Reklama

Rozdroża geopolityki

Cena milczenia

Niedziela Ogólnopolska 35/2009, str. 27

Marek Jurek
Polityk, publicysta i historyk, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej, były marszałek Sejmu i przewodniczący KRRiTV, autor książek „Reakcja jest objawem życia” i „Dysydent w państwie POPiS”

Marek Jurek<br>Polityk, publicysta i historyk, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej, były marszałek Sejmu i przewodniczący KRRiTV, autor książek „Reakcja jest objawem życia” i „Dysydent w państwie POPiS”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kończą się wakacje. Nie dla wszystkich jednak były beztroskie. Aż trudno w to uwierzyć, ile przez te kilka wakacyjnych tygodni przyszło wiadomości o zbrodniach nienawiści antychrześcijańskiej w Korei Północnej, w Nigerii, w Pakistanie, w Indiach i na Kubie. Morduje się księży, działaczy katolickich lub prostych, biednych, ale wytrwałych w wierze ludzi. Gdy świat milczy, słychać tylko głos Papieża. Ojciec Święty zaapelował w misyjnych intencjach o modlitwę za prześladowanych chrześcijan. Modlitwa ma zawsze znaczenie kluczowe. Najlepiej koncepcyjnie i logistycznie przygotowane plany nic nie dadzą bez niej. Świat i historia są w ręku Boga. Ale naturalnym przedłużeniem i przede wszystkim potwierdzeniem modlitwy musi być działanie. Bez niego słowa są obłudą. Jak pisał o. Jacek Woroniecki OP: „Pewna wyższość życia chrześcijańskiego nad modlitwą polega na tym, że ono może mieć całą wartość nadprzyrodzoną modlitwy, modlitwa zaś nie może mieć całej wartości czynnego życia chrześcijańskiego (…) z uczynku miłości bliźniego, np. nakarmienia głodnego, można aktem miłości uczynić coś równoważnego z modlitwą, samą zaś modlitwą nakarmić głodnego nie ma sposobu”. Gdy więc świat chrześcijański się modli, przywódcy narodów chrześcijańskich powinni działać. A my powinniśmy od nich tego żądać, bo zobowiązania dobra wspólnego nie mają charakteru fakultatywnego i nie dyspensuje od nich żaden „pluralizm”.
Tymczasem Zachód milczy. Milczy również nasz kraj. Ale milczenie ma swoją cenę i swoją wymowę. Milczenie oznacza zgodę.
W październiku ubiegłego roku, przed posiedzeniem Rady Europejskiej, w okresie największego natężenia zbrodni antychrześcijańskich w Indiach - apelowałem o wsparcie działań solidarności na szczycie Unii Europejskiej. Wsparcie, bo inicjatywa już wcześniej nastąpiła - poruszył ją włoski minister spraw zagranicznych Franco Frattini - wystarczyło więc tylko pociągnąć temat. Temat jednak zgasł. A nie chodziło o rzeczy nadzwyczajne. Jak pisałem wtedy w „Niedzieli” - powtórzę to w imię odpowiedzialności - efekt przyniosłyby już „względnie proste i niekontrowersyjne kroki polityczne, do których podjęcia potrzeba [było] tylko trochę wyobraźni moralnej i dobrej woli. Przede wszystkim Rada Europejska powinna jednogłośnie, zgodnie z zasadami Traktatu o Unii Europejskiej, uznać działania na rzecz praw człowieka w Indiach za przedmiot wspólnej polityki zagranicznej. Wyposażony w taki tytuł Javier Solana, wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych, powinien polecieć z misją informacyjną do New Delhi, by w imieniu państw europejskich postawić parę prostych pytań. (…) Indie mają rząd pochodzący z wyborów i chlubią się nieprzerwaną od ogłoszenia niepodległości tradycją demokratyczną. Tym bardziej należy więc odwoływać się w kontaktach z Indiami do przyjętych przez to państwo zasad. Solana powinien też polecieć do Nowego Jorku, by do sekretarza generalnego ONZ zwrócić się w imieniu Unii Europejskiej o podjęcie równoległych działań na rzecz praw człowieka. Sama taka misja powinna skłonić rząd indyjski do reakcji na działalność skrajnych ugrupowań antychrześcijańskich”.
Od rządów należy bowiem oczekiwać przede wszystkim odpowiedzialności i wytrwałości w realizacji wybranych strategii solidarności; demonstracje są potrzebne dopiero, gdy wyczerpią się wszystkie inne środki. Zresztą demonstracje są też potrzebne, ale to dziedzina akcji społecznej. Na naszych ulicach jednak częściej widzimy manifestacje w obronie tybetańskich buddystów czy czeczeńskich muzułmanów niż chrześcijan, którzy są po prostu naszymi braćmi.
Tamten apel - przedstawiony na łamach „Niedzieli” i we wcześniejszym liście otwartym do prezydenta i premiera - pozostał nie tylko bez echa, ale i bez następstw, mimo że w tej sprawie również wypowiedział się Senat. Jednak przywódcy naszego państwa nie chcą wyłamać się ze zwartego frontu europejskiej obojętności. Tymczasem w świecie prześladowania chrześcijaństwa nie słabną, ale rosną.
A przecież skoro politycy nie rozumieją języka odpowiedzialności, realizm i wyobraźnia powinny podpowiedzieć im, że solidarność może również przynieść korzyść. Bóg zawsze nagradza dobro. Dla Polski umieszczenie solidarności chrześcijańskiej na czele agendy polityki praw człowieka to - poza wszystkim - znakomita okazja do zbudowania naszej czytelnej tożsamości politycznej i pozycji moralnej w Unii Europejskiej. A dla Unii Europejskiej - do zbudowania swojej wewnętrznej tożsamości i zewnętrznej „soft power” w świecie. Zrozumieć to powinien każdy, prócz ludzi i środowisk całkowicie wyobcowanych z cywilizacji chrześcijańskiej i prócz tych, którzy nie mają odwagi samodzielnie myśleć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warsztaty muzyczno-liturgiczne – przykład troski o liturgię, do której zaprasza Leon XIV

2026-08-21 16:08

[ TEMATY ]

liturgia

pieśni

muzyka chrześcijańska

warsztaty muzyczno‑liturgiczne

@Vatican Media

Warsztaty muzyczno-liturgiczne od lat pomagają Polakom odkrywać głębię liturgii i piękno tradycyjnych pieśni religijnych. Zrodziły się z pragnienia kilkorga muzyków, by podzielić się zachwytem nad pięknem śpiewu liturgicznego, a dziś stanowią fenomen, którego owocem są setki parafialnych chórów i tysiące wiernych, w których rośnie umiłowanie liturgii i muzyki, łączącej tradycję z poruszającą duszę współczesną harmonią. Są też przykładem troski o muzykę sakralną, o której mówił ostatnio Leon XIV.

„To piękny dar dla Kościoła, a zwłaszcza dla młodych ludzi – mówi o warsztatach muzyczno-liturgicznych bp Grzegorz Suchodolski, który odpowiada w Konferencji Episkopatu Polski za duszpasterstwo młodzieży i apostolstwo świeckich – W ostatnich latach widzimy w Polsce ogromne ożywienie i pogłębienie świadomości liturgicznej. Młodzież, ale też dorośli, na nowo zachwycają się w liturgią, i śpiewem pieśni, które, choć mają niekiedy po kilkaset lat, na nowo przemawiają do nich za sprawą pięknych aranżacji. To promieniuje także poza Polską: pielgrzymi z innych krajów, którzy uczestniczyli m.in. w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie i modlili się z nami na w Casa Polonia podczas Jubileuszu Młodzieży w Rzymie, byli pod wrażeniem piękna muzyki, w którą także mogli się włączyć. Dlatego z wdzięcznością przyjmuję wiadomości o kolejnych warsztatach muzyczno-liturgicznych, organizowanych w różnych stronach Polski”.
CZYTAJ DALEJ

Pozdrowienie, lęk, zapowiedź misji, pytanie, znak

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Wyrocznia wyrasta z konkretnej rany: około 732 roku przed Chr. Tiglat-Pileser III oderwał od Izraela Galileję i ziemie Zabulona i Neftalego, uprowadzając ich mieszkańców (2 Krl 15,29). Te okręgi - „Galilea pogan” - pierwsze doświadczyły ciemności najazdu; i to od nich prorok każe zacząć: „naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką”. Łaska Boga w historii zaczyna od miejsc najbardziej poranionych - Mateusz zacytuje ten tekst, opisując początek galilejskiej działalności Jezusa (Mt 4,15-16). Radość zostaje porównana do żniw i podziału łupów, a złamanie jarzma - do „dnia Madianu”: zwycięstwa Gedeona, odniesionego bez ludzkiej potęgi, garstką trzystu (Sdz 7). Nie o militarnej chwale tu mowa, lecz o działaniu Boga, który sam kruszy „pręt ciemięzcy”. Kulminacją jest narodzenie: „Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany; na Jego barkach spoczęła władza” - barki mówią o odpowiedzialności niesionej publicznie. Poczwórny tytuł ma formę uroczystej tytulatury królewskiej, znanej z ceremoniałów Bliskiego Wschodu: „Przedziwny Doradca” - mądrość rządzenia niepotrzebująca doradców intrygi; „Bóg Mocny” - władca, którego siłą jest Bóg, nie przemoc; „Odwieczny Ojciec” - król jako opiekun ludu; „Książę Pokoju” - cel panowania, szalom bez granic. W pierwszym horyzoncie wyrocznia podtrzymywała nadzieję związaną z domem Dawida w dobie asyryjskiej; jej ostatnie zdanie - „zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona” - przenosi ciężar spełnienia całkowicie na Boga. Liturgia wspomnienia Najświętszej Maryi Panny Królowej czyta ją jako zapowiedź Króla, którego panowanie „nie będzie miało końca” - i Matki, przez którą to Dziecię zostało nam dane.
CZYTAJ DALEJ

Pomoc Kościołowi w Potrzebie: w 62 krajach prześladowania z powodu wyznania. Problem dotyczy 5,4 mld ludzi

2026-08-22 13:19

Karol Porwich /Niedziela

Papieska fundacja „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” (PKWP) rozpoczęła kampanię petycyjną, w której apeluje do Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rady Europy oraz demokratycznych rządów o zdecydowaną ochronę wolności religijnej. Według PKWP w 62 krajach dochodzi do prześladowań, ucisku lub dyskryminacji z powodu wyznania, a problem ten dotyczy około 5,4 mld ludzi.

Podziel się cytatem - podkreśla PKWP. Fundacja zwraca uwagę, że niemal dwie trzecie ludności świata żyje w państwach, w których osoby i wspólnoty religijne są narażone na prześladowania, przemoc, a nawet śmierć z powodu swoich przekonań.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję