Za rok igrzyska olimpijskie w Pekinie. Chińczycy są już prawie gotowi, a większość obiektów wybudowano grubo przed terminem. Igrzyska mają być gigantyczne. Ta gigantomania przeraża nawet członków Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Zawody sportowe staną się wielką tubą propagandową dla chińskiej dyktatury. Infrastruktura na igrzyska jest już gotowa, chińskie władze pokazały swoją potęgę. Twardą rękę pokazują także w kwestii praw człowieka. Mimo tego, że wszyscy liczyli na odwilż w tej dziedzinie, to wydaje się, że przeliczyli się w swych oczekiwaniach. Serwis „ABCNews” omawia sytuację wolności religijnej w Państwie Środka w kontekście olimpiady. Podkreśla się, że chińskie władze obawiają się zachodnich misjonarzy, którzy przy okazji igrzysk mogą przyjechać do ich kraju i wprowadzić wyrwę w sprawowanej przez nich kontroli umysłów. Zresztą już dziś trwa w Chinach gra między tymi grupami. Misjonarze przyjeżdżają i często są wydalani z Chin za działalność „wywrotową”. Tylko wiosną tego roku zanotowano ponad 100 takich przypadków. Siły bezpieczeństwa otrzymały polecenie od partii, aby jeszcze dokładniej monitorować środowiska chrześcijańskie i natychmiast reagować na przypadki pojawienia się zagranicznych misjonarzy.
Gorszą stroną opowieści o wizycie u lekarza jest ta,
że wydarzyła się wiele lat temu. W międzyczasie
pozakładano mi do tętnic kilka stentów, aby
moje serce nadal mogło otrzymywać wystarczającą ilość
krwi. Lekarz, który mnie operował, twierdził, że moje życie
wisiało na włosku. Lekarz opiekujący się mną w szpitalu
wetknął mi do ręki listę leków. Rano sześć tabletek,
wieczorem cztery i wydobrzeje Pan – tak mówiąc, dodawał
mi otuchy.
Fragment książki "Odkrywanie wieczności". Zobacz więcej: rafael.pl.
Dlaczego w skrajnych sytuacjach jako pierwsi załamują się czasem nie pesymiści, ale optymiści?
To pytanie brzmi zaskakująco, ale prowadzi do jednej z najważniejszych prawd o życiu duchowym: człowieka nie ratują złudzenia. Człowieka ratuje nadzieja zakorzeniona w prawdzie.
- Popatrz na świat jako na wspólnotę ludzi, którzy należą do Jezusa i są Jezusowi - mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. w Bazylice Najświętszego Serca Jezusowego w Krakowie sprawowanej z okazji Jubileusz 100-lecia powstania Prowincji Południowej i Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego w Polsce.
Na początku Mszy św. prowincjał Prowincji Południowej Towarzystwa Jezusowego w Polsce, o. Jarosław Paszyński SJ, w imieniu własnym i o. Zbigniewa Leczkowskiego SJ przełożonego Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej, powitał wszystkich zgromadzonych w Bazylice Najświętszego Serca Jezusowego w Krakowie. Szczególnie powitał kard. Grzegorza Rysia i generała jezuitów o. Arturo Sosę SJ.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.