Reklama

Puste szuflady i nic do śmiechu

Niedziela Ogólnopolska 8/2008, str. 28

Czesław Ryszka
Pisarz i polityk, publicysta „Niedzieli”, poseł AWS w latach 1997-2001, od 2005 - senator RP, www.ryszka.com

Czesław Ryszka<br>Pisarz i polityk, publicysta „Niedzieli”, poseł AWS w latach 1997-2001, od 2005 - senator RP, www.ryszka.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miał być cud gospodarczy w pakiecie z miłością i zaufaniem. Po 100 dniach urzędowania parlamentu i rządu Donalda Tuska o cudach nawet nie słychać, co gorsza, do tej pory Sejm uchwalił zaledwie 27 ustaw, co jest najgorszym wynikiem sześciu minionych kadencji parlamentu. Co więcej, autorstwo większości projektów tych ustaw należy przypisać Prawu i Sprawiedliwości. Rodzi się pytanie: Czy chodzi o kompletne nieróbstwo obecnej władzy, czy raczej - o nieprzygotowanie do rządzenia?
Raczej o to drugie, o czym świadczy ciągłe rozliczanie PiS-u, mające odwrócić uwagę od nieradzenia sobie z problemami gospodarczymi i społecznymi. Przykłady pierwsze z brzegu. Najpierw tajny raport min. Julii Pitery miał rzucić na kolana szefa CBA i doprowadzić do jego odwołania. Okazało się, że pani minister ds. walki z korupcją oparła ów raport nie na dochodzeniu prokuratorskim, a jedynie insynuacjach prasowych. Kompromitacja.
Z kolei zaatakowano Lecha Kaczyńskiego, że jako prezydent Warszawy wydawał sporo pieniędzy służbowych na restauracje. Sprawdzono to, okazało się, że były to rachunki za obiady dla licznych grup kombatantów oraz osób zasłużonych, którym wreszcie ktoś w Polsce oddał honor. Świat by się uśmiał z tego zarzutu.
Następnie pojawił się tonący laptop min. Zbigniewa Ziobry, za co obecny minister sprawiedliwości groził mu Trybunałem Stanu i więzieniem. Dziś wiadomo, że prokuratura odstąpiła od dochodzenia, a min. Zbigniew Ćwiąkalski zamilkł. Zapewne jeszcze coś znajdzie w szufladach po swoim poprzedniku.
A ile szumu wywołało powoływanie komisji śledczej do spraw nacisków przez poprzedni rząd na służby specjalne. Komisja powstała, zasiada w niej m.in. znany adwokat wspomagający przestępców. Jak znam prawo, Trybunał Konstytucyjny zakwestionuje wkrótce zakres działań komisji, ponieważ rządzącym chodzi bardziej o „utopienie” PiS-u, aniżeli o sprawy wagi państwowej.
Ostatnio ktoś z PO zaczął domagać się prokuratorskiego śledztwa w sprawie zagłuszania rozmów pielęgniarek podczas ich ubiegłorocznego protestu. Ale, jak pamiętam, białe miasteczko cieszyło się pełną wolnością, a świeże kanapki przywożono codziennie siostrom prosto z magistratu stolicy. Należałoby raczej wszcząć dochodzenie, za czyje pieniądze je kupowano.
No i należy jeszcze wspomnieć salwę śmiechu w Sejmie, wywołaną wystąpieniem min. Ćwiąkalskiego na utajnionym posiedzeniu izby. Minister sprawiedliwości obiecał poinformować posłów o nielegalnych podsłuchach za rządów PiS. Oczywiście, nic na ten temat nie powiedział. Nawet gdyby takie podsłuchy miały miejsce, to nie mógł o nich mówić posłom, którzy w większości nie mają certyfikatu dostępu do informacji niejawnych. Godząc się na swoje wystąpienie w Sejmie, świadomie przyczynił się do propagandowego spektaklu, do tumanienia Polaków o rzekomym zagrożeniu demokracji w minionych dwóch latach.
Jak długo jeszcze PO zamierza nabierać społeczeństwo na te propagandowe sztuczki?
Skoro jednak mija 100 dni działalności parlamentu i rządu, chciałbym przypomnieć Platformie Obywatelskiej dziesięć zobowiązań, dzięki którym wygrała wybory. Obiecywała: 1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy. 2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty. 3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic. 4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ. 5. Uprościmy podatki - wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych. 6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012. 7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku. 8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce. 9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy internet. 10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.
Zapamiętajmy te zobowiązania, abyśmy w przyszłości nie dali się oszukać już żadnej partii.
Wspomniałem na początku o braku ustaw, ale to tylko jeden z elementów nieprzygotowania PO do rządzenia. Gorsza jest nieudolność, co naraża państwo polskie na dalszą utratę suwerenności oraz na straty gospodarcze. Można to było zaobserwować podczas wizyty premiera Tuska w Moskwie. Nie tylko niczego tam nie załatwiono, ale zaszkodzono Polsce w relacjach z Ukrainą, Gruzją, Litwą oraz UE. Po prostu Kreml pokazał Europie i światu, jak się rozmawia z premierem kraju, który należy do rosyjskiej strefy wpływów (w zamian za sprawy strategiczne - takie jak rurociąg, jak ochrona polskiego przemysłu paliwowego, energetycznego - poszliśmy na ustępstwo, odnoszące się do otwarcia rynku mięsa dla kilkunastu rzeźni).
To tylko niektóre niepokojące sygnały o zmianach idących niestety w złym kierunku. Jak do tej pory, mimo stabilnej większości w Sejmie, PO nie uchwaliła niczego ważnego dla kraju. Czas, żeby zainteresowały się tym media, tak dociekliwe i krytyczne w minionych dwóch latach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Dominik Savio, zakonnik

[ TEMATY ]

św. Dominik Savio

pl.wikipedia.org

Św. Dominik Savio

Św. Dominik Savio
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję