Reklama

Kapłan od Matki Bożej

Niedziela przemyska 51/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Jarosławiu uczczono pamięć kustosza miejscowej kolegiaty ks. prał. dr. Bronisława Fili - patrioty, społecznika, wychowawcy młodzieży. Choć od jego nagłej śmierci, która na długo okryła Jarosław żałobą, minęło 25 lat, to pamięć o dziełach duchowych i materialnych, jakie po sobie pozostawił ten gorliwy kapłan, wciąż budzi szacunek i żyje w ludzkich sercach.
Mszy św. dziękczynnej za dar wielkiego duszpasterza i o spokój jego duszy, w kolegiacie pw. Bożego Ciała przewodniczył bp Edward Białogłowski z Rzeszowa, w asyście kapłanów współpracowników i wychowanków ks. Fili. Uroczystości 27 listopada zgromadziły tych, którzy pamiętają osobę i zasługi tego kapłana, ale także ludzi młodych, dla których działalność wieloletniego proboszcza parafii kolegiackiej, to tylko kartka z kalendarza odświeżana wspomnieniami rodziców i dziadków. Przede wszystkim była to jednak pielgrzymka ministrantów - wychowanków ks. Fili. W homilii bp Białogłowski, przywołując pamięć swego wychowawcy, zaznaczył, że był on wielkim autorytetem, postacią nietuzinkową. - Głosił Chrystusa, kiedy inni mówili, że nauka udzieli odpowiedzi na wszystkie pytania, a rozum ludzki zgłębi wszystkie tajemnice - mówił Biskup. Przypomniał zasługi ks. Fili w kształtowaniu postaw młodzieży i przykład, który pomagał im odczytywać drogi życiowego powołania. - Ukazywał ludzkie życie jako dar od Boga, ale także jako zaproszenie do Jego służby, co wcale nie oznaczało, że wszystkich widział w seminarium - wspominał bp Białogłowski.
Ministranci ks. Fili zgromadzili się także przy grobie proboszczów na Starym Cmentarzu w Jarosławiu, gdzie modlitwą i skupieniem oddali hołd swemu duchowemu mistrzowi. Postać i dokonania dawnego proboszcza dokumentuje wystawa pt. „Ks. Fila w pamięci swych wychowanków” autorstwa prof. Stanisława Lenara. Ekspozycja, którą można oglądać w Galerii „Za chórem”, przedstawia m.in. zdjęcia, notatki oraz zarysy kronik parafii, których inicjatorem i budowniczym był ks. Fila. Jego następca, ks. prał. Marian Bocho, dziękując wszystkim, którzy przybyli na uroczystości rocznicowe, podkreślił, że jest to świadectwo wiary, miłości i wyraz przywiązania do kapłana, który mimo upływu lat wciąż żyje w swoich dziełach. Wśród wyróżniających cech przypomniał „maryjność” ks. Fili, który w 1976 r. odkrył, odnowił i przeniósł do głównego ołtarza obraz Matki Bożej Śnieżnej - Patronki Rodzin. Swoim nabożeństwem i przywiązaniem do Chrystusowej Rodzicielki zyskał sobie przydomek Kapłana od Matki Bożej. Dla ministrantów, którzy w 25. rocznicę śmierci ks. Fili przybyli do kolegiaty, okazją do wspomnień o ich nauczycielu, wychowawcy i przewodniku duchowym było spotkanie w Zespole Szkół Ogólnokształcących im. Książąt Czartoryskich.
Ks. Bronisław Fila zmarł nagle, 26 listopada 1985 r. Miał 63 lata. W jarosławskiej kolegiacie pracował 34 lata. W ludzkiej pamięci zapisał się jako wielki autorytet moralny, budowniczy wielu kościołów, ale przede wszystkim jako skromny człowiek, gotowy bezinteresownie pomagać innym. Swoją działalnością duszpasterską w ateistycznej rzeczywistości budził nadzieję na wolną Polskę, którą bezgranicznie kochał. Odważnie wytykał błędy totalitarnego systemu, przeciwstawiając się kłamstwu, deprawacji i zniewalaniu ludzi. Uczył, że praca i nauka to wartości, które udoskonalają i sprzyjają rozwojowi osobowemu człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo modlił się za dar beatyfikacji ks. Romana Kotlarza

2026-08-09 17:50

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

O dar rychłej beatyfikacji ks. Romana Kotlarza - niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu - modlił się 9 sierpnia abp Wacław Depo. Tego dnia celebrował Mszę świętą w kościele pw. św. Zygmunta w Szydłowcu. To była pierwsza placówka duszpasterska ks. Kotlarza po święceniach kapłańskich. W tym roku mija 98. rocznica jego urodzin oraz 50. rocznica śmierci.

W homilii metropolita częstochowski zwrócił uwagę, że przygotowanie do kapłaństwa Romana Kotlarza przebiegało w trudnym czasie dla Kościoła, że przeżywał swoją formację seminaryjną jako przyszły męczennik komunistycznego systemu. Nawiązał też do pobytu ks. Kotlarza w szydłowieckiej parafii. - Świadectwa jego oddanego Bogu i ludziom życia, były i są dowodem heroicznej wiary i licznych opracowań. Dlatego dzisiaj modlimy się w intencji jego beatyfikacji - podkreślił ksiądz arcybiskup. W dalszej części homilii nazwał ks. Kotlarza „skromnym księdzem, który głosił Ewangelię, bronił religii w szkole i życia moralnego narodu”.
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Polskie akcenty w sercu Castel Gandolfo. Niezwykłe miejsce, które trzeba odwiedzić

2026-08-09 20:05

[ TEMATY ]

Castel Gandolfo

Adobe Stock

Przez dekady Castel Gandolfo służyło papieżom jako miejsce letniego odpoczynku i modlitwy. Dziś te wyjątkowe wnętrza są otwarte dla pielgrzymów i turystów z całego świata. Co ciekawe, w pałacowych murach odnajdziemy niezwykle mocne i wzruszające polskie akcenty.

Rezydencja w Castel Gandolfo to miejsce o bogatej historii i szczególnym duchowym klimacie. Przebywali tu m.in. św. Jan XXIII, św. Paweł VI, a także św. Jan Paweł II, dla którego pałac w Górach Albańskich był ucieczką od rzymskich upałów i miejscem spotkań z ludźmi z całego świata.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję