Reklama

Biskup reformator

Na trudne lata 1910-37 diecezja kielecka otrzymała pasterza bp. Augustyna Łosińskiego - wybitną osobowość, patriotę, społecznika, kapłana wykształconego, odważnego, który poprzez swoją posługę, działalność społeczną i głębokie reformy przyczynił się do odrodzenia religijnego diecezji. Nie bał się krytyki, z przekonaniem i oddaniem do końca służył Kościołowi i Ojczyźnie

Niedziela kielecka 8/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ksiądz Augustyn Łosiński, 47-letni wykształcony i utytułowany kapłan, rozpoczynając posługę pasterza diecezji kieleckiej w 1910 r., stał przed wieloma wyzwaniami. Rozległa terytorialnie diecezja licząca blisko 100 tys. wiernych, mieszkających na ponad 9 tys. km2, z 243 kościołami parafialnymi potrzebowała pasterza. Ludność głęboko odczuwała represje i ucisk rosyjskiego zaborcy. Ucisk i prześladowanie Kościoła, kasaty majątków zakonnych paraliżowały w dużym stopniu działanie duchowieństwa, powodowało to wzrost obojętności, odsunięcie się od religii wielu wiernych. Jeszcze trudniejszy okres nadszedł wraz z wybuchem wojny, gdy rozpoczęła się walka między zaborcami.

Pochodził z Inflant

Bp Łosiński był bardzo dobrze przygotowany do pełnienia posługi biskupiej. Z ubogiego domu rodzinnego w Krywiniszkach w pobliżu Dyneburga (teren dawnych Inflant polskich znajdujący się w tym czasie pod zaborem rosyjskim) wyniósł znajomość ojczystej mowy, wielki patriotyzm, wartości religijne i pobożność na gruncie, których wyrosło jego powołanie do kapłaństwa.
Ukończył Akademię Duchowną w Petersburgu, a święcenia kapłańskie otrzymał w 1892 r. Musiał być księdzem wyróżniającym się i z pewnością jego nieprzeciętne zdolności i pracowitość zadecydowały o tym, że w 1903 r. został rektorem Mohylewskiego Metropolitarnego Seminarium Duchownego w Petersburgu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Program - odrodzenie życia religijnego

Reklama

Głównym programem nowego pasterza kieleckiego było ożywienie wiary i życia religijnego diecezji poprzez odnowienie gorliwości religijnej wśród wiernych i kapłanów, działalność społeczną i charytatywną, odbudowywanie oświaty i kultury polskiej. Realizacja tego programu wymagała głębokich zmian i reform. Rozpoczął je od reorganizacji diecezji. W ośmiu dużych dekanatach obejmujących od 30-40 parafii powołał 17 nowych wicedziekanów. Z macierzystych rozległych parafii wydzielił w czasie swojej posługi 22 nowe parafie. W celu usprawnienia zarządzania diecezją rozbudował skład osobowy Kurii i powołał szereg potrzebnych komisji. Dobrami kościelnymi miała odtąd zarządzać Diecezjalna Rada Administracyjna, ochroną zabytków zajmowała się Komisja Artystyczno-Architektoniczna, duszpasterstwem zajmowały się Komisja Liturgii i Muzyki Kościelnej, Wiary i Obyczajów, Wychowania i Młodzieży Pozaszkolnej. Powstała również Komisja Dobroczynno-Społeczna i Akcji Katolickiej, Trzecich Zakonów, Bractw i Stowarzyszeń Religijnych. Powołane Komisje odpowiadały ściśle reformowanym dziedzinom, które leżały na sercu bp. Łosińskiemu. Działające na terenie diecezji kościelne bractwa, stowarzyszenia miały być odtąd ukierunkowane na działalność religijną i społeczną.
Biskup potrzebował dobrze przygotowanych, wykształconych kapłanów, którzy podejmą wszechstronną pracę duszpasterską, zmierzą się z aktualnymi potrzebami, wyzwaniami społecznymi i duchowymi. Z tą myślą po wojnie biskup kielecki podjął się rozbudowy i przebudowy Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach. Od ul. Wesołej dobudowano skrzydło, które mieściło salę gimnastyczną, na pierwszym piętrze pokoje dla diakonów, na drugim - kaplicę. Dążono do podniesienia merytorycznej wiedzy, przyjmowano kandydatów po maturze. W 1922 r. Biskup otworzył przy seminarium liceum. Egzaminy maturalne miały być zdawane przez uczniów eksternistycznie w szkołach państwowych. Zdolniejszych księży wysyłał na zagraniczne studia, by zdobyli jak najlepsze wykształcenie i doświadczenie. Do pracy duszpasterskiej, społecznej i charytatywnej zaangażował zgromadzenia zakonne. Dla kapłanów, w zależności do pełnionych przez nich zadań, powołał szereg związków: Związek Księży Prefektów, Misjonarzy, Rekolekcjonistów, Pomocy Kapłanom w Potrzebie. W 1918 r. założył drukarnię „Jedność” a rok wcześniej - pismo „Ojczyzna”. Bardzo ważny był Związek Księży „Praca”. Dla księży zorganizował kursy społeczne.

Przyciągał młodych do Boga

Reklama

Bp Łosiński pokładał wielkie nadzieje w młodzieży. Do nich skierował słowa podczas ingresu „Pierwsze miejsce w mym sercu noszę dla młodzieży, bo ona przyszłością naszą (…) pragnę, abyście olśniewały naród kwiatami cnót, bo cnoty wielkie naród odrodzą”. Pracę duszpasterską z młodzieżą miały koordynować powołane w 1918 r. przez biskupa: Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej w Diecezji Kieleckiej, Sekretariat Pracy Katolickiej w Diecezji Kieleckiej oraz od 1931 r. - Diecezjalny Instytut Akcji Katolickiej. Organem prasowym AK była „Gazeta Tygodniowa”, która służyła ewangelizacji środowisk młodzieżowych robotniczych i wiejskich. Najważniejszą w odpowiedniej formacji młodego pokolenia była katechizacja. Bp Łosiński doskonale zdawał sobie sprawę z zapóźnień w rozwoju intelektualnym młodych i fatalnego stanu oświaty wskutek celowej polityki zaborcy. Należało więc dążyć do wprowadzenia na szeroką skalę katechizacji zarówno młodzieży, dzieci przygotowujących się do Pierwszej Komunii, jak i dorosłych. Zgodnie z dekretem papieża Piusa z 1911 r. do Pierwszej Komunii miały przystępować dzieci, które dostatecznie były przygotowane do sakramentu Eucharystii. Religijnemu wychowaniu młodzieży służyć miały licznie zakładane stowarzyszenia, bractwa, organizacje katolickie, zwłaszcza wspomniana Akcja Katolicka. W czasie rządów bp Łosińskiego działało 400 oddziałów różnych organizacji katolickich, w których łącznie skupiało się 11 tys. młodzieży. Mogły one liczyć na materialne i modlitewne wsparcie biskupa. Katolickie wychowanie młodzieży powierzał nie tylko księżom, ale również zgromadzeniom zakonnym, zwłaszcza sprowadzonym przez biskupa salezjanom w 1917 r., którzy utworzyli szkołę rzemieślniczą.

Pieszo przemierzył diecezję

Pasterz diecezji kieleckiej cenił sobie wizytacje parafii. Mógł bezpośrednio spotkać się z wiernymi, przemawiać do nich, nauczać ich, napominać i podnosić na duchu. Była to okazja do przekazania prawd moralnych, nauki Kościoła, używał swego autorytetu, by osobiście przestrzec wiernych przed organizacjami wrogimi Kościołowi. Ks. Stanisław Fert - autor opracowania o bp. Łosińskim, wydanym na 140. rocznicę jego urodzin w 2007 r., napisał, że nie żałował sił ani zdrowia na odwiedziny parafii, a przecież wszystkie wędrówki odbywał pieszo. W czasie swego pasterzowania obszedł kilka razy swoją diecezję, odwiedzając każdą parafię od dwóch do trzech razy. Przykładał dużą wagę do właściwego zarządzania parafią przez księży, kontrolował stan kościołów i parafii, napominając w razie konieczności kapłanów. Niewątpliwie wizytacje, którym towarzyszyły spotkania z różnymi warstwami społecznymi, odwiedzinami zakładów, fabryk, warsztatów przyczyniało się do umocnienia i odrodzenia życia duchowego w parafiach i ewangelizacji.

Chciał mieć gorliwych kapłanów

Reklama

Od zaangażowania, oddanej posługi kapłanów zależała przecież przyszłość Kościoła kieleckiego. Z jednej strony biskup dbał wykształcenie i przygotowanie formacyjne młodych kapłanów w kieleckim seminarium, z drugiej ożywiał i mobilizował duchowieństwo pracujące w parafiach. Dążył do pogłębienia życia duchowego kapłanów i pragnął, by odnaleźli w służbie najwyższą godność. Potępiał rutynę w duszpasterstwie i posłudze, zobojętnienie, zlaicyzowanie i materializm. Wzorem miał być ksiądz czerpiący siłę z Eucharystii i modlitwy, zaangażowany duszpastersko i wrażliwy na sprawy społeczne. We wskazaniach do księży podkreślał wagę kaznodziejstwa. Kazanie miało być przemyślane i ciekawe, jasne i zwięzłe, miało stanowić rozwinięcie i wyjaśnieniem Ewangelii oraz okazję do utrwalenia prawd moralnych. Przestrzegał księży przed wykorzystywaniem ambony do głoszenia poglądów politycznych, partyjnych. Biskup wprowadził comiesięczne Adoracje Najświętszego Sakramentu dla księży kieleckich i większych ośrodków duszpasterskich. W 1934 r. zwołał Kongres Eucharystyczny do Jędrzejowa. Uroczystości, będące manifestacją wiary, zgromadziły 80 tys. wiernych, kilku biskupów i 150 kapłanów. Troszczył się również o rozwój pobożności maryjnej.
Dbał o piękno śpiewu kościelnego i muzyki liturgicznej, która w momencie objęcia przez niego posługi była na niskim poziomie oraz o coraz lepsze, fachowe przygotowanie organistów do wykonywanego zawodu. Ukoronowaniem tych starań było otwarcie Biskupiej Szkoły Organistowskiej oraz ustanowienie Komisji Liturgii i Muzyki Kościelnej (1929) i Związku Chórów Kościelnych Diecezji Kieleckiej (1936).
Dostrzegał zalety prasy w dziele ewangelizacji. Postulował, by każda rodzina katolicka czytała pismo katolickie. Obowiązkiem zaś każdego proboszcza była promocja pism katolickich w parafii. Najważniejszym tytułem związanym z AK była założona z inicjatywy bp. Łosińskiego „Gazeta Tygodniowa”. Zaczęła wychodzić w 1930 r. Formacji kapłanów służył „Przegląd Diecezjalny” ukazujący się od 1911 r.

Biskupia działalność społeczna i oświatowa

W opinii biskupa działalność społeczna miała być prowadzona w sposób systemowy i zorganizowany poprzez stowarzyszenia kościelne, choćby przez Sodalicję Mariańską, Bractwa Różańcowe, Krucjatę Eucharystyczną, Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary oraz powołaną w 1931 r. Akcję Katolicką. Biskup zachęcał do ukierunkowania istniejących wspólnot przy parafiach na konkretną pracę społeczną, by docierały one z Ewangelią do różnych środowisk. Aby przygotować świeckich do tego zadania, prowadzono odpowiednie kursy w różnych częściach diecezji. Takie działania przynosiły rezultaty, np. łącznie w Akcję Katolicką w 1934 r. zaangażowanych było już 15 722 osób, głównie była to młodzież. Wielką troską otoczył bp Augustyn Łosiński oświatę ludową, powołując Diecezjalny Fundusz Edukacyjny. Z jego inicjatywy postała w 1919 r. przy klasztorze Sióstr Norbertanek w Imbramowicach szkoła rolnicza, w 1923 r. otworzył Katolickie Gimnazjum Męskie im. św. Stanisława Kostki, w 1926 r. Seminarium Nauczycielskie Żeńskie im. Królowej Jadwigi. Seminarium to przekształcono w gimnazjum żeńskie.

Charytatywne zaangażowanie

Biskup kielecki miał zasługi w pracy na rzecz ubogich i potrzebujących. Niektóre organizacje powołane przez niego, służą diecezji do dziś. Los wielu diecezjan, zwłaszcza po wybuchu wojny, był bardzo ciężki. Sam biskup był prezesem kieleckiego Towarzystwa Dobroczynności, w którym zaangażowanych było wielu miejskich filantropów. Z inicjatywy biskupa działało w mieście szereg organizacji charytatywnych: komitet dożywiania dzieci szkolnych, kuchnia dla ubogich. Zakładał ochronki (sam sfinansował ochronkę dla sierot wojennych). Podczas kryzysu ekonomicznego, kiedy szerzyło się bezrobocie i głód, powołał diecezjalny Związek Towarzystw Dobroczynności „Caritas”, działający charytatywnie na różnych płaszczyznach. Biskup założył także dom noclegowy dla bezdomnych i podróżnych oraz schronisko dla bezdomnych niewiast i staruszek.

Gorący patriota

Przeciwnicy bp. Łosińskiego zarzucają mu krytykę i niechęć do Józefa Piłsudskiego, stawiają go w obozie sympatyków endecji. Przede wszystkim biskup zwalczał konsekwentnie idee socjalistów - wrogie Kościołowi i jego nauce. Warto jednak podkreślić patriotyzm biskupa kieleckiego, jego nieugiętą postawę wobec nacisków politycznych. Chronił Kościół przed zaangażowaniem i wykorzystaniem politycznym. Podkreślał, że prawdziwa służba Ojczyźnie to obowiązek obywatelski, ale ma opierać się na fundamencie wiary. W listach pasterskich i w nauczaniu nawoływał do poświęcenia i pracy na rzecz Ojczyny najpierw w czasie I wojny światowej, potem podczas powstań śląskich, kiedy z całą mocą apelował o pomoc walczącym. Podczas wojny z bolszewikami w 1920 r., razem z biskupami polskimi przeznaczył wyroby ze srebra i złota dla skarbu państwa. Całe jego zaangażowanie, działalność społeczna, oświatowa, charytatywna była służbą Kościołowi, narodowi i Polsce.
Bp Augustyn Łosiński zmarł 27 kwietnia 1937 r. Jego ciało spoczęło w grobowcu w krypcie biskupów kieleckich. Podwaliny pod organizację duszpasterstwa i reformy, jakie niestrudzenie przez wszystkie lata prowadził, pozwoliły przygotować i umocnić Kościół kielecki przed nocą okupacji, która rozpoczęła się za dwa lata.

W następnym numerze sylwetka Grażyny Dereń, doradcy życia rodzinnego, apostołki trzeźwości.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nasze Emaus

2026-04-14 11:20

Niedziela Ogólnopolska 16/2026, str. 20

[ TEMATY ]

Emaus

o. Waldemar Pastusiak

Wikipedia.org.

W drodze do Emaus, Robert Zünd, 1877

W drodze do Emaus, Robert Zünd, 1877
Ten piękny tekst Ewangelii wg św. Łukasza, wielokrotnie przytaczany w okresie wielkanocnym, jest odzwierciedleniem przeżyć nie tylko Apostołów, ale chyba też każdego z nas. Choć droga uczniów trwała zaledwie jeden dzień, to fragment ten często jest streszczeniem całego naszego życia i relacji między nami a Jezusem. Każdy z nas ma swoje plany i oczekiwania. Niejednokrotnie chcemy układać życie po swojemu. Często jednak nic z tego nie wychodzi. Nieraz nawet rozmawiamy o swoich planach z Jezusem, przypominając Mu, że to nasza wola ma się wypełniać, a nie Jego. Im bardziej stawiamy na siebie, tym bardziej jesteśmy tym zaślepieni i nie dostrzegamy Chrystusa. Im bardziej dochodzą do głosu mój egoizm i moja pycha, tym mniej dostrzegam Jezusa. Jak mówi Ewangelista, „oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali”. Gdy idziemy przez życie, czasem nam się wydaje, że Boga nie ma obok nas. Problem jednak jest nie w tym, czy On jest, ale w tym, czy umiem Go dostrzec. Bóg, idąc koło nas, nie chce się chować, ale cierpliwie czeka, aż będziemy gotowi, aby z Nim rozmawiać. Zanim jednak zaczniesz do Niego mówić, najpierw Go posłuchaj. Uczniowie wyrazili swoje, powiedzielibyśmy, bolączki związane ze śmiercią Jezusa, swoje oczekiwania i nadzieje, rozumiane, oczywiście, po swojemu. Rzeczywistość zweryfikowała ich patrzenie dość okrutnie. Do ich dobrze ułożonego planu na życie dochodzi jeszcze głos kobiet, mówiących, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniali, iż Jezus żyje. Mimo że doświadczyli w wielu cudach Jego nadprzyrodzonej mocy, w zmartwychwstanie uwierzyć nie mogli. Może nawet byli już pogodzeni ze śmiercią Jezusa, ponieważ wiadomość o tym, że żyje, wywołała w nich niepokój. Jakby Jezus nie chciał ich zostawić w spokoju, ale ciągle czymś zaskakiwał. Jak tylko coś już się ułożyło, pogodziliśmy się z czymś, pojawia się kolejna „trudność”. Czasem nam się wydaje, że jesteśmy blisko Boga, i pewnie tak bywa. Apostołowie byli blisko Niego. Ale przychodzi dzień refleksji, w którym i sam Jezus nami „potrząśnie”, może, mówiąc delikatnie: „o nierozumni”, a czasem i mocniej. Zacznij w końcu wierzyć – wierzyć naprawdę. Zmartwychwstanie to nie bajka, to rzeczywistość; nieśmiertelność jest rzeczywistością przygotowaną dla każdego z nas. Po co jesteś uczniem Jezusa? Właśnie po to, aby żyć wiecznie. Spójrz: od początku, od Mojżesza, przez wszystkich proroków o to właśnie chodzi Bogu, byś uwierzył w życie wieczne. Życie, które daje wiara w Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Gdzie dokonuje się jej uobecnienie i jednocześnie budzi się nadzieja na jej dopełnienie? W Chrystusie obecnym w Eucharystii. Choć wielu teologów spiera się o to, czy w Emaus była Eucharystia, czy nie, to Apostołowie poznali Go przy łamaniu chleba. W zbliżaniu się do Chrystusa przychodzi nieraz moment ciemności, wtedy Apostołowie wołali – a i my wraz z nimi wołamy: „Zostań z nami, Panie, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Doświadczamy całkowitej niemocy i ciemności umysłu, serca i wiary i wołamy: PANIE! Eucharystia rozjaśnia nasz umysł i nasze serce. To podczas niej rozeznajemy wszystko to, co nas dotyka i czego doświadczamy. W Eucharystii wracamy do momentu, w którym zrodziła się nasza wiara. Do momentu, kiedy zagubiliśmy istotę relacji z Bogiem. Do Jeruzalem. Do wspólnoty, do braci, do tych, którzy także, tak jak my, powiedzą: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał”.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Synodalne Dzieło Muzyczne w Niedzielę Biblijną

2026-04-19 18:12

Magdalena Lewandowska

120 osobowy chór i orkiestra podczas Eucharystii u ojców oblatów na Popowicach.

120 osobowy chór i orkiestra podczas Eucharystii u ojców oblatów na Popowicach.

W parafii NMP Królowej Pokoju na wrocławskich Popowicach odbyła się czwarta sesja Synodalnego Dzieła Muzycznego Archidiecezji Wrocławskiej, w której wziął udział 120 osobowy chór i orkiestra pod kierownictwem kompozytora i dyrygenta Huberta Kowalskiego.

Trzy dni przygotowań do zakończenia Synodu 24 maja w katedrze wrocławskiej, warsztaty, modlitwa i odnajdywanie Boga w muzyce. Zwieńczeniem była Eucharystia w Niedzielę Biblijną pod przewodnictwem bpa Jacka Kicińskiego, podczas której ojciec biskup udzielił także Sakramentu Chrztu Świętego 6. dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję