Kanadyjscy chrześcijanie niedawno dyskutowali o winach, używanych do sprawowania Eucharystii w Kościele katolickim i nabożeństw w innych świątyniach chrześcijańskich. Wszystko przez notatkę, która wyciekła z Komisji Kontroli Napojów Alkoholowych w Ontario. Do prasy przedostała się krytyczna notka, w której zarzucono sprzedawcom sakramentalnego wina, że rozprowadzany przez nich produkt nie wypełnia rygorów wina mszalnego. „Sprzedawcy importują niezaaprobowane, nieoparte na winnych gronach alkoholowe produkty” - zacytował fragment notki „The Catholic Register”. Komisja zaproponowała, że przejmie kontrolę nad dystrybucją wina sakramentalnego, co sprzedawcy odczytali jako chęć przejęcia kontroli nad całym biznesem. A jest o co się bić. Wartość rynku wina sakramentalnego w Kanadzie ocenia się na 1,8 mln dolarów. Każdego roku sprzedaje się 200 tys. butelek wina. - To tak jakby zatrudnić jeszcze jednego pracownika - ocenił jeden ze sprzedawców. Dostawcy do parafii katolickich podkreślają, że zarzut na pewno ich nie dotyczy, a oni sami ściśle trzymają się reguł. Sprowadzają wino sprawdzone i mające aprobatę miejscowego biskupa. Wino przeznaczone do sprawowania Mszy św. musi być produkowane z czystych winnych gron, bez żadnych dodatków i konserwantów.
Tak czasem bywa, że polityczny plan rozpada się w zderzeniu z rzeczywistością. W ostatnich dniach mogliśmy obserwować właśnie taki przypadek. Donald Tusk najwyraźniej uznał, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu ukraińskiej jednostki wojskowej nazwą „Bohaterów UPA” stworzyła okazję do rozegrania politycznej partii przeciwko nowemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Problem w tym, że Polacy nie odegrali przypisanej im roli.
Gdy Karol Nawrocki zapowiedział podjęcie działań w sprawie odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, premier nie stanął po stronie polskiego prezydenta. Wręcz przeciwnie. Stwierdził, że propozycja Nawrockiego jest „równie niepokojącym krokiem” jak sama decyzja Zełenskiego. W praktyce oznaczało to postawienie znaku równości między ukraińskim przywódcą, który zdecydował się na gest godzący w polską pamięć historyczną, a polskim prezydentem reagującym na ten gest.
Po 15 latach od ostatniej papieskiej wizyty Hiszpania znów przyjmuje Następcę Piotra. Od dziś do piątku 12 czerwca Leon XIV odwiedzi Madryt, Barcelonę oraz Wyspy Kanaryjskie. W stolicy spotka się z rodziną królewską, władzami, ubogimi i młodzieżą, w Barcelonie dokona inauguracji najwyższej wieży bazyliki Sagrada Família, a na Wyspach Kanaryjskich skieruje uwagę na dramat migracji i przypomni o godności każdego człowieka.
Już o godzinie 8.00 wylotem z lotniska w Rzymie rozpoczyna się czwarta zagraniczna podróż apostolska Leona XIV. Celem jest Hiszpania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.