Reklama

Chcą korespondować

Aby nawiązać kontakt z osobami ogłaszającymi się w tej rubryce, należy napisać do nich list, zaznaczyć numer ogłoszenia, a redakcja przekaże go wskazanej osobie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

4767. Samotna

Mam 38 lat, jestem panną, praktykującą katoliczką. Moje zainteresowania to dobra kuchnia, książki, podróże. Chciałabym zaprzyjaźnić się z osobami, które cenią drugiego człowieka, potrafią podać pomocną dłoń i wesprzeć w trudnych chwilach. Nie ukrywam, że mam nadzieję tą drogą poznać także kogoś na dobre i na złe.

4768. Anna z Warszawy

Mam 52 lata. Od 2005 r. jestem wdową, mam 18-letniego syna, który odchodzi od Boga. Proszę o modlitwę za niego. Jest mi ciężko, dźwigam krzyż. Proszę o listy z Warszawy i całego kraju. Chętnie nawiążę korespondencję i spotkam się. Potrzebuję przyjaciół, zrozumienia i dobrego słowa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

4769. Maria

Zostałam „młodą” emerytką, wciąż ciekawą świata i lubiącą nieść radość w dłoniach… Bliskie mi są: poezja, architektura, muzyka, sport, przyroda i piękny śpiew. Moim marzeniem byłoby zaprzyjaźnić się z kimś z Warszawy, z kim wspólnie można by wyruszyć na pielgrzymkę do grobu Papieża Jana Pawła II. Razem zawsze raźniej. A może znajdę też bratnią duszę...

4770. Czytelnik spod Warszawy

Jestem wdowcem po siedemdziesiątce, ale nie mam czasu, by się starzeć. Chętnie nawiążę znajomość z osobą w odpowiednim wieku, podam przyjazną dłoń na późną jesień życia.

4771. Czytelnik z woj. lubelskiego

Jestem kawalerem, praktykującym katolikiem, mam 50 lat. Mieszkam na wsi, jestem osobą samotną. Cenię wartości chrześcijańskie, czytam „Niedzielę” i słucham Radia Maryja. Może znajdzie się jakaś samotna osoba, która będzie chciała nawiązać ze mną kontakt listowny i telefoniczny.

4772. Marian z Podlasia

Jestem człowiekiem wolnym, katolikiem z dobrym charakterem, może trochę nieśmiałym, ale dość wesołym, z wykształceniem zawodowym. Mam 54 lata. Mieszkam w małej miejscowości. Pragnę poznać kogoś, zaprzyjaźnić się, a może i coś więcej.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach spirytystycznych śmiertelne zagrożenie, ponieważ złe duchy to mistrzowie fałszu

2026-09-16 20:44

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?

Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
CZYTAJ DALEJ

Hildegarda - święta nie tylko od diet i postów

[ TEMATY ]

Hildegarda

św. Hildegarda

eSPe

Św. Hildegarda, którą w Kościele wspominamy 17 września, to nie tylko autorka znanych diet i postów, jak często ją kojarzymy. To przede wszystkim wielka święta, której duchowość może zachwycić niejednego z nas.

Jako prorokini i teolog uwierzytelniona przez Stolicę Apostolską zdobyła taką sławę, że nie mogła dłużej pozostawać w zamknięciu swojego klasztoru. Wyruszyła więc w drogę po męskich i żeńskich wspólnotach monastycznych, aby wzywać duchownych i świeckich do nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Rekolekcje z Tamar u sióstr Notre Dame [Zaproszenie]

2026-09-17 14:40

©Romolo Tavani - stock.adobe.com

Od 18 do 20 września w Domu Sióstr Notre Dame we Wrocławiu odbędą się rekolekcje weekendowe pod hasłem: „Ludzie Gwałtowni zdobywają Królestwo Niebieskie, Tamar i Juda”. Poprowadzi je siostra Natanaela Banasiak.

Hasło przewodnie rekolekcji nawiązuje do postawy Tamar: - To ona, po Panu Bogu, jest główną bohaterką tych rekolekcji. Jest to osoba, która odkryła swoje powołanie jako kobieta do tego, żeby dawać życie – podkreśla s. Natanaela, dodając: - W tamtych czasach nie wyobrażano sobie, żeby kobieta mogła nie urodzić dziecka. Gdy wychodziła za mąż, to była brana do rodziny, żeby urodziła i wychowała dzieci, żeby przedłużyła pokolenie rodziny, do której weszła. Tamar jest na początku tragiczną postacią, dlatego że gdy wchodzi do rodziny Judy, umiera jej pierwszy mąż, czyli Er. I Juda poleca młodszemu synowi, żeby wziął Tamar za żonę i żeby wzbudził potomka dla zmarłego brata. Takie było wtedy prawo lewiratu, które zakładało to, że właśnie młodszy syn, jeżeli starszy syn zmarł bezpotomnie, to młodszy syn powinien wzbudzić potomka właśnie swojej szwagierce i w imieniu starszego brata. Młodszy syn, który miał na imię Onan, nie chciał tego zrobić, więc Tamar zostaje odesłana do swojego domu rodzinnego. Juda jej wspomina, że jak dorośnie trzeci syn, to pewnie ją zaprosi i wtedy on stanie się jej mężem, ale tak naprawdę Tamar wie, że to się nie stanie. Natomiast powołanie, do którego czuła się wezwana, a więc żeby urodzić dzieci w tej rodzinie nie umarła. Szukała sposobu i choć może się on wydawać kontrowersyjny, w tamtych czasach był do przyjęcia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję