Reklama

Bóg jest

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z okładki pewnego tygodnika wybrzmiał niedawno mocno szokujący napis: „Boga nie ma”. Był tam także artykuł przywołujący pewnego uczonego fizyka, który wypowiedział się jako wielki autorytet, oczywiście niewierzący, stwierdzając w imieniu nauki, że świat i życie zostały stworzone samoczynnie, przy uwzględnieniu praw fizyki, m.in. grawitacji. Fakt wyeksponowania na okładce takiego zdania jest bardzo znamienny. Oto znowu przypuszczają szturm ateiści. Posługują się naukowcami, którzy wypowiadają się w sprawie wykraczającej już poza ich możliwości poznawcze. Ale ponieważ wyeksponowane zdanie prowokuje, chcielibyśmy się do niego ustosunkować.
Otóż, nie jest rzeczą stosowną czynienie z tak poważnych spraw szyldów dla jakiegokolwiek pisma, wbija się bowiem niejako czytelnikom do głowy rzeczywistość, która jest własnością tylko pewnego człowieka czy jego środowiska. Czy się to komuś podoba, czy nie, miliardy ludzi wyznają - i wyznawały w ciągu tysiącleci - wiarę w istnienie Istoty Najwyższej, Kogoś, Kto we wszechświecie ustanawia pewien ład i porządek. Jak nie można sobie wyobrazić zegarka, który by nie miał zainstalowanych precyzyjnych wewnętrznych urządzeń - lub wielu innych rzeczy, zbudowanych przez człowieka, np. samochodu, komputera, które działają dzięki skomplikowanym, bardzo szczegółowym mechanizmom i programom - tak tym bardziej nie można sobie nie uświadamiać, że cały wszechświat (makro- i mikrokosmos) nie zrobił się przecież sam, i że jego istnienie ma określony sens. Celowe jest więc istnienie całego świata astronomii - gwiazd, planet, a wśród nich naszej Ziemi. I za ten porządek kosmiczny, który jest niewyobrażalny, który trudno człowiekowi nazwać i opisać, my, ludzie wierzący, jesteśmy wdzięczni Bogu, który sam siebie nazwał: „Jestem, Który Jestem” (Wj 3, 14). Stwierdzenie istnienia lub nieistnienia Boga nie jest kwestią zarezerwowaną jedynie dla naukowców, ale leży w gestii filozofów i myślicieli i możemy je zakwalifikować do szeroko rozumianej mądrości, a nie tylko i wyłącznie wiedzy.
Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że patrzymy na niesamowitą precyzję stworzonego świata - także stworzonego przez Boga człowieka, organizmu ludzkiego. Ten niezwykły porządek wyraża się choćby w samej budowie człowieka i jego organów. Mówimy dzisiaj o komputerach, o ich niezwykłych możliwościach, a przecież każdy człowiek jest niesamowitą ilością „komputerów” i „programów”! Mózg ludzki przekracza możliwości bardzo wielu urządzeń. Budowa serca, płuc, wszystkie układy, dzięki którym człowiek żyje, które stanowią o nim - to wielka „fabryka”, funkcjonująca niezwykle precyzyjnie i dokładnie. Tym wszystkim pokierował i wszystko mądrze urządził, jak pisze Adam Mickiewicz, „Arcy-Mistrz”, którym jest Bóg („Jest Mistrz, co... wszystkie żywioły naciągnął jak struny...”). I w tym momencie przychodzi nam z pomocą nauka o Bogu - teologia, w naszym przypadku chrześcijańska, która wprowadza nas w istnienie Boga, także w Jego życie osobowe, które objawił nam Jezus Chrystus. I przechodzimy od wielkiego myślenia metafizyki do naszej, ludzkiej, rzeczywistości, uporządkowanej od strony teologii chrześcijańskiej. Z tego punktu widzenia będziemy patrzeć na wiele wydarzeń i spraw, które ludzie przeżywają.
Nie znaczy to, że nie należy stawiać pytań i lekceważyć doświadczeń naukowych. Przypomnijmy tu jakże ważną encyklikę Jana Pawła II „Fides et ratio” - Wiara i rozum, w której we wstępie czytamy, że „wiara i rozum są jak dwa skrzydła unoszące człowieka ku kontemplacji prawdy”. Wiara i rozum winny się uzupełniać - jak pisze Ojciec Święty - by rozum nie popadł w pychę, a wiara nie przybrała form błędnych i szkodliwych. Wiara nadaje sens egzystencji człowieka, ukazuje jej przyczyny i cel, a rozum sprawia, że jest ona dojrzała.
Minęła właśnie 42. rocznica śmierci św. Ojca Pio, franciszkańskiego stygmatyka, związanego przez całe swoje życie z Chrystusem cierpiącym na krzyżu. Jest on jakimś znakiem dla naszych czasów. Gdyby ludzie chcieli zauważać działanie Boga w życiu społecznym i indywidualnym...
A Bóg działa przez ludzi, przez różne zjawiska, których jesteśmy świadkami, ale i przez cuda, które dzieją się na naszych oczach. Nie rozumiemy i nie zrozumiemy wszystkiego, ale przekonuje nas choćby to, że przy stwierdzeniu cudów biorą udział wykwalifikowani specjaliści, którzy nie znajdują wytłumaczenia dla pewnych zjawisk, uznając je tylko i wyłącznie za cudowne działanie pozaziemskie.
W całym naszym życiu jest tyle znaków, które mówią o rozumnym i kochającym działaniu Boga. Stąd przy okazji takich obrazoburczych reklam prasowych trzeba nam - wierzącym i tzw. niewierzącym - obudzić swoją wiarę i wdzięczność wobec Pana Boga, Stwórcy wszystkiego, i pobudzać ją wciąż na nowo, bo jak mówią filozofowie: „Conservatio mundi est continua creatio” - Zachowanie świata w istnieniu jest ciągłym stwarzaniem. Taka będzie nasza odpowiedź na działania wrogów wszelkiej religii. Istnienie Boga wpisane jest w nasze wnętrze, a Jego głód i pragnienie jak najbliższego poznania odczuwa każdy człowiek, tylko niektórzy oszukują się, kierowani pychą, mamoną lub po prostu przekorą.

Posłuchaj wypowiedzi dnia, komentarza tygodnia oraz rozmowę z Redaktorem Naczelnym

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święte dzieci Kościoła. Św. Franciszek i św. Hiacynta Marto

[ TEMATY ]

Fatima

dzieci fatimskie

Archiwum sanktuarium w Fatimie

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku, dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...

Dziecko wiszące nad przepaścią, próbujące sforsować parapet okna lub barierkę balkonu – skąd my to znamy? Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą siostrą Eduardą w domu swojego dziadka w mieście Juranda, leżącym w północno- -wschodniej Brazylii. Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo. W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł. Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże, malec pogruchotał sobie czaszkę, a część tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz. Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne, prawie żadne.
CZYTAJ DALEJ

Nasz grzech i ciężar płonącego świata – Andrea Tornielli komentuje homilię Leona XIV w Środę Popielcową

2026-02-19 17:40

[ TEMATY ]

Wielki Post

Środa Popielcowa

Papież Leon XIV

Vatican Media

„Jak rzadko spotyka się dorosłych, którzy się nawracają, osoby, firmy i instytucje, które przyznają, że popełniły błąd!”. Słowa wypowiedziane przez papieża Leona w homilii podczas Mszy Popielcowej ukazują rzeczywistość naszych czasów: żyjemy otoczeni przez ludzi, przedsiębiorstwa i instytucje na każdym poziomie, które z trudem przyznają się do błędu. My sami z ogromnym trudem uznajemy, że zawiniliśmy, i prosimy o przebaczenie, przyznając się do naszych win.

Początek Wielkiego Postu jest dla chrześcijan wielką okazją, by uznać siebie za grzeszników potrzebujących pomocy i przebaczenia. Zwraca uwagę, że Następca Piotra chciał podkreślić wymiar wspólnotowy tego doświadczenia: „Kościół istnieje także jako proroctwo wspólnot, które uznają swoje grzechy”. Zamiast nieustannie szukać zewnętrznego wroga, zamiast patrzeć na świat, uważając siebie zawsze za mających rację i stojących po właściwej stronie, jesteśmy wezwani do postawy pod prąd oraz do „odważnego podjęcia odpowiedzialności” - osobistej, ale także zbiorowej.
CZYTAJ DALEJ

20 lutego: Dzień modlitwy i solidarności #ZeZranionymi – wspólnota i nadzieja

2026-02-20 07:05

[ TEMATY ]

Wspólnota ze Zranionymi

BP KEP

W pierwszy piątek Wielkiego Postu, 20 lutego, wspólnoty parafialne, zakonne i diecezjalne są zaproszone do wspólnej modlitwy, refleksji i wyrażenia solidarności z osobami, które doświadczyły przemocy seksualnej. Dzień modlitwy i solidarności #ZeZranionymi zainaugurował czwartkowy Apel Jasnogórski.

Tradycyjnie w przeddzień Dnia Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym (DMiS) odbył się na Jasnej Górze Apel Jasnogórski z modlitwą za osoby, które doświadczyły krzywdy. W czwartek 19 lutego br. rozważanie apelowe poprowadził ks. Łukasz Niepsuj z diecezji tarnowskiej, współprowadzący program „Od łez do łaski” (Grief to Grace), pomagający uczestnikom przepracować traumę spowodowaną przemocą seksualną, fizyczną, emocjonalną lub duchową.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję