Reklama

Niemodny katolicyzm?

Niedziela Ogólnopolska 9/2005

Rys. Paulina Turek

Rys. Paulina Turek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Odnoszę wrażenie, że ostatnio nie ma „mody” na katolicyzm. No bo przecież, jeśli ktoś jest za umieszczeniem Boga i wartości chrześcijańskich w preambule konstytucji Unii Europejskiej, to bardzo szybko zostaje zakwalifikowany do intelektualnego „ciemnogrodu”. Jeśli ktoś, kierując się zasadami moralności chrześcijańskiej, ma odwagę nazwać akty homoseksualne grzechem, natychmiast - bez szansy na rzeczową debatę - zostaje usunięty w polityczny „niebyt”. Jeśli ktoś podkreśla duży wkład Radia Maryja w budzenie świadomości religijnej i społecznej Polaków, bez najmniejszego cienia wątpliwości zostaje nazwany skrajnym nacjonalistą. Jeśli ktoś publicznie - w mediach, prasie, internecie - podkreśla swoją wiarę w Jezusa Chrystusa, to bez pardonu przypina mu się łatkę fundamentalisty religijnego. Ale jeśli ktoś odważy się wyrazić krytyczne zdanie na temat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, od razu zostaje zaatakowany za swoją „znieczulicę” wobec cierpiących dzieci. Jeśli ktoś stoi na straży małżeństwa, pojętego jako związek mężczyzny i kobiety, natychmiast jest posądzony o dyskryminację mniejszości seksualnych, które - w imię równości - powinny mieć status taki jak małżeństwo. Jeśli ktoś nazywa aborcję zabójstwem, szybko zostaje zaszczuty przez feministki.
Żyjemy w dziwnych czasach. W imię tzw. postępu wielu intelektualistów, polityków, a nawet przywódców duchowych przedstawia różne nowe koncepcje, z założenia odrzucając te, które utrwaliła tradycja, które zostały sprawdzone przez historię. A wszystkich, którzy stoją na straży tradycyjnych wartości, określa się jako niepostępowych, zacofanych, skrajnie konserwatywnych, a czasami nawet oszołomów. Niestety, wielu „postępowców” zapomina, że „nowe” - jak naucza bp Stanisław Wielgus - wcale nie oznacza „lepsze”. Bo czy można nazwać czymś lepszym: „wolne związki” od małżeństwa, „polityczną poprawność” od niezmiennej prawdy, zabijanie nienarodzonych od szacunku wobec każdego życia, „wychowanie seksualne” od „wychowania do życia w rodzinie”, jednorazowy akt filantropii w drugą niedzielę stycznia od idei miłosierdzia chrześcijańskiego? Czy naprawdę jest to lepsze? Dla mnie odpowiedź nasuwa się sama - nie!
Każdy katolik powinien kierować się w życiu tym, co głosi Ewangelia, a nie tym, co jest „modne i postępowe”.
Św. Paweł ostrzega: „(...) wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. Dlatego czuwajcie (...)” (por. Dz 20, 29-31). Zatem czuwając, trzeba nam płynąć pod prąd, gdzie jest źródło czystej wody - Jezus Chrystus. Z prądem płyną tylko zdechłe ryby!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Są oficjalne wyniki wyborów w Krakowie

2026-09-28 07:23

[ TEMATY ]

Kraków

wybory

PAP/Łukasz Gągulski

Łukasz Gibała

Łukasz Gibała

W pierwszej turze przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa Łukasz Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, Monika Piątkowska 29,91 proc. - wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Frekwencja wyniosła 43,50 proc.

Gibała, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, i popierana przez KO i PSL senator Piątkowska zmierzą się w drugiej turze wyborów 11 października. W tę niedzielę na Gibałę zagłosowały 93 042 osoby, a na Piątkowską 76 514 osób.
CZYTAJ DALEJ

Cześć oddawana aniołom spływa na Boga, bo ich blask świadczy o wielkości Tego, który ich stworzył

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV odleciał z Francji do Rzymu

2026-09-28 19:40

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

odleciał do Rzymu

Vatican Media

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

O godz. 19.33 samolot z Ojcem Świętym na pokładzie wystartował z lotniska Metz-Nancy-Lorraine, kończąc czterodniową podróż apostolską Papieża do Francji. Ostatni dzień wizyty przyniósł mocne wezwania dotyczące przyszłości Europy. Leon XIV apelował o przerwanie „łańcucha urazy”, wzywał religie do „rozbrajania serc i słów” oraz przypomniał o chrześcijańskich korzeniach kontynentu.

Leon XIV zakończył podróż apostolską do Francji. W tym kraju o głębokich chrześcijańskich korzeniach przebywał od 25 do 28 września 2024 r. Odwiedził Paryż, w tym siedzibę UNESCO, sanktuarium w Lourdes oraz Metz - rodzinne strony kandydata na ołtarze i współtwórcy zjednoczonej Europy Roberta Schumana.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję