ośrodku można przebywać najwyżej rok - potem, zazwyczaj automatycznie - chory przenoszony jest do DPS-u.

Jeśli nie DPS, to co?

Na przykład - dzienny dom pobytu (DDP), który formalnie załatwia się w podobnym trybie jak DPS. Jest to forma wsparcia dla seniora - pamiętajmy, że nasi bliscy mogą czuć się osamotnieni i niepotrzebni, nawet jeśli staramy się, by tak nie było. Zajęci pracą i nauką, która pochłania nam większą część dnia, nawet nie zauważamy smutku, a czasem i depresji starszej osoby. Pobyt w DDP trwa kilka godzin dziennie (najczęściej w godz 7-15) i zapewnia nie tylko rozmaite zajęcia grupowe, ale też - w wielu placówkach - rehabilitację itd.
Inną formą wsparcia dla osoby gorzej radzącej sobie z codziennymi czynnościami są tzw. usługi opiekuńcze, czyli pomoc w takich sprawach, jak mycie, ubieranie, sprzątanie, robienie zakupów, załatwianie spraw w urzędach itd. Warto o tego rodzaju usługi zapytać w najbliższym OPS-ie. Są one, niestety, płatne, chyba że dochód naszego seniora nie przekracza kryterium dochodowego. Podobnie jak w poprzednich przypadkach, tak i tu trzeba do OPS-u dostarczyć zaświadczenie od lekarza, że taka pomoc jest niezbędna, oraz odcinek renty czy emerytury. Do domu przyjdzie też pracownik ośrodka, by na miejscu dowiedzieć się, jak nasz senior radzi sobie w codziennym życiu.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Stanisława Kostki

[ TEMATY ]

nowenna

św. Stanisław Kostka

Karol Porwich/Niedziela

Nowennę do św. Stanisława Kostki odmawiamy między 9 a 17 września lub w dowolnym terminie.

„Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną” (Wj 20,3; Pwt 5,7)
CZYTAJ DALEJ

Najświętsze Imię Maryja

Niedziela świdnicka 39/2017, str. 8

[ TEMATY ]

wspomnienie Imienia NMP

Ks. Zbigniew Chromy

Bazylika Santa Maria Maggiore – najważniejsza świątynia dedykowana Matce Bożej

Bazylika Santa Maria Maggiore – najważniejsza świątynia dedykowana Matce Bożej
Wśród wielu uroczystości, świąt i wspomnień Najświętszej Maryi Panny, jakich wiele jest w ciągu roku liturgicznego, dowolne wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi jest nieco zapomniane, już przez sam fakt, że jest ono dowolne. Święto imienia Maryi zaczęto obchodzić w Hiszpanii, ale dopiero po zwycięstwie odniesionym przez Jana III Sobieskiego pod Wiedniem, 12 września 1683 r. papież bł. Innocenty XI, na wniosek polskiego króla rozciągnął jego obchód na cały Kościół katolicki. Zgodnie z tradycją i żydowskim zwyczajem Matka Boża cztery dni po swoim urodzeniu otrzymała imię Maryja. Ponieważ Jej urodziny obchodzimy 8 września, stąd 12 września przypada wspomnienie nadania Najświętszej Dziewicy imienia Miriam. To hebrajskie imię oznacza „być pięknym lub wspaniałym”, zaś w języku aramejskim, którym posługiwano się w Palestynie w czasach Jezusa i Maryi, imię to występuje w znaczeniu „Pani”. Gdy zsumujemy znaczenia tego imienia w języku hebrajskim i aramejskim, otrzymamy tytuł „Piękna Pani”. Zatem Maryja to „Piękna Pani”, i tak jest ona nazywana od najdawniejszych czasów. Potwierdziły to badania archeologiczne przeprowadzone w Grocie Nazaretańskiej pod kierownictwem o. Bellarmimo Bagattiego. Największą niespodzianką było wydobycie kamienia z napisem: EMAPIA. To skrót greckiego wyrażenia: „Chaire Maria” (Bądź pozdrowiona, Maryjo). To jedne z najstarszych dowodów czci oddawanej Maryi, Matce Bożej. Po przeprowadzeniu zaś wnikliwych badań archeolodzy doszli do wniosku, że znaleziska te są fragmentami najstarszej świątyni chrześcijańskiej w Nazarecie. Znaleziono tam również dwa inne napisy z końca I wieku. Drugi z nich zawiera dwa słowa: „Piękna Pani”. Kiedy czytamy relacje osób widzących Matkę Bożą, np. św. Katarzyny Labouré, św. Bernadety Soubirous czy Dzieci z Fatimy, wszystkie te osoby nazywają Maryję Piękną Panią. Przejdźmy teraz do samego wspomnienia Najświętszego Imienia Maryi. Wyżej powiedziano, że bł. Innocenty XI wspomnienie to rozciągnął na cały Kościół na wiosek naszego Króla Polski. W 1683 r. potężna turecka armia groziła całej Europie, w tym Stolicy Apostolskiej. Pewny siebie Sułtan Mehmed IV rozmyślał, jak to uczyni z Bazyliki św. Piotra stajnię dla swoich rumaków. Wydawało się, że nie ma już ratunku ani dla oblężonego Wiednia i całego chrześcijaństwa. W tym ciężkim położeniu bł. Innocenty XI wysłał posła do Jana III Sobieskiego z prośbą, aby pośpieszył na odsiecz, podobne poselstwo wysłał cesarz austriacki. Jednak Sejm, mając na uwadze pusty skarb i wyczerpany wojnami kraj, wahał się. Wtedy to spowiednik króla św. Stanisław Papczyński dzięki Maryi ostatecznie przekonał króla oraz sejm. Matka Boża ukazała się św. Stanisławowi i zapewniła o zwycięstwie. Kazała iść pod Wiedeń i walczyć. Założyciel Marianów wystąpił wobec króla, senatu, legata papieskiego i przemówił tymi słowami: „Zapewniam cię, królu, Imieniem Dziewicy Maryi, że zwyciężysz i okryjesz siebie, rycerstwo polskie i Ojczyznę nieśmiertelną chwałą”. Sobieski idąc na odsiecz Wiednia, zatrzymał się na Jasnej Górze. Wstępował też po drodze do innych sanktuariów maryjnych, aby błagać Maryję o pomoc. 12 września Sobieski przed bitwą uczestniczył w dwóch Mszach św., w tej drugiej służąc bł. Markowi d’Aviano jako ministrant. Przystąpił do Komunii św. i leżąc krzyżem, wraz z całym wojskiem ufnie polecał się Matce Najświętszej. Chcąc, aby wszystko działo się pod Jej znakiem, dał rycerstwu hasło: „W imię Panny Maryi – Panie Boże, dopomóż!”. Polska jazda z imieniem Maryi na ustach ruszyła do ataku, śpiewając „Bogurodzicę”. Armia turecka licząca ok. 200 tys. żołnierzy uciekała przed 23 tys. polskiej jazdy. Atak był tak piorunujący i widowiskowy, że wojska cesarza austriackiego opóźniły swoje uderzenie, żeby podziwiać szarżę naszej husarii. Tego dnia zginęło 25 tys. Turków, a Polaków tylko jeden tysiąc.
CZYTAJ DALEJ

Mury, które pamiętają

2026-09-12 21:30

Maciej Rajfur

Msza św. z okazji 300-lecia kościoła w Bychowie

Msza św. z okazji 300-lecia kościoła w Bychowie

Trzysta lat modlitwy, chrztów, ślubów, pierwszych Komunii i spowiedzi. Barokowy kościół św. Jana Nepomucena w Bychowie świętuje jubileusz. Podczas uroczystej Eucharystii bp Maciej Małyga przypomniał, że te mury są świadkami historii kolejnych pokoleń.

Co mogłyby opowiedzieć, gdyby potrafiły mówić? O modlitwach, które przez trzy stulecia wznosiły się tutaj do Boga. O chrztach, ślubach i pierwszych Komuniach. O spowiedziach i chwilach, w których człowiek po prostu przychodził do świątyni, szukając Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję