Reklama

W labiryntach skał

Zdobyć Śnieżkę, zajrzeć w czeluść Śnieżnych Kotłów, zobaczyć skalne Pielgrzymy, zwiedzić labirynty Szczelińca i Błędnych Skał. Bezcenne. Dwa parki narodowe leżące w Sudetach są do siebie podobne, ale także bardzo różne. W obu koniecznie trzeba zatrzymać się na dłużej

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Większość z kilkunastu pasm Sudetów składa się z masywnych grzbietów o spłaszczonych kopulastych szczytach i stromych zboczach, poprzecinanych głęboko dolinami rzek i strumieni. Zaliczane są do gór niskich, ale panuje w nich typowo górski i wysokogórski klimat.
Słyną z licznych atrakcji turystycznych. Warto tu przyjechać dla malowniczych widoków, zabytkowych miasteczek, starych zamków, kościołów oraz coraz lepiej wyglądających kurortów. Każdy w tej okolicy znajdzie coś dla siebie. Nietrudno o nie w obrębie lub w otoczeniu obydwu sudeckich parków - Karkonoskiego Parku Narodowego i Parku Narodowego Gór Stołowych, podobnych do siebie, ale także bardzo różnych.
Mają podobną powierzchnię, długość szlaków turystycznych, gatunki zwierząt, dość surowy klimat. Podobieństw jest więcej, ale są też zasadnicze różnice. Także ta, że w Góry Stołowe przyjeżdża wielokrotnie mniej turystów niż w Karkonosze. A jak już przyjadą, okupują tylko kilka miejsc; w Karkonoszach są bardziej wszędobylscy.

Z tarasów na Szczelińcu

Reklama

Wystarczy wyjechać kilkadziesiąt kilometrów za Wrocław, by znaleźć się w zagłębiu wypoczynkowym i uzdrowiskowym. Do Polanicy, Kudowy, Dusznik nie jeździ się, jak kiedyś, przede wszystkim w celach zdrowotnych (bywalcem był tu niegdyś m.in. Feliks Mendelssohn-Bartholdy, który natchniony pięknem okolicy stworzył uwerturę do „Snu nocy letniej”, ze słynnym „Marszem weselnym”; leczył się tu Fryderyk Chopin, twórca „Marszu żałobnego”).
To także świetne miejsca wypadowe w Góry Stołowe, prawdziwą perłę „worka” kłodzkiego. Park urzeka bajkowym krajobrazem. Baszty z piaskowca, urwiska, skalne grzyby, labirynty, szczeliny. Urodę okolicy podnoszą potężne lasy, a także łąki ozdobione pojedynczymi skałkami.
Szczeliniec Wielki, najwyższa tutejsza góra (919 m), jest jedną z największych atrakcji turystycznych Parku Narodowego, ale i Sudetów. Szczeliniec Wielki razem z Małym wznosi się 150 m nad miejscowością Karłów, tworząc szeroki, płaski masyw z licznymi wąskimi szczelinami i głębokimi wąwozami. Widok od strony Karłowa zapiera dech w piersiach. Podobnie jak krajobraz oglądany z tarasów widokowych na Szczelińcu.
Ze względu na piaskowcową powierzchnię szczytu, która jest zwietrzała i popękana, tworzy różnorodne formy skalne przypominające zwierzęta (Wielbłąd, Mamut, Słoń). Można zobaczyć tu również głębokie wąwozy i korytarze, m.in. Piekiełko. Na skałach Szczelińca można dostrzec resztki dawnych tablic pamiątkowych, m.in. świadectwo pobytu Johanna Wolfanga von Goethego.
Na skraju rozległego Skalnika (945 m) znajduje się chyba najbardziej niezwykły w Polsce labirynt o powierzchni ponad 20 ha. Wśród skalnych grzybów i wielkich bloków pokrytych karłowatymi świerczkami, jagodziskami i porostami. Główne atrakcje Gór Stołowych w czasie wakacji są oblegane przez turystów. Miłośnicy górskiego spokoju powinni to miejsce omijać z daleka, szczególnie w środku dnia. Zresztą poranki i wieczory są tam rewelacyjne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Spotkania o poranku

Karkonoski Park Narodowy i jego okolice imponują nagromadzeniem atrakcji. Nic dziwnego, że szczególnie latem niełatwo tu o prawdziwy spokój, a nagromadzenie turystów na jednym kilometrze szlaku jest tu największe w kraju.
- Mamy tu co oglądać, choć nie wszystko godne uwagi, ze względów ochronnych, jest udostępnione turystom - mówi Michał Makowski z dyrekcji Karkonoskiego Parku Narodowego. - W Karkonoszach przez setki lat ścierały się wpływy północne i alpejskie. Botanicy wiedzą, że w kotłach polodowcowych, szczególnie w Małym Kotle Śnieżnym, wytworzyły się swoiste warunki glebowe i rośliny tworzą rzeczywiście unikatowe zbiorowiska. Tego jednak się nie zobaczy, bo jest to daleko od szlaku.
Można natomiast - zachęca Michał Makowski - podziwiać gołym okiem tzw. zrównanie wierzchowinowe. Wielkie, unikatowe w Polsce płaskowyże, położone wysoko i porośnięte kosodrzewiną.
- Karkonosze nazywane są czasem wyspą tundry w środku Europy. Nic dziwnego: mamy parę gatunków roślin - można obserwować je także ze szlaków - charakterystycznych dla obszarów polarnych i dla nas. Mamy wierzbę lapońską, która nigdzie więcej, poza Skandynawią i Karkonoszami, nie występuje - zaznacza Makowski. Ciekawy jest świat zwierzęcy, szczególnie ptaki. Łatwo spotkać jelenia, ale także zobaczyć cietrzewia i wędrownego podróżniczka z rodziny muchołówek. Warunek: trzeba wyjść skoro świt.

Na najwyższym szczycie

Przyjeżdżając w Karkonosze, znajdziemy się w rzeczywiście ciekawym świecie roślin i zwierząt, ale także w otoczeniu skał o fantazyjnych kształtach, gołoborzy, wodospadów, polodowcowych kotłów i stawów.
Turyści cenią je za harmonijne połączenie cech wysokich gór z charakterystyczną dla Sudetów dostępnością. Dość strome zbocza i szerokie, bezleśne grzbiety, z których roztaczają się rozległe widoki, zachęcają do dłuższych wędrówek. Najdogodniejszymi miejscowościami wypadowymi w te góry są Karpacz i Szklarska Poręba.
Koniecznie trzeba zdobyć Śnieżkę, pamiętając, że to z najwyższego szczytu Sudetów (1603 m) roztaczają się najpiękniejsze widoki, najbardziej niesamowite o wschodzie i zachodzie słońca. Schodząc ze Śnieżki do Karpacza, nie można nie zwrócić uwagi na kocioł Łomniczki. Podcinający zbocza góry kocioł polodowcowy jest największy w Karkonoszach. Spływający nim potok tworzy malowniczy 300-metrowy ciąg niewielkich kaskad - tzw. wodospad Łomniczki.
Koniecznie trzeba zajrzeć do Śnieżnych Kotłów, pamiętając, że powstały ok. 20 tys. lat temu, gdy kończyła się epoka lodowcowa. Jęzory lodu ze Śnieżnych Kotłów miały 2 km długości, a przypominają o nich wały moren, stożki nasypowe i niewielkie stawki. U stóp prawie 200-metrowych urwisk płaty śniegu zalegają jeszcze w sierpniu. To najpewniej najpiękniejsze miejsce w parku.

* * *

Świat sóweczek i puchaczy

Mówi Przemysław Zwaduch wicedyrektor Parku Narodowego Gór Stołowych

Turyści interesują się głównie wspaniałymi formami skalnymi. Skalne Grzyby, Szczeliniec, Błędne Skały to najbardziej atrakcyjne i najbardziej przyciągające miejsca w naszym parku. Na te okolice przypada 80 proc. ruchu turystycznego. Jednak naszym oczkiem w głowie jest także 300 ha łąk z rzadkimi gatunkami roślin, storczykami, pełnikami europejskimi itp. Łąki też są atrakcyjne, szczególnie w częściach odsłoniętych, z rozległymi widokami. Unikatowa jest tzw. Sawanna Łężycka niedaleko Lisiej Przełęczy. W plejstocenie, wskutek ochłodzenia klimatu, powstały rumowiska skalne i torfowiska. Dziś łąka z pojedynczymi grupkami skałek porośniętych jarzębiną, klonami przypominają sawannę. Ciekawy jest świat zwierzęcy. Szczególnie dumni jesteśmy z ptaków. Mamy największe nagromadzenie w Polsce najmniejszej sowy - sóweczki - i sporo gniazd największej - puchacza. Park jest jednym z niewielu, gdzie można się wspinać. Nie wszędzie da się to robić, poza tym wspinaczka jest specyficzna, bo po skałach piaskowcowych. Obowiązuje specjalny kodeks takiej wspinaczki, np. nie wolno używać magnezji. Wiele skał trzeba omijać, bo znajdują się tam gniazda pustułek i puchaczy.

(W. D.)

2012-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Strefa Gazy: Brakuje miejsc na pochówek zmarłych; cmentarze zniszczone przez Izrael

2026-11-01 08:15

[ TEMATY ]

strefa gazy

pochówek

cmentarze

adobe Stock

Od początku wojny w Strefie Gazy zginęło ponad 74 tys. Palestyńczyków, a według miejscowych władz izraelskie wojsko zniszczyło ponad 40 cmentarzy.  Brakuje tam miejsc na pochówek zmarłych a rodziny grzebały bliskich we wspólnych grobach, ogrodach, szkołach i obozach dla przesiedleńców.

Wiele grobów to jedynie kopce piasku oznaczone kamieniem i kartką z nazwiskiem zmarłego. Brakuje miejsc, materiałów budowlanych i pieniędzy na nagrobki. Wykorzystuje się więc gruz ze zniszczonych domów, błoto i blachę falistą – podała Al-Dżazira.
CZYTAJ DALEJ

Bp Długosz: osiem błogosławieństw to Ewangelia paradoksów

– Jezus przedstawia nam dzisiaj Ewangelię paradoksów – powiedział bp Antoni Długosz. W uroczystość Wszystkich Świętych biskup senior archidiecezji częstochowskiej prowadził na Cmentarzu św. Rocha w Częstochowie procesję z modlitwami za zmarłych, a następnie przewodniczył Mszy św. w Kościele św. Rocha i św. Sebastiana.

W homilii biskup przypomniał, że święci towarzyszą nam na co dzień. – Mówimy o świętych obcowaniu. Oni modlą się w naszych intencjach, prosząc, abyśmy tak jak oni byli wierni przykazaniom Bożym – zauważył.
CZYTAJ DALEJ

Światło dla świata

2026-11-01 22:54

Alina Ziętek-Salwik

Marek Rzucidło i Zbigniew Pińkowski- współtworcy Oazy w Rzeszowie

Marek Rzucidło i Zbigniew Pińkowski- współtworcy Oazy w Rzeszowie

Na uroczystość przybyli przedstawiciele wielu roczników (blisko 200 osób), a zwłaszcza osoby, które tworzyły ten ruch oazowy u początków jego powstania. Gośćmi byli także kolejni moderatorzy- ojcowie bernardyni pracujący z młodzieżą na przestrzeni pół wieku, w tym o. Antoni Kluska OFM najdłużej tu pracujący z młodzieżą czy o. Bolesław Opaliński OFM. Obecny był także Moderator Diecezji rzeszowskiej ks. Michał Liput. W homilii bp Krzysztof Chudzio podkreślał, że ludzie kształtowani w Oazie mają być światłem dla świata. Po Eucharystii wszyscy spotkali się w Centrum Bernardyńskim.

Wspomnienia
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję