Reklama

Spojrzenie na Kościół w USA

W listopadzie Amerykanie zadecydują, czy McCain, czy jego rywal, Obama, zostanie prezydentem ich państwa, jak dotąd - pomimo dramatycznego kryzysu finansowego - jedynej światowej superpotęgi. Wybory w USA są dobrą okazją, by lepiej przypatrzyć się temu wielkiemu krajowi, który pozostaje bliski wielu Polakom. O Kościele w Stanach Zjednoczonych, o amerykańskiej demokracji i religijności oraz o tegorocznych wyborach rozmawiałem z ks. prał. Lorenzo Albacetem, amerykańskim kapłanem pochodzenia portorykańskiego, wybitnym teologiem, jednym z przywódców ruchu „Komunia i Wyzwolenie”, doradcą ośrodka kulturalnego Crossroads Cultural Center, lecz także znanym i cenionym dziennikarzem współpracującym z tak znanymi czasopismami amerykańskimi, jak „New York Times” i „New Yorker” czy włoskim tygodnikiem „Tempi”

Niedziela Ogólnopolska 44/2008, str. 4-5

Ks. prał. Lorenzo Albacete
Archiwum ks. Lorenza Albaceta

Ks. prał. Lorenzo Albacete<br>Archiwum ks. Lorenza Albaceta

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Włodzimierz Rędzioch: - W porównaniu z Europą Stany Zjednoczone wydają się krajem o wiele bardziej religijnym. Ponadto demokracja europejska, o korzeniach wyraźnie antyklerykalnych, różni się zasadniczo od demokracji amerykańskiej, która powstawała w harmonii z religią i przyjęła wartości chrześcijańskie, chociaż respektuje rozdział między państwem a Kościołem. Benedykt XVI nie ukrywa swego przychylnego stosunku do demokracji amerykańskiej, którą charakteryzują pozytywne i konstruktywne relacje między sferą wiary a sferą życia społecznego i politycznego. Jak można wyjaśnić ten przyjazny stosunek Amerykanów do religii, dzięki czemu udaje się im pogodzić wiarę z nowoczesnością?

Reklama

Ks. prał. Lorenzo Albacete: - Zgadzam się z tym, co Benedykt XVI napisał w liście do Marcello Pery, opublikowanym w książce „Bez korzeni”, a mianowicie, że w porównaniu z Europą „amerykańskie społeczeństwo powstało w większości z grup, które uciekały przed dominującymi wówczas w Europie systemami państwowych Kościołów. Fundamenty amerykańskiego społeczeństwa zostały zatem położone przez wolne Kościoły, które ze względu na swoje credo i swój status nie są Kościołami państwowymi, lecz wolnymi zgromadzeniami jednostek. W tym sensie możemy powiedzieć, że fundamentem amerykańskiego społeczeństwa jest rozdział państwa od Kościoła, ustalony i poniekąd narzucony przez wyznania religijne (rozdział, którego motywy i forma są całkowicie inne od konfliktowego rozdziału Kościoła i państwa narzuconego przez rewolucję francuską i inne wywodzące się z niej systemy)”.
Stwarza to „obszar wolności”, w którym mogą się organizować różnorodne wspólnoty religijne. Co więcej, obszar ten jest otwarty także dla niereligijnych wizji wolności. Te różnorodne wizje wolności były w dużej mierze „motorem” amerykańskiej historii.

- Stanley Hauerwas, znany amerykański teolog protestancki, uważa, że „Bóg amerykański” nie przypomina już Boga chrześcijańskiego. Czy zgadza się Ksiądz Prałat z tym stwierdzeniem?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Zgadzam się z Hauerwasem. Nie jest łatwo zdefiniować „Boga amerykańskiego” - powiedziałbym, że jest to Bóg, który ma zadowolić zapotrzebowania religijne w obszarze wolności. Jednym słowem - chodzi poniekąd o wspólny mianownik wszystkich religii. Chociaż „Bóg amerykański” ma wciąż jeszcze chrześcijańskie (protestanckie) oblicze, to wkrótce niewątpliwie przyjmie elementy niechrześcijańskie z amerykańskiej „przestrzeni wolności”.

- Jaki jest dzisiaj stan Kościoła katolickiego w USA?

- Kościół jest misterium, dlatego trudno ocenić jego stan w jakimś tylko momencie historii. Powiedziałbym, że dzisiaj w USA żyjemy w okresie nowych inicjatyw, gdyż „pokolenie Jana Pawła II” przemienia działalność duszpasterską Kościoła, a w coraz większej liczbie diecezji odczuwa się wpływ katolicyzmu ludności latynoamerykańskiej. Papież Benedykt XVI jest respektowany również przez niekatolików. Wielu uważa, że Kościół katolicki to jedyna instytucja „dostatecznie duża”, by odpowiedzieć na etyczne niepokoje współczesnych, również chrześcijan niekatolików i zaangażowanych niewierzących.

Reklama

- Jaki wpływ na Kościół katolicki miał skandal związany z nadużyciami seksualnymi wobec nieletnich?

- Skandal ten miał katastrofalne skutki - podważył wiarygodność Kościoła akurat w momencie, gdy przed wiarą katolicką otwierały się nowe perspektywy. To jest prawdziwy skandal, a nie rezultat antykatolickich posunięć. Dlatego nie należy go banalizować. Wielu katolików jest krytycznych wobec biskupów.

- Trzydzieści lat temu w USA było ok. 50 mln katolików - zamieszkiwali oni głównie na północy i na wschodzie Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj jest ich o wiele więcej - ponad 70 mln, a najszybszy ich przyrost miał miejsce na południu kraju (Teksas i Nowy Meksyk) oraz na zachodzie (Kalifornia) dzięki masowej emigracji latynoamerykańskiej. Dzisiaj 1/3 katolików dorosłych i połowa tych poniżej 40. roku życia to Latynosi (jeżeli utrzyma się ten trend demograficzny, w 2042 r. obywatele pochodzenia latynoamerykańskiego będą stanowić 30% społeczeństwa USA). Jaki wpływ na Kościół katolicki będą miały zachodzące w społeczeństwie amerykańskim zmiany demograficzne?

- Obecnie zauważalny trend demograficzny na pewno się utrzyma, a poza tym będzie się zwiększała liczba katolików pochodzących z Afryki i Azji (głównie z Indii). Wszystko to będzie miało wielki wpływ na oblicze Kościoła.

Reklama

- Wiele Kościołów i wspólnot protestanckich w USA cechuje negatywne lub wręcz wrogie nastawienie do Kościoła katolickiego. Przykłady można mnożyć, ale chciałbym wspomnieć Johna Hagee, jednego ze znanych kaznodziejów protestanckich, założyciela „Cornerstone Church” w Teksasie, który nazwał Kościół katolicki „wielką dziwką pijącą krew żydów”. Poza tym Stany Zjednoczone rządzone były przez lata jedynie przez białych protestantów pochodzenia anglosaskiego (tzw. WASP - White Anglo-Saxon Protestant), którzy nawet nie chcieli utrzymywać stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. Czy można polepszyć stosunki z protestantami amerykańskimi?

- W wolnych Kościołach protestanckich, a szczególnie w sektach latynoamerykańskich (nie w tradycyjnych Kościołach protestanckich) antykatolicyzm jest ciągle żywy. Z drugiej zaś strony coraz więcej Kościołów ewangelikalnych uznaje Kościół katolicki za sojusznika w ich walce z kulturą śmierci i z ruchami progejowskimi. W tych środowiskach mamy więc do czynienia z interesującymi formami ekumenizmu. Spotykamy się także z antykatolicyzmem w kręgach intelektualnych i akademickich, ale i tutaj można zauważyć coraz większe otwarcie na Kościół katolicki.

- Arcybiskup Chicago - kard. Francis E. George stwierdził, że istnieje ryzyko, iż katolicyzm w Ameryce stanie się „jedną z form chrześcijaństwa protestanckiego”. Czy i Ksiądz Prałat widzi tego rodzaju niebezpieczeństwo?

- Istnieje tego typu niebezpieczeństwo. Jak na ironię - jest to także rezultat pozytywnego procesu zbliżenia z ewangelikami, o którym wspomniałem. Środowiska katolickie „przesiąkają” ich mentalnością, którą cechują postawy antysakramentalne i niechętne instytucjonalizacji Kościoła, rozdział wiary i rozumu, a nawet fundamentalizm.

- Jak to się dzieje, że najbardziej wpływowi politycy amerykańscy, proklamujący się jako katolicy - tacy jak Nancy Pelosi czy John Kerry - kontestują zasady moralności katolickiej i publicznie opowiadają się za aborcją?

Reklama

- Uważają oni, że należy odseparować ich „prywatne życie wiarą” od ich życia publicznego. Odzwierciedla to dualizm (pogląd filozoficzny zakładający istnienie w rzeczywistości dwóch odrębnych i niezależnych od siebie pierwiastków: materii i ducha, ciała i duszy - przyp. W. R.), charakteryzujący również religię przekazywaną w wielu katolickich szkołach. Doskonałym przykładem tego typu postawy jest przemówienie wygłoszone do duchownych protestanckich przez Johna F. Kennedy’ego w czasie kampanii wyborczej. Wiele lat później Mario Cuomo, gubernator Nowego Jorku, wygłosił na Uniwersytecie Notre Dame przemówienie, w którym bronił dualizmu, próbując udowodnić, że naucza się go w szkołach katolickich. Co gorsza, gubernatorowi w przygotowaniu przemówienia pomagał znany amerykański teolog katolicki. Nie należy się więc dziwić, że katolicy - w tym również tak znani politycy, jak Pelosi i Kerry - są zdezorientowani.

- Różnorodne wspólnoty i grupy religijne odgrywają wielką rolę w debatach kulturalnych i politycznych w Stanach Zjednoczonych. Jaki wpływ będzie miał czynnik religijny w obecnych wyborach prezydenckich?

- Można stwierdzić, że w obecnych wyborach największe znaczenie będą miały problemy gospodarcze. Wydaje się, że wszystkie inne tematy stały się drugoplanowe. W normalnej sytuacji argumenty religijne - zredukowane do kwestii czysto etycznych - miałyby bardzo duży wpływ na kampanię wyborczą. W odróżnieniu od poprzednich kandydatów Partii Demokratycznej na prezydenta, którzy podkreślali z naciskiem, że ich religijne poglądy są ich prywatną sprawą, Obama stara się za każdym razem pokazać, iż jest obeznany i pełen zrozumienia dla religii w amerykańskim „obszarze wolności”. Sarah Palin (dawna katoliczka, która w wieku 12 lat została powtórnie ochrzczona w Kościele ewangelikalnym) wielką popularność zawdzięcza w dużej mierze swoim religijnym „referencjom”.

- W ostatnich latach w tej religijnej Ameryce pojawiło się wielu walczących ateistów - wystarczy przytoczyć takich ludzi, jak Dawkins, Hitchens, Harris. Jak można wyjaśnić ten nowy atak na religie, szczególnie zaś na chrześcijaństwo?

- Jest to reakcja na religijnie motywowany atak terrorystyczny, który miał miejsce 11 września 2001 r. Przywódcy tego ateistycznego ruchu utrzymują, że religia jest czymś niebezpiecznym. Ruch ten nie ma większego wpływu na społeczeństwo. Popierany jest głównie przez media, które traktują go jako ciekawostkę, mającą niewiele wspólnego z Ameryką.

2008-12-31 00:00

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż wyrzucony do kosza, ministerstwo milczy

2026-01-05 18:27

[ TEMATY ]

szkoła

krzyż

Kielno

Vatican Media

Sprawa krzyża wyrzuconego do kosza w Szkole Podstawowej w Kielnie nie cichnie. Wręcz przeciwnie – pojawiają się kolejne fakty, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz reakcje polityków. Wciąż jednak brak odpowiedzi ze strony Ministerstwa Edukacji. Lokalna społeczność mówi wprost: doszło nie tylko do złamania prawa, ale do demonstracyjnego pogwałcenia wartości, na których od lat opiera się ta szkoła.

Jak już informowaliśmy w artykule „Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza”, w jednej ze szkół podstawowych w Kielnie na Kaszubach (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych oraz informacji przekazanych przez rodziców, nauczycielka języka angielskiego zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej. Gdy uczniowie zaprotestowali, sama zerwała krucyfiks i wrzuciła go do kosza na śmieci. Rodzice i świadkowie podkreślają, że nie był to incydent przypadkowy ani emocjonalny wybuch, lecz akt dokonany publicznie, w obecności dzieci, co dodatkowo potęguje wagę sprawy.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz Olszewski dziękuje za modlitwę. Pisze także o przemocy ze strony organów ścigania

2026-01-06 17:41

[ TEMATY ]

przemoc

stan zdrowia

Ks. Michał Olszewski

organy ścigania

Msza Święta

Profeto/Facebook

Ks. Michał Olszewski dziękuje modlącym się o jego powrót do zdrowia

Ks. Michał Olszewski dziękuje modlącym się o jego powrót do zdrowia

Dziś w Warszawie w archikatedrze Św. Jana Chrzciciela odbyła się Msza Święta o łaskę zdrowia dla księdza Michała Olszewskiego. Mec. Krzysztof Wąsowski, obrońca kapłana przekazał w mediach społecznościowych krótkie podziękowania dla uczestników Eucharystii.

Do modlitwy za księdza, który spędził wiele miesięcy w areszcie, zachęcało stowarzyszenie Solidarni 2010:
CZYTAJ DALEJ

Bp Wołkowicz: droga w Orszaku jest wyrazem naszej wiary i pragnienia spotkania z Dzieciątkiem Jezus

2026-01-06 20:38

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Orszak Trzech Króli 2026 w Łodzi

Orszak Trzech Króli 2026 w Łodzi

Za chwilę wyruszymy w Orszaku Trzech Króli i dobrze mieć tę perspektywę, że to nasze pójście w Orszaku przed łódzką katedrę, pójście do szopki, to jest też taka droga, którą mamy przejść, która jest wyrazem drogi naszej wiary, żeby spotkać żywego Chrystusa. - mówił bp Wołkowicz.

Już po raz kolejny w uroczystość Objawienia Pańskiego główną ulica Łodzi przeszedł barwny Orszak Trzech Króli, w którym udział wzięły tysiące wiernych. Uroczysty pochód rozpoczęła Msza święta celebrowana w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Łodzi. Liturgii - która zgromadziła w świątyni i poza nią uczestników - przewodniczył biskup Zbigniew Wołkowicz, administrator Archidiecezji Łódzkiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję