Są słowa, które ranią duszę. Inne znów koją wszelki ból. Są tym, czym słońce jest dla życia, Lecz żadne z nich nie pachną chlebem, Domem, miłością do ostatka. Jest jedno zwykłe słowo: MATKA. Dzień Matki. 26 maja. Któż o tym dniu nie pamięta? To
dzień wdzięczności tym, które tyle siły i trudu wniosły w nasze wychowanie.
To One - Matki, poczęły nas w bólach rodzenia, a kiedy już zobaczyliśmy
ten świat, modliły się za nas, abyśmy nigdy nie chorowali, abyśmy
wyrośli na dobrych ludzi. To Matka pokazywała nam pierwsze kwiaty,
razem z nami słuchała śpiewu ptaków, szumu płynących strumyków. A
kiedy padał deszcz i było zimno na dworze, to siadała z nami w ciepłym
pokoiku, otwierała znaną książkę z bajkami i czytała. Każde słowo
wypowiadała dokładnie, powoli. Uczyła nas czytać. Kiedy już podrośliśmy,
brała w swoje dłonie naszą małą rączkę i podnosiła ją najpierw do
czoła, później do ramion i na serce. Potem uczyła Ojcze nasz i Zdrowaś
Maryjo. A kiedy i tego się nauczyliśmy, to uczyła nas całego pacierza.
Patrzyła na nas, jak rośliśmy. Cieszyła się, kiedy ludzie mówili,
jaki dobry i mądry dzieciak. Smuciła się, płakała, kiedy nie chcieliśmy
jej słuchać, kiedy mówiliśmy, że Różaniec, to za długa modlitwa,
że w kościele za trudne kazanie, że szkoda, że trzeba się uczyć katechizmu.
Dzisiaj wielu z nas ma ziemskie Mamy. Modli się za nie,
odwiedza je, składa życzenia, całuje w spracowane ręce i policzki,
na których historia polski wyryła niezatarte wspomnienia. Nasze Matki:
zawsze kochane, zawsze szanowane, zawsze niosące pomoc.
Wszystkim Mamom życzymy wiele radości ze swoich dzieci.
Niech Pan Bóg błogosławi im każdego dnia, a majowa Matka Boga niech
wspiera je w modlitwach.
Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
W amerykańskim stanie Nowy Meksyk zakończyła się nietypowa sprawa dotycząca śmierci dziecka podczas aborcji w 26. tygodniu ciąży. W postępowaniu o bezprawne spowodowanie śmierci jako ofiary wskazano zarówno kobietę, jak i jej nienarodzone dziecko. Sprawa zakończyła się ugodą i wypłatą 200 tys. dolarów odszkodowania. Według prawników reprezentujących rodzinę to pierwszy tego rodzaju przypadek w Stanach Zjednoczonych.
Sprawa Wabbington v. Boyd dotyczyła aborcji przeprowadzonej w 2020 roku w Nowym Meksyku. Nienarodzone dziecko znajdowało się w 26. tygodniu życia prenatalnego. W pozwie zostało opisane jako zdolne na tym etapie rozwoju do przeżycia poza organizmem matki.
Jego życie i słowa wciąż inspirują nas do tego, by odnawiać Kościół i świat oraz być uczniami-misjonarzami - napisali o św. Janie Pawle II biskupi w liście pasterskim zapowiadającym XXVI Dzień Papieski. Będzie on obchodzony w całej Polsce i środowiskach polonijnych w niedzielę, 11 października.
Przypowieść o winnicy z dzisiejszej Liturgii Słowa w najszerszym sensie jest obrazem historii świata. Bóg z niesamowitą cierpliwością nieustannie posyła do nas swoich proroków, by głosili Jego miłosierdzie i wzywali nas do nawrócenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.