Reklama

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 27/2011, str. 6

Krzysztof Świertok

Sztandar ze znakiem Akcji Katolickiej

Sztandar ze znakiem Akcji Katolickiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Akcja Katolicka

Laikat w akcji

Pielgrzymka Akcji Katolickiej, która po raz szesnasty przybyła na Jasną Górę 18 czerwca, zgromadziła ok. 5 tys. osób. Mszy św. dla pielgrzymów przewodniczył prymas Polski abp Józef Kowalczyk. - Doroczna pielgrzymka Akcji Katolickiej na Jasną Górę i wpisująca się w nią 15-letnia działalność tego odważnego środowiska - formacji chrześcijańskiej i pracy apostolskiej w Kościele - stanowi szczególną okazję do wspólnej modlitwy, dziękczynienia i pogłębionej refleksji nad współczesnymi wyzwaniami i zadaniami - zauważył w homilii abp Kowalczyk. - Tak jak przed 15 laty, tak i dzisiaj potrzebujemy Akcji Katolickiej - twórczej, dojrzałej, odważnej, aktywnie obecnej na wielu płaszczyznach duszpasterskich, zaangażowanej w przebudowę świata nie na drodze rewolucji, lecz przez pokorę, odwagę oraz świadectwo ewangelicznego życia jej członków - podkreślił Ksiądz Prymas. Na pielgrzymce obecni byli: bp Mariusz Leszczyński - krajowy asystent i Halina Szydełko - prezes Akcji Katolickiej. Dzień wcześniej odbyła się konferencja w 30. rocznicę śmierci sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

Pielgrzymka Arcybractwa SHNSPJ

Strzegą i miłują Serce Jezusa

Z udziałem ok. 3 tys. osób odbyła się 18 czerwca 26. Pielgrzymka Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa. Przybyli członkowie Arcybractwa z ośrodków w całej Polsce, reprezentacja Sióstr Wizytek, w których krakowskim klasztorze znajduje się główna siedziba Arcybractwa, oraz księży duszpasterzy. Mszy św. pielgrzymkowej przewodniczył biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak. W homilii powiedział, że we współczesnym świecie ataki na Serce Jezusa są bardziej wyrafinowane niż kiedyś. - Atakuje się Je wtedy, gdy proponuje się ustawy lub sposób zachowania, bycia w narodzie, który godzi w odwieczne prawo i wolę Boga Wszechmogącego, a przecież od realizacji tejże woli zależą nasze szczęście i nasza świetlana przyszłość, także naszej ukochanej Ojczyzny - zaznaczył bp Kaszak. - Takimi atakami dzisiaj na to pałające miłością Serce Jezusa są chociażby próby zalegalizowania sztucznego zapłodnienia, (...) próby zalegalizowania związków homoseksualnych i zrównania ich w prawie, w przywilejach i w ulgach ze zdrową rodziną. To wszystko stanowi również atak na Pana Jezusa. Jako Straż mamy obowiązek być czujni i jednocześnie mamy święty obowiązek odpierać te ataki - podkreślił Ksiądz Biskup.

Po raz pierwszy

Przybyli na quadach

Miłośnicy jazdy quadami przyjechali 18 czerwca na Jasną Górę. Przed Szczytem Jasnogórskim stanęło 207 quadów. Pielgrzymka była dziękczynieniem za 10 lat istnienia Polskiego Stowarzyszenia Czterokołowców ATV Polska - pierwszej i największej w Polsce organizacji skupiającej miłośników quadów. Msza św. na jasnogórskich błoniach i poświęcenie pojazdów były jednym z elementów zlotu, który odbył się 18 i 19 czerwca w Częstochowie i w Biskupicach. Pomysłodawcą był Rafał Sonik - prezes Stowarzyszenia, wielokrotny mistrz Polski, 3. zawodnik rajdu Dakar 2009. - Od kilku lat uczestniczymy w zlotach gwiaździstych motocykli i podobało nam się bardzo, że motocykliści, którzy też są uważani za trudnych, momentami agresywnych jeźdźców, potrafią raz do roku odnaleźć w sobie potrzebę refleksji, zadumy, podziękowania za to, że doświadczamy tyle dobrego od życia - wyjaśniał Rafał Sonik.
- Jest to pojazd umożliwiający bardzo szybkie, skuteczne poruszanie się po szlakach, szybki dojazd na miejsce i szybkie reagowanie na zagrożenie - wskazywał na zalety quada Tomasz Motyl z Grupy Jurajskiej GOPR. - Spotyka się opinie na temat quadów, że są to pojazdy, które niszczą wszystko. Tymczasem quadem można naprawdę fajnie, bezpiecznie spędzać wolny czas, niekoniecznie niszcząc przyrodę - tłumaczył.
Mszy św. dla miłośników quadów przewodniczył o. Sebastian Matecki, podprzeor Jasnej Góry. - Bardzo się cieszymy Waszą wspaniałą inicjatywą, bo każdy Polak, każdy, kogo serce bije polskim tonem, chce przybywać na Jasną Górę i dzielić się z Maryją i z braćmi tym, co kocha, tym, w czym się dobrze czuje, co służy jego życiu, jego zdrowiu. Dla Was są to quady, jest to forma sportu, rekreacji, i chcecie również tym dzielić się tutaj i za to dziękować - mówił o. Matecki.

Krótko

15 czerwca odbył się Marsz dla Życia i Rodziny, w którym uczestniczyło ponad 2,5 tys. osób. W pochodzie manifestującym poparcie dla życia i godności człowieka mieszkańcy Częstochowy przeszli spod katedry Alejami Najświętszej Maryi Panny na błonia Jasnej Góry. Na zakończenie bp Antoni Długosz z Częstochowy udzielił wszystkim błogosławieństwa.

16 czerwca 13. Pielgrzymka Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich zgromadziła ok. 3 tys. uczniów, nauczycieli, rodziców i dyrektorów.

18 czerwca odbyło się spotkanie przed Światowymi Dniami Młodzieży w Madrycie. Jego celem było zawierzenie Matce Bożej XXVI Światowych Dni Młodzieży. Mszy św. przewodniczył bp Henryk Tomasik - przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży Konferencji Episkopatu Polski (więcej na str. 16-17).

18 i 19 czerwca odbyła się 30. Pielgrzymka Apostolstwa Trzeźwości. Spotkanie zorganizował bp Tadeusz Bronakowski - przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości.

19 czerwca jubileusz 55-lecia kapłaństwa świętowali na Jasnej Górze: o. Jan Nalaskowski - były generał Zakonu Paulinów oraz o. Lucjusz Tyrasiński - były wieloletni prowincjał paulinów w USA.

Zapowiedzi

6 lipca - 46. Pielgrzymka Apostolstwa Chorych i Niepełnosprawnych

9 lipca - 12. Pielgrzymka Kawalerii Konnej

9-10 lipca - 19. Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja

www.jasnagora.com

Jasnogórski telefon zaufania (0-34) 365-22-55 czynny codziennie od 20.00 do 24.00

Radio Jasna Góra UKF FM 100,6 MHz

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Smutny weekend w sercu Krakowa. Kolejne akty wandalizmu

2026-04-21 17:44

[ TEMATY ]

Kraków

Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa

Kraków po raz kolejny stało się areną bezmyślnego wandalizmu. Ostatni weekend przyniósł falę zniszczeń, która dotknęła wiele historycznych obiektów, w tym miejsca szczególne dla wiernych i miłośników sztuki sakralnej.

• niedawno odnowiona elewacja klasztoru Klarysek,
CZYTAJ DALEJ

Święty Anzelm z Canterbury

Niedziela Ogólnopolska 40/2009, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Anzelm

pl.wikipedia.org

Święty Anzelm z Canterbury

Święty Anzelm z Canterbury
Drodzy Bracia i Siostry! W Rzymie na Awentynie znajduje się opactwo benedyktyńskie św. Anzelma. Jako siedziba Instytutu Studiów Wyższych oraz opactwa prymasa benedyktynów skonfederowanych, stanowi ono miejsce, które łączy w sobie modlitwę, naukę i zarządzanie, czyli te trzy płaszczyzny aktywności, które cechują życie Świętego, któremu opactwo jest dedykowane: Anzelmowi z Aosty, którego 900. rocznica śmierci przypada w tym roku. Liczne inicjatywy, podjęte zwłaszcza przez diecezję Aosty z okazji tej rocznicy, ukazały zainteresowanie, które nadal budzi ten średniowieczny myśliciel. Jest on znany również jako Anzelm z Bec i Anzelm z Canterbury, ponieważ związany był w tymi miastami. Kim jest ta osobistość, z którą trzy miejsca, oddalone od siebie i znajdujące się w trzech różnych krajach - we Włoszech, we Francji i w Anglii - czują się szczególnie związane? To mnich o intensywnym życiu duchowym, znakomity wychowawca młodzieży, teolog o niezwykłych zdolnościach spekulatywnych, mądry zarządca i niezłomny obrońca „libertas Ecclesiae” - wolności Kościoła. Anzelm jest jedną z wybitnych osobowości średniowiecza, potrafił połączyć wszystkie te przymioty dzięki głębokiemu doświadczeniu mistycznemu, które zawsze kierowało jego myślą i działalnością. Św. Anzelm urodził się w 1033 r. (lub na początku 1034 r.) w Aoście jako pierworodny syn znamienitej rodziny. Jego ojciec był człowiekiem szorstkim, oddającym się rozkoszom życia i trwoniącym swój majątek; matka zaś to kobieta szlachetnych obyczajów i głębokiej pobożności (por. Eadmero, „Vita s. Anselmi”, PL 159, col. 49). To matka zajęła się wczesną humanistyczną i religijną formacją syna, którego następnie powierzyła benedyktynom z przeoratu w Aoście. Anzelm, który jako dziecko - jak opowiada jego biograf - wyobrażał sobie, że dobry Bóg zamieszkuje wysokie, ośnieżone szczyty Alp, miał pewnej nocy sen, że wysłano go do tego wspaniałego królestwa samego Boga, który długo i serdecznie z nim rozmawiał, po czym poczęstował go „śnieżnobiałym chlebem” (tamże, col. 51). Sen ten pozostawił w nim przekonanie, że został powołany do wypełnienia szczytnej misji. Gdy miał piętnaście lat, poprosił o przyjęcie do Zakonu Benedyktynów, ojciec jednak całą swoją władzą sprzeciwił się temu i nie ustąpił nawet wtedy, gdy ciężko chory syn, czując, że koniec jest bliski, błagał o zakonny habit jako ostatnią pociechę. Anzelm powrócił do zdrowia, a potem, po przedwczesnej śmierci matki, przeżywał czas moralnego zagubienia: zaniedbał naukę i porwany ziemską namiętnością, stał się głuchy na napomnienia Boga. Porzucił dom i zaczął włóczęgę po Francji w poszukiwaniu nowych przeżyć. Trzy lata później, gdy dotarł do Normandii, udał się do opactwa Benedyktynów w Bec, przyciągnięty sławą Lanfranka z Pawii, przeora klasztoru. Było to dla niego spotkanie opatrznościowe i decydujące o dalszym jego życiu. Anzelm z zapałem podjął studia pod kierunkiem Lanfranka i w krótkim czasie stał się nie tylko ulubionym uczniem, ale również powiernikiem mistrza. Zapłonęło w nim na nowo jego powołanie zakonne i - po starannym rozważeniu - w wieku 27 lat wstąpił do zakonu i przyjął święcenia kapłańskie. Asceza i studium otworzyły przed nim nowe horyzonty, pozwalając mu odkryć na nowo, i to w znacznie większym stopniu, tę zażyłość z Bogiem, jaką miał jeszcze jako dziecko. Gdy w 1063 r. Lanfrank został opatem w Caen, Anzelm, po trzech zaledwie latach życia monastycznego, mianowany został przeorem klasztoru w Bec i mistrzem klauzurowej szkoły, wykazując się zdolnościami wychowawczymi. Nie lubił metod autorytarnych, porównywał młodych ludzi do małych roślin, które rosną lepiej, kiedy nie są zamknięte w pomieszczeniach, i pozostawiał im „zdrową” swobodę. Był bardzo wymagający wobec samego siebie i wobec innych, gdy chodziło o przestrzeganie wymogów życia monastycznego, lecz zamiast narzucać dyscyplinę, stosował perswazję. Po śmierci opata Erluina, założyciela opactwa w Bec, w lutym 1079 r. Anzelm wybrany został jednogłośnie na jego następcę. Tymczasem wielu mnichów wezwano do Canterbury, by zanieść braciom zza kanału La Manche odnowę, jaka dokonywała się na kontynencie. To dzieło spotkało się z dobrym przyjęciem do tego stopnia, że Lanfrank z Pawii, opat Caen, został nowym arcybiskupem Canterbury i poprosił Anzelma o pozostanie z nim na jakiś czas, aby uczyć mnichów i pomóc mu w trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się jego wspólnota kościelna po najeździe Normanów. Pobyt Anzelma okazał się bardzo owocny, zaskarbił on sobie sympatię i szacunek tak, iż po śmierci Lanfranka wybrano go na jego następcę na stolicy arcybiskupiej w Canterbury. Sakrę biskupią przyjął uroczyście w grudniu 1093 r. Anzelm przystąpił od razu energicznie do walki o wolność Kościoła, odważnie domagając się niezależności władzy duchowej od władzy doczesnej. Bronił Kościoła przed bezprawną ingerencją władz politycznych, przede wszystkim królów Wilhelma Rudego i Henryka I, zachętę i poparcie znajdując u papieża, któremu okazywał zawsze śmiałe i serdeczne oddanie. Wierność tę przypłacił w 1103 r. nawet goryczą wygnania ze swej stolicy w Canterbury. Dopiero w 1106 r., gdy król Henryk I wyrzekł się roszczeń udzielania kościelnej inwestytury oraz ściągania podatków kościelnych i konfiskaty mienia Kościoła, Anzelm mógł powrócić do Anglii, radośnie witany przez duchowieństwo i lud. Tak szczęśliwie zakończyła się walka, jaką stoczył orężem wytrwałości, dumy i dobroci. Ten Święty Arcybiskup, który budził wokół siebie podziw, gdziekolwiek się udał, ostatnie lata swego życia poświęcił przede wszystkim moralnej formacji duchowieństwa i intelektualnym badaniom zagadnień teologicznych. Zmarł 21 kwietnia 1109 r., słuchając słów Ewangelii czytanej tego dnia podczas Mszy św.: „Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole” (Łk 22, 28-30). W ten sposób spełnił się sen o tej tajemniczej uczcie, który w dzieciństwie miał na samym początku swej drogi duchowej. Jezus, który zaprosił go, by siadł przy Jego stole, przyjął św. Anzelma po śmierci do wiecznego królestwa Ojca. „Błagam Cię, Boże, obym mógł Cię poznać, obym Cię kochał, bym mógł się Tobą radować. A jeżeli nie mogę w całej pełni w tym życiu, niech przynajmniej stale postępuję naprzód, aż nadejdzie to w pełni” („Proslogion”, rozdz. 14). Modlitwa ta pozwala zrozumieć mistyczną duszę tego wielkiego Świętego okresu średniowiecza, twórcy teologii scholastycznej, któremu tradycja chrześcijańska przyznała tytuł „Doctor Magnificus”, ponieważ żywił gorące pragnienie zgłębiania tajemnic Bożych, z pełną świadomością jednak, że droga poszukiwania Boga nigdy się nie kończy, przynajmniej na tej ziemi. Jasność i logiczny rygoryzm jego myśli zawsze miały na celu „wzniesienie duszy do kontemplacji Boga” (tamże, „Proemium”). Stwierdził on wyraźnie, że ten, kto chce uprawiać teologię, nie może liczyć jedynie na swą inteligencję, ale musi pielęgnować jednocześnie głębokie przeżywanie wiary. Działalność teologa, według św. Anzelma, rozwija się więc w trzech etapach: wiara - bezinteresowny dar od Boga, który należy przyjąć z pokorą; doświadczenie - które polega na wcieleniu słowa Bożego we własnym codziennym życiu; wreszcie prawdziwe poznanie - które nigdy nie jest owocem ascetycznego rozumowania, lecz kontemplatywną intuicją. Jak najbardziej aktualne pozostają także dziś w tej materii, dla zdrowych badań teologicznych i dla każdego, kto chciałby zgłębić prawdę wiary, jego słynne słowa: „Nie próbuję, Panie, przeniknąć Twojej głębi, gdyż w żadnym razie nie przyrównuję do niej mego intelektu; pragnę jednak, przynajmniej do pewnego stopnia, zrozumieć Twoją prawdę, w którą wierzy i którą kocha moje serce. Nie staram się bowiem zrozumieć, abym uwierzył, ale wierzę, bym zrozumiał” (tamże, 1). Drodzy Bracia i Siostry, miłość do prawdy i nieustanne pragnienie Boga, które naznaczyły całe życie św. Anzelma, niech będą dla każdego chrześcijanina bodźcem do niezmordowanego poszukiwania coraz głębszej jedności z Chrystusem - Drogą, Prawdą i Życiem. Oprócz tego gorliwość, pełen odwagi zapał, który wyróżniał jego pasterską działalność i który przysporzył mu czasem niezrozumienia, goryczy, a nawet wygnania, niech będzie zachętą dla pasterzy, osób konsekrowanych i wszystkich wiernych, by kochać Kościół Chrystusowy, modlić się, pracować i cierpieć dla niego, nie porzucając go nigdy ani nie zdradzając. Niechaj wyjedna nam tę łaskę Dziewica Matka Boża, do której św. Anzelm żywił czułe i synowskie nabożeństwo. „Maryjo, Ciebie serce moje chce miłować - pisze św. Anzelm - Ciebie język mój pragnie żarliwie sławić”.
CZYTAJ DALEJ

IPN: w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu odnaleziono szczątki ofiar mordu na Polakach

2026-04-21 18:07

[ TEMATY ]

rzeź Woli

Autorstwa Mariusz Gierus/commons.wikimedia.org

Pomnik „Rzeź Wołyńska” w Domostawie

Pomnik „Rzeź Wołyńska” w Domostawie

Na terenie dawnego gospodarstwa Strażyca w Woli Ostrowieckiej, w miejscu, gdzie ukraińscy nacjonaliści w sierpniu 1943 r. dokonali zbiorowego mordu na Polakach, odnaleziono nieznaną dotychczas mogiłę zbiorową — poinformował we wtorek IPN.

Instytut Pamięci Narodowej przekazał na platformie X, że w pierwszym dniu prac poszukiwawczych prowadzonych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej odnaleziono szczątki ofiar zbrodni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję