Ciekawą analizę postawy Rosji wobec niepokojów w Afryce Północnej zamieścił serwis „AsiaNews.it”. Zdaniem analityka serwisu, Moskwa wyczekuje. Nie opowiada się na razie po żadnej ze stron konfliktu. Czeka, aż szala przeważy się, i to zdecydowanie na którąś ze stron - czy to będą przedstawiciele umiarkowanego nurtu czy radykalni islamiści - i wtedy dopiero opowie się za faworytem.
Jest to możliwe, bo rosyjska obecność i wpływy w Egipcie, Tunezji czy Libii są nieporównywalnie słabsze niż zachodnich potęg. Stosunkowo najwięcej kontaktów Rosjanie utrzymywali z Libią. W państwie rządzonym przez Kaddafiego rosyjskie firmy inwestowały w eksploatację ropy naftowej, a koncerny zbrojeniowe sprzedawały dyktatorowi broń. Ewentualne straty są jednak nieporównywalne z zyskami, jakie Rosja już osiągnęła dzięki niestabilnej sytuacji w Libii. Rosyjski budżet zapełnia się dzięki zwyżkującym cenom ropy naftowej. Wpływy ze sprzedaży tego surowca są o jedną czwartą wyższe, niż przewidywano w ubiegłym roku. Ponadto Libia, która do tej pory zaspokajała 2 proc. światowego zapotrzebowania na „czarne złoto”, niemal całą produkcję sprzedawała Europie Zachodniej. Perturbacje z dostawami skażą niechybnie rządy Włoch, Hiszpanii czy Francji na negocjacje z Rosją, co jeszcze bardziej wzmocni pozycję Moskwy wobec Zachodu.
Lektorzy starsi z parafii św. Walentego w Konopiskach zostali mistrzami Polski podczas ogólnopolskich Mistrzostw Liturgicznej Służby Ołtarza, które odbyły się w Gnieźnie. To prawdopodobnie pierwszy tak spektakularny sukces w historii naszej archidiecezji.
W rywalizacji o puchar wzięły udział łącznie cztery drużyny z naszej archidiecezji: ministranci z Konopisk (zwycięzcy etapu diecezjalnego), dwie drużyny z parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Radomsku oraz lektorzy starsi z Konopisk. Ci ostatni pojechali na turniej dzięki tzw. „dzikiej karcie” i, jak podkreśla ks. Rafał Białas, stali się „czarnym koniem” całych mistrzostw, ostatecznie triumfując w swojej kategorii.
Pilot rejsu LOT-u lecącego we wtorek z Warszawy do Tel Awiwu poinformował o porwaniu maszyny, później przekazał, że była to pomyłka; izraelskie lotnictwo poderwało dwa myśliwce, samolot zawrócił - podały izraelskie media. Maszyna zgłosiła stan zagrożenia, zgłoszenie wycofano - przekazały PAP PLL LOT.
„Podczas rejsu LO155 z Warszawy do Tel Awiwu wykonywanego samolotem Airbus A320 linii Electra Airways, załoga zgłosiła stan zagrożenia. Zgłoszenie zostało wycofane w trakcie dalszej korespondencji z kontrolą ruchu lotniczego” - przekazał PAP rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski. Dodał, że samolot skierowano na lotnisko bazowe linii Electra Airways w bułgarskim Burgas.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.