Reklama

Polacy i Market Garden

Niedziela lubelska 39/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Data 17 września kojarzy się Polakom z tragicznym czasem agresji Związku Sowieckiego na Polskę w 1939 r. Data ta jednak zawiera w sobie jednak jeszcze jeden dramatyczny dla nas fakt, o którym należy pamiętać.
Rok 1944. Alianci posuwają się na wschód Europy, by zagasić zarzewie wojny. W sztabach brytyjskich generałów rodzi się projekt błyskawicznej akcji, mającej na celu przechwycenie grupy mostów na belgijskich i holenderskich rzekach. To posunięcie miało odciąć zasadnicze siły niemieckie i otworzyć drogę na Berlin. Operacji nadano kryptonim "Market Garden". Ostatnim, jak się okazało najtrudniejszym elementem układanki, było zajęcie mostu na Renie w holenderskim mieście Arnhem. W dniach 17 - 26 września w okolicach tego miasta lądowały alianckie oddziały powietrzno-desantowe. W ich skład wchodziła również I Polska Brygada Spadochronowa pod dowództwem gen. Sosabowskiego. Tragizm sytuacji wywodził się z błędnych decyzji sztabu oraz nieprecyzyjnych danych wywiadu. Elita sił alianckich została rozbita, a dowódcy sztabowi skompromitowani. Jednak bohaterstwo i poświęcenie pozostało w pamięci mieszkańców Arnhem, Oosterbeek czy Driel. Bardzo sympatycznie czuje się Polak, który dzisiaj odwiedza tamte strony. Główny plac wioski Driel, gdzie stacjonował sztab polskiej brygady, nazwany jest polskim, a ulice często noszą nazwy polskich bohaterów. Okrasy dodają pełne wdzięczności i pamięci uśmiechy Holendrów. Rozumieli szczególną sytuację, gdy polski żołnierz oddawał życie na ich ziemi. Przez lata nie wolno nam był mówić w kraju o tych faktach bohaterstwa i miłości Ojczyzny. Wielu z nas może zapomniało o tym. Ale mieszkańcy Arnhem i okolic przechowali pamięć tamtych dni, byśmy w wolnej Polsce też mogli pamiętać o nich.
Nie wszyscy wrócili spod Arnhem. Wielu tam zostało na zawsze, a ich szczątki spoczywają na rozległym cmentarzu wojennym w Oosterbeek. Obok Brytyjczyków, Holendrów i Amerykanów, polskie groby znaczą białe tablice z orłami, a świeże kwiaty składane przez holenderskie dzieci czynią pamięć zawsze żywą. Wśród wielu osób, którzy pałają sympatia i wdzięcznością dla Polski, jest Okko Luursema. Swą sympatię do naszej kultury i tradycji wyraża częstą pomocą kierowaną do Polski, a szczególnie na teren Lubelszczyzny. W jego prywatnym księgozbiorze widnieje ogromna liczba polskich tytułów, szczególnie dotyczących dziejów Oręża Polskiego.
Karty naszej historii są zawiłe i często bardzo bolesne. Dobrze, że dziś są tacy ludzie, którzy pamiętają dawne wydarzenia i przypominają je, byśmy wykorzystując mądrość przeszłości umieli odnaleźć odpowiednie miejsce dla siebie i Ojczyzny wobec wyzwań nowych czasów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie potrafisz przebaczyć? Zacznij od tej modlitwy

2026-10-08 21:00

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Przebaczenie nie oznacza, że zło przestaje być złem. Oznacza, że nie chcemy pozwolić, aby krzywda na zawsze zatruwała nasze serce. Pod krzyżem Jezusa możemy po raz pierwszy powiedzieć: „Boże, pomóż mi przebaczyć”.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Zaatakował pielęgniarza, bo zobaczył krzyż. Kazach skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności

2026-10-09 08:08

[ TEMATY ]

wyrok

pexels.com

Sąd Okręgowy w Lublinie skazał obywatela Kazachstanu na trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności i 5000 zł zadośćuczynienia za atak na pielęgniarza. Sytuacja miała miejsce nad ranem 7 czerwca.

Tego dnia zespół ratownictwa medycznego przywiózł na szpitalny oddział ratunkowy jednego z lubelskich szpitali pijanego obywatela Kazachstanu. Na początku był spokojny i wykonywał polecenia pielęgniarza, który się nim zajmował. Wszystko zmieniło się, gdy oskarżony zauważył na szyi medyka medalik z krzyżem. Wówczas Kazach zaatakował pokrzywdzonego, uderzył go wewnętrzną częścią dłoni w szyję (dokładnie tam, gdzie wisiał medalik) i zaczął wykrzykiwać „Allah akbar” oraz słowa znieważające Jezusa Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Zaatakował pielęgniarza, bo zobaczył krzyż. Kazach skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności

2026-10-09 08:08

[ TEMATY ]

wyrok

pexels.com

Sąd Okręgowy w Lublinie skazał obywatela Kazachstanu na trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności i 5000 zł zadośćuczynienia za atak na pielęgniarza. Sytuacja miała miejsce nad ranem 7 czerwca.

Tego dnia zespół ratownictwa medycznego przywiózł na szpitalny oddział ratunkowy jednego z lubelskich szpitali pijanego obywatela Kazachstanu. Na początku był spokojny i wykonywał polecenia pielęgniarza, który się nim zajmował. Wszystko zmieniło się, gdy oskarżony zauważył na szyi medyka medalik z krzyżem. Wówczas Kazach zaatakował pokrzywdzonego, uderzył go wewnętrzną częścią dłoni w szyję (dokładnie tam, gdzie wisiał medalik) i zaczął wykrzykiwać „Allah akbar” oraz słowa znieważające Jezusa Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję