Reklama

Temat ciągle aktualny

Niektóre media, szczególnie te związane z ekipą rządzącą, próbują nam wmówić, że sytuacja polskich rodzin z roku na rok staje się coraz lepsza. Rzeczywistość niestety jest zupełnie inna: każdego roku przybywa wiele rodzin, które nie potrafią związać przysłowiowego końca z końcem. Zapowiadana przez rząd polityka prorodzinna w naszym państwie spełzła na niczym. Specjaliści od rodzin mówią więcej: „Polityka państwa obecnie działa na szkodę rodziny”. Dlaczego i jakie są inne zagrożenia polskiej rodziny?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W naszej diecezji bardzo często odbywają się liczne spotkania, konferencje, sympozja nt. rodziny. Spotkanie rodzin polonijnych, sympozjum prawników nt. rodziny, to tylko niektóre, gdzie specjaliści zastanawiali się nad kondycją rodziny w Polsce i poza jej granicami. W połowie czerwca sprawami rodzin, a właściwie, jej zagrożeniami, zajęli się specjaliści na konferencji w Grajewie. „Musimy dzisiaj znaleźć czas na to, aby zastanowić się i podyskutować o rodzinach. Widzimy, że ten temat traktowany jest po macoszemu, a jeżeli się o nim mówi, to w świetle pewnych patologii” - powiedział przed rozpoczęciem spotkania dyrektor Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Grajewie Halina Muryjas-Rząsa.
„Rodzinne spotkanie” rozpoczęła Msza św. w grajewskiej parafii pw. Ojca Pio, której przewodniczył bp Stanisław Stefanek. Przypomniał wszystkim, że każdemu z nas Bóg wyznaczył w życiu pewien cel do zrealizowania. Aby go osiągnąć dał odpowiednie środki, talenty, które mają pomóc w zrealizowaniu tego celu. Ksiądz Biskup zaznaczył, że niestety wielu jest takich, którzy postawiony przez Boga cel zmieniają lub rezygnują z Bożej pomocy. „Ktoś stojący z boku może nam dzisiaj powiedzieć, że głoszenie Jezusowej Ewangelii jest takie proste. To tylko złudzenie, w rzeczywistości bardzo trudno jest dotrzeć do niektórych ludzkich serc, bo mają własną filozofię życia, bo zmienili Boży plan w swoim życiu” - powiedział biskup Stanisław.
Starosta powiatu grajewskiego Jarosław Augustowski witając przybyłych powiedział: „Jesteśmy tu po to, aby bliżej i wyraźniej przyjrzeć się naszym rodzinom, naszemu miastu”.
Druga część konferencji odbyła się w Szkole. Zgromadzonych gości powitała dyrektor Halina Muryjas-Rząsa oraz ks. proboszcz Tomasz Wilga. Pierwszym prelegentem konferencji był bp Stanisław Stefanek, który zaprezentował temat: Służyć niezmienną prawdą w zmieniającym się świecie. Powiedział m.in., że „Wspaniała jedność dwojga ludzi, utwierdzona sakramentem, poddawana jest w dzisiejszym świecie strasznym doświadczeniom”. Przypomniał także, że w rodzinie powinien mieć miejsce czas przebaczania, czas pracy nad sobą, czas powrotu do pierwotnej jedności.
Dr Elżbieta Osewska mówiła nt. Szans i zagrożeń rodziny we współczesnym świecie. Odniosła polskie realia rodzin do rodzin w krajach europejskich i nie tylko. Problemem nt. Rodzina i katecheza wobec wyzwań mediów zajął się ks. dr Jarosław Kotowski, a ks. Andrzej Tuszyński i Ewa Kamińska opowiedzieli o pracy z młodzieżą na podstawie radomskiej „Arki”.
Po referatach rozpoczęła się praca w grupach, a na zakończenie spotkania dokonano podsumowania tych prac. „Miło nam, że nasze spotkanie cieszyło się takim uznaniem. Zdajemy sobie sprawę, ze rodzina staje w obliczu wielu zagrożeń, o których trzeba mówić. Musimy pamiętać, że rodzina jest tą wspólnotą, w której wyrośnie kolejne pokolenie Polaków. Musimy zadbać, aby było to pokolenie mądre” - powiedziała na zakończenie Halina Muryjas-Rząsa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

„Ojcze nasz” otwiera modlitwę w liczbie mnogiej

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican News

Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie dābār oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka rēqām, „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
CZYTAJ DALEJ

Papież: tylko serca pełne pokoju budują sprawiedliwy i trwały pokój

2026-02-24 16:32

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Nieznany dotąd wstęp Leona XIV do książki „Peace Be with You!”, wydanej przez HarperCollins, ukazuje pokój jako „dar i zobowiązanie” i „jedną z wielkich kwestii naszych czasów”. Od 24 lutego publikacja jest dostępna w Stanach Zjednoczonych i innych krajach anglojęzycznych jako angielska wersja książki „E pace sia!”, ogłoszonej w sierpniu 2025 r. przez Libreria Editrice Vaticana. Książka ukazała się po polsku nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu pod tytułem „Pokój wam!”.

We wstępie Papież Leon XIV podejmuje refleksję nad pokojem jako rzeczywistością o podwójnym wymiarze: „zarówno dar, jak i zobowiązanie”. Pokój jest - jak pisze - „darem od Boga budowanym przez mężczyzn i kobiety na przestrzeni wieków”, ale równocześnie zadaniem powierzonym ludzkiej odpowiedzialności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję