Reklama

Św. Barbara - górnikom pomaga

W dzisiejszą niedzielę tj. 4 grudnia obchodzona jest Barbórka - patronalne święto górników. Od zamierzchłych czasów patronuje im św. Barbara. Górnicy wierzą, że to dzięki pomocy św. Barbary niejednemu górnikowi udało się wyjść cało z opresji. Ona pomaga odnaleźć drogę tym, którzy zgubili się w podziemnych korytarzach. O jej wstawiennictwo i pomoc proszą górnicy, gdy ktoś pracujący pod ziemią zostanie zasypany.

Niedziela legnicka 49/2005

Archiwum parafii w Trzebini

Obraz św. Patronki

Obraz św. Patronki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Życie Świętej

Reklama

Nie znamy ani dokładnej daty i miejsca śmierci świętej, ani wielu faktów z jej życia. O tym, kim była i jak żyła dowiadujemy się z legend. Według legendy św. Barbara przyszła na świat w Nikomedii (dzisiejsza Turcja) w bogatej rodzinie pogańskiej. Była jedynaczką, długo oczekiwaną przez rodziców. Odznaczała się niezwykłą urodą i wielkimi zdolnościami. Jej ojciec Dioskur, poganin, chronił córkę przed chrześcijaństwem. Z tego też powodu wybudował warowną wieżę, w której umieścił Barbarę. Przychodzili do niej różni nauczyciele, przekazując swoją wiedzę. Wśród nich był chrześcijanin, który zapoznał ją ze swoją religią. Barbara w tajemnicy przed rodzicami z rąk swego nauczyciela przyjęła chrzest. Postanowiła żyć w dozgonnej czystości. Ojciec, dowiedziawszy się o tym fakcie, zaczął prześladować córkę, w konsekwencji czego przekazał Barbarę władzom rzymskim jako chrześcijankę. Ponieważ Barbara nie chciała wyrzec się wiary w Chrystusa, torturowano ją i w końcu wydano wyrok śmierci. Poniosła śmierć męczeńską z rąk swojego ojca w roku 306 podczas prześladowania za rządów cesarza rzymskiego Maksymiana Dazy. Bardzo szybko zaczął szerzyć się jej kult, zarówno na Wschodzie (VI w.), jak i nieco później na Zachodzie Kościoła.
Św. Barbara należała do 14 Świętych Orędowników, którzy czuwali nad chrześcijanami proszącymi o pomoc. Do św. Barbary zwracali się liczni chrześcijanie, szczególnie narażeni na utratę zdrowia lub życia. Szczególnie postrzegano ją jako patronkę dobrej śmierci. Św. Stanisław Kostka wspominał, że to św. Barbara (którą bardzo czcił) przyniosła mu podczas jego choroby Komunię św., gdy nie mógł do niego przybyć kapłan.

Patronka Górników

Św. Barbara jest patronką górników, hutników, kowali, marynarzy. Dlaczego to właśnie św. Barbara została patronką górników? Otóż tradycja głosi, że gdy ojciec Barbary dowiedział się, że jego córka została chrześcijanką, porwał się na nią z mieczem. Dziewczyna zdołała wydostać się z wieży i pobiegła ku pobliskim skałom. Uciekając, modliła się gorąco o ratunek. Bóg wysłuchał jej prośby. Wśród skał Barbara natrafiła na podziemną pieczarę, w której znalazła schronienie. Dlatego dziś pomaga tym, którzy pracują pod ziemią.

Wyobrażenia św. Barbary

W ikonografii św. Barbara jest ukazywana przede wszystkim jako patronka dobrej śmierci, w długiej tunice i w płaszczu, z koroną na głowie, niekiedy w czepku. W ręku trzyma kielich i Hostię - według legendy tuż przed śmiercią anioł przyniósł jej Komunię św. Często w tle umieszczano wieżę, w której była więziona, z trzema oknami symbolizującymi Trójcę Świętą. Często również widzimy w ręku Świętej miecz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komunikat abp. Adam Szala ws. wydarzeń w Jarosławiu

2026-09-24 21:01

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Episkopat News

Módlmy się w intencji zmarłego ks. Stanisława i rodzinę pogrążoną w żałobie, polecajmy chorych przebywających w szpitalach, wszystkich poszkodowanych wraz z rodzinami oraz mieszkańców Jarosławia i okolic. Prośmy o dar pokoju, jedności i braterstwa, o opamiętanie dla tych, którzy zechcą wykorzystywać ludzkie dramaty dla własnych korzyści czy podżegają do nienawiści - napisał w komunikacie metropolita przemyski abp Adam Szal, odnosząc się do ataku nożownika, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.

Wobec ogromnej tragedii jaka miała miejsce 24 września br. w Jarosławskim Opactwie wyrażam solidarność i duchową łączność z osobami przebywającymi w szpitalach, z ich rodzinami, świadkami zdarzenia oraz wszystkimi których ta tragedia dotyka.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Kresowianie spotkali się w Miliczu

2026-09-26 11:48

ks. Łukasz Romańczuk

Uczestnicy Mszy świętej

Uczestnicy Mszy świętej

Po 12 latach w Świątnikach, gdzie u boku Matki Bożej Bolesnej odbywały się spotkania Kresowian z Dolnego Śląska, przenosimy te spotkania do Milicza - zaznaczył ks. Zbigniew Słobodecki, proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Miliczu

Zjazd rozpoczął się od Eucharystii pod przewodnictwem ks. Słobodeckiego. Wśród kapłanów koncelebrujących był także ks. Józef Juźków. Na tę uroczystość słowo napisał także metropolita wrocławski: - Teraz to Milicz stał się miejscem, które gromadzi was na modlitwie, spotkaniu i wzajemnym dzieleniu się wspomnieniami [...] Pamięć o kresach nie może być tylko wspomnieniem przeszłości, ale także spojrzeniem w przyszłość - pisał abp Józef Kupny, wskazując, że pamięć historyczna jest ważna, i należy ją pielęgnować i przekazywać następnym pokoleniom. - Pamięć staje się żywa, gdy zostaje przekazana dalej. To zdanie jest ważne, zwłaszcza, że wiele świadectw odchodzi wraz z pokoleniami - napisał metropolita wrocławski, udzielając wszystkim uczestnikom spotkania błogosławieństwo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję