Reklama

Być dla siebie darem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Lato to czas, kiedy najczęściej zawierany jest sakrament małżeństwa. Ślub to nie tylko piękna ceremonia, goście, przyjęcie weselne. To przede wszystkim miłość, zaufanie, odpowiedzialność. Kodeks Prawa Kanonicznego stwierdza, że między ochrzczonymi nie ma innego małżeństwa, jak tylko sakramentalne: „Bóg przyprowadza ją [kobietę] do niego jako różnorodność i równoznaczność, a przez to uzupełniające się przeciwstawienia. W małżeńskim oddaniu się partnerzy wzajemnie się poznają (por. Rdz 4,1 nn)”. Prawdziwy, wierzący chrześcijanin nie wyobraża sobie życia z kimś bez zawarcia małżeństwa. Obecnie w Polsce rozpada się co czwarte małżeństwo. Dlaczego tak się dzieje? - Małżeństwo, tak jak i ludzkie życie, jest zbyt skomplikowane, by komukolwiek udało się wypracować uniwersalną receptę na udane życie czy szczęśliwe małżeństwo. Nie znaczy to jednak, że nie wiemy, czym jest szczęśliwe małżeństwo i jak do tego dążyć. Udane małżeństwo to związek, w którym obie osoby czują, że się kochają, szanują się nawzajem, rozumieją, wspierają. Jest to taki związek, w którym małżonkowie starają się zaspakajać nawzajem swoje potrzeby i pragnienia. Próbują być dla siebie darem. Muszą też zrezygnować z wzajemnej idealizacji i uczyć się przyjmować drugiego takim, jakim jest. Miłość bowiem, to nie tylko uczucie, to budowanie, tworzenie wspólnej historii życia, realizacja dążenia do jedności i wzajemności - mówi Agata Ciupek z sosnowieckiej Poradni Psychologicznej. Trwałość związku bazuje na postrzeganiu małżonka jako równorzędnej osoby, czyli na szacunku. Jeśli go pominiemy, pozostaje tylko zdobywca i zdobycz, którą się porzuca z chwilą, kiedy zapragnie się czegoś innego. Współczesne małżeństwa rozpadają się, ponieważ człowiek nie pragnie trwałych więzów i chce sobie zagwarantować wolność. Młodzi coraz częściej decydują się na życie bez ślubu, bo to „wygodniejsze i bezpieczniejsze rozwiązanie”. Psychologowie twierdzą, że partnerzy chcą się najpierw odpowiednio poznać. Chcą się upewnić, że w ich związku nie pojawi się nuda i rutyna. Pary, które żyją bez ślubu są w tej kwestii zgodne: „Kochamy się, jesteśmy razem i to jest najważniejsze. Nie musimy tego udokumentować”, jednak co to za związek, jeśli boimy się zdecydować na wspólne życie, boimy się, że może się nie udać.
Taka pokusa pojawia się w momencie, kiedy zapominamy że dawcą głębi zażyłości małżeńskiej jest Bóg, jeżeli On jest fundamentem w życiu rodziny nie ma miejsca na rutynę. Jeżeli swoje relacje małżonkowie budują na Bogu, z Nim i w Nim, jeżeli wspólnie rozpoczynają i kończą swój dzień modlitwą i wzajemnym błogosławieniem siebie i swoich dzieci mogą mieć tę pewność, że Bóg ich relacje umacnia, a ich miłość ożywia zwłaszcza w Eucharystii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie dzwonów

2026-03-23 17:53

[ TEMATY ]

spór

dzwon

Archiwum parafii

Dzwony od wieków wpisują się w polski krajobraz, odmierzając czas modlitwy, radosnych uroczystości i chwil żałoby. Dla nas wierzących są głosem Boga wzywającym do wspólnoty, dla innych stają się jednak przedmiotem sąsiedzkich sporów. Jak informuje portal Beskidzka24.pl, w bielskiej dzielnicy Hałcnów konflikt o bicie dzwonów tamtejszej bazyliki mniejszej wszedł w nową, bolesną dla parafian fazę.

Sprawa jest niezwykle drażliwa dla lokalnej społeczności. Proboszcz bazyliki mniejszej, ks. Piotr Konieczny przyznaje, że parafia w Hałcnowie podjęła już konkretne kroki, by wyjść naprzeciw żądaniom urzędników. Oprócz tego, że dwa z czterech dzwonów zostały całkowicie wyłączone, to czas bicia pozostałych skrócono z minuty do zaledwie 45 sekund. W praktyce, ze względu na bezwładność mechanizmu, który musi nabrać rozpędu, realny czas słyszalnego dźwięku jest jeszcze krótszy. Duchowny podkreśla, że dzwony biją wyłącznie przed nabożeństwami – głównie w niedziele, a w dni powszednie odbywają się tylko dwie msze – poranna o godz. 6:30 i wieczorna o godz. 18:15. Ograniczenia w zakresie bicia dzwonów już wiele miesięcy temu wprowadzono także przy ceremoniach pogrzebowych.
CZYTAJ DALEJ

Zabił go bezdomny, któremu pomagał. Jest zgoda na proces beatyfikacyjny włoskiego księdza

2026-03-23 17:10

[ TEMATY ]

proces beatyfikacyjny

osoba bezdomna

włoski kapłan

BP Archidiecezji Krakowskiej

Stolica Apostolska wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego 51-letni ks. Roberto Malgesiniego. Został on zamordowany 15 września 2020 roku w Como przez osobę bezdomną, której niósł codzienne wsparcie. Do zdarzenia doszło nieopodal kościoła św. Rocha, przy którym ten włoski kapłan pomagał licznym w tej dzielnicy migrantom, bezdomnym i osobom z marginesu. W czasie pogrzebu nazwano go „męczennikiem miłosierdzia” i „duszpasterzem ostatnich”. Tunezyjski imigrant, który dokonał zbrodni, został skazany na 25 lat więzienia.

Wiadomość o tym, że Stolica Apostolska wyraziła zgodę na otwarcie procesu beatyfikacyjnego ks. Malgesiniego, przekazał ordynariusz diecezji Como, podczas wielkopostnych rekolekcji dla młodzieży. W ich ramach ulicami miasta przeszła modlitewna procesja z pochodniami, podczas której wspominano tych, którzy oddali swe życie za Chrystusa. Szła w niej również Caterina Malgesini, siostra zamordowanego kapłana. Po ogłoszeniu decyzji Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych wśród młodzieży rozległy się długie brawa.
CZYTAJ DALEJ

Bł. Klemens von Galen, "najbardziej nieustępliwy przeciwnik nazizmu"

2026-03-23 19:41

[ TEMATY ]

Bł. Klemens von Galen

najbardziej nieustępliwy

przeciwnik nazizmu

Vatican Media

Bł. bp Klemens von Galen

Bł. bp Klemens von Galen

22 marca 1946 roku zmarł biskup Münster, błogosławiony Clemens August von Galen nazwany już w czasie wojny przez „New York Times” „najbardziej nieustępliwym przeciwnikiem nazizmu”. Jego życie i świadectwo pozostają jednym z najbardziej wyrazistych przykładów chrześcijańskiego oporu wobec totalitaryzmu, ale także przestrogą wobec przemocy i bezprawia niezależnie od tego, kto się go dopuszcza.

Podziel się cytatem Ten dramatyczny opis alianckiego bombardowania Münster z 1943 roku, zachowany w aktach procesu beatyfikacyjnego, odsłania nie tylko skalę zniszczenia, ale także duchową postawę pasterza, który pozostał ze swoim ludem pośród ruin. To właśnie w tym mieście biło serce „innych Niemiec”: Niemiec sprzeciwu wobec Hitlera, Niemiec sumienia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję