Festiwale gromadzące młodych ludzi w ostatnim czasie zyskały na popularności. Możemy usłyszeć o festiwalach wdzięczności, kolorów itp. Wśród nich znajdują się także festiwale katolickie. Do takich właśnie należy Festiwal Bathos, który odbył się w tym roku po raz pierwszy, w dniach od 22 do 25 sierpnia w Domu Rekolekcyjnym w Rzepedzi. Wydarzenie to zgromadziło ponad osiemdziesięciu uczestników z różnych ruchów, a także tych, którzy nie przynależą jeszcze do żadnej wspólnoty.
Nieoczywista nazwa rzepedzkiego festiwalu dla młodzieży miała pobudzić uczestników do refleksji. Bathos oznacza głębię i do owej głębi chcieli popchnąć uczestników festiwalu organizatorzy, którzy zaplanowali nie tylko świetny czas w gronie rówieśników, przy tańcach, ognisku, wyjściu w góry i dobrej zabawie, ale także czas budowania głębokiej relacji z Przyjacielem przed Najświętszym Sakramentem, czy inspirujących spotkań z ciekawymi ludźmi. Należeli do nich ks. Sebastian Picur, który opowiedział nieco o swojej ewangelizacyjnej misji TikTokowej, Grzegorz Czerwicki, pokazujący, że Bóg nikogo nie skreśla i nawet po 12 latach więzienia, można zacząć od nowa właśnie z Nim, Magdalena Guziak-Nowak opowiadająca o pięknie rodziny i dziecka poczętego czy wreszcie abp Józef Michalik, dzielący się z uczestnikami swoją bliską znajomością z św. Janem Pawłem II. Wśród owych prelekcji nie zabrakło aktywizujących warsztatów, chociażby z komunikacji, które przeprowadziła Renata Czerwicka. Wieczorami natomiast rzepedzki ogród wypełniały dźwięki katolickiej nuty. Każdego dnia bowiem odbywały się koncerty, które gromadziły nie tylko uczestników Bathos, ale także okolicznych mieszkańców. Czas ten umilały swoją muzyką takie zespoły jak: Fisheclectic, Salvator oraz Bankruci. Wieczory te pokazały, że można świetnie bawić można się również przy muzyce chrześcijańskiej.
Festwial Bathos był zdecydowanie wielkim świętem młodych, którzy przy dobrej atmosferze, w towarzystwie swoich przyjaciół mogli pogłębiać swoją duchowość, jednocześnie inspirując się i świetnie bawiąc. Jak podsumował główny organizator Festiwalu – ks. Mateusz Rutkowski: „Mamy piękną młodzież, grzechem byłoby nie wykorzystać tego potencjału, który w nich drzemie. Są to ukochani przyjaciele Jezusa i trzeba im często o tym przypominać, chociażby na Bathos! Dlatego mam nadzieję, że za rok będzie nas drugie tyle”.
Dzwono-Sierbowice, Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa
Z gwarnych miast i wielkich bazylik nasza jubileuszowa wędrówka skręca ku miejscom cichym, gdzie Bóg przemawia w szumie drzew i prostocie wiejskich kościołów. Docieramy do Dzwonowa, a potem do Sierbowic, gdzie duch św. Franciszka, niesiony przez jego duchowych synów, odnalazł swą przystań pośród ludu pracowitego i wiernego. Tu Maryja nie potrzebuje wielkich tronów, by być blisko swoich dzieci – Ona jest obecna w codziennym trudzie i pokornej modlitwie „Anioł Pański”.
W Dzwonowie, gdzie historia splata się z legendami o dawnych rodach, stajemy przed wizerunkiem Matki Bożej, która uczy nas uważności. Franciszkanie, przybywając w te strony, zawsze przynosili ze sobą dwie rzeczy: miłość do ubóstwa i bezgraniczną ufność w orędownictwo Niepokalanej. W tym miejscu uświadamiamy sobie, że Maryja jest Matką Słuchającą – Tą, która w ciszy wiejskiego krajobrazu zbiera szeptane prośby o dobre zbiory, o zdrowie w rodzinie, o pokój w sercu. To tutaj, z dala od zgiełku świata, łatwiej jest usłyszeć głos Boga, który tak bardzo kochał św. Franciszek.
Pałac Apostolski w letniej papieskiej rezydencji w Castel Gandolfo pod Rzymem, zamieniony przez Franciszka na muzeum, będzie ponownie miejscem wypoczynku papieża. To kolejna zmiana, o której zdecydował Leon XIV, który od zeszłego roku regularnie wypoczywa w tym miasteczku i ma spędzić tam część lata.
Przez cały lipiec Pałac Apostolski w miejscowości, położonej na wzgórzu powyżej jeziora Albano, będzie zamknięty dla zwiedzających.
Nasza jubileuszowa droga prowadzi nas do Miedniewic – miejsca, które udowadnia, że Bóg wybiera to, co pokorne, by objawić swoją wielkość. Choć dziś wznosi się tu monumentalna świątynia, wszystko zaczęło się w 1674 roku w zwykłej, chłopskiej stodole. To właśnie tam pobożny gospodarz, Jakub Trojańczyk, umieścił zakupiony na odpuście w Studziannie mały drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę.
Miedniewicka historia jest niezwykła: Jakub powiesił odpustowy obrazek na dębowym słupie wspierającym dach stodoły i tam każdego dnia żarliwie się modlił. Wkrótce mieszkańcy zaczęli dostrzegać nad stodołą dziwny blask, który brano za pożar. Gdy okazało się, że to nadprzyrodzone zjawisko, do Miedniewic zaczęły płynąć rzesze pielgrzymów. Sam wizerunek – choć wykonany na skromnym papierze – przedstawia Jezusa, Maryję i Józefa siedzących przy wspólnym stole, co czyni go wyjątkowym znakiem bliskości Boga w codzienności domowego życia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.