Reklama

To już dwa lata

2. rocznicę ustanowienia sanktuarium świętowali wierni z parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Dąbrowie Górniczej-Strzemieszycach. Uroczystej Eucharystii, celebrowanej 10 października, przewodniczył metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak, odpowiedzialny z ramienia Episkopatu za polskie sanktuaria.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa w strzemieszyckiej wspólnocie jest znany od początku istnienia parafii. Od lat działa tutaj honorowa Straż Najświętszego Serca Pana Jezusa, w każdy piątek odbywa się specjalne nabożeństwo z procesją eucharystyczną. Wierni często po przyjęciu Komunii św. przyklękają przed figurą Najświętszego Serca Jezusa. Kustosz sanktuarium ks. Jan Gaik uważa, że na terenie Zagłębia kult Bożego Serca jest bardzo potrzebny. „Mam nadzieję, że modlitwy zanoszone do Boga w świątyni dadzą wiernym w tych trudnych czasach bezrobocia i stagnacji gospodarczej otuchę i nadzieję. O to się nieustannie modlimy i zachęcamy do tego innych, bo «bez Boga ani do proga»” - podkreśla ks. Gaik.
O tym, jak ważna jest modlitwa do Serca Jezusowego, zapewnił Metropolita Częstochowski w wygłoszonej homilii. „Najświętsze Serce Jezusa skupia w sobie tajemnicę miłosierdzia, nieprzebrane łaski miłości i przebaczenia. A Matka Boża pięknie uczy nas, jak z tych łask korzystać”. Ksiądz Arcybiskup przypomniał również, że przerażenie i smutek współczesnego człowieka wypływa z postmodernizmu - poglądu, który nie uznaje żadnych zasad, a wartości są dla niego względne. „Człowiek na bazie takiej filozofii nie może długo egzystować. Jak dobrze przedstawia się na tym tle Serce Jezusowe - uosobienie Bożej miłości. Ufam, że strzemieszyckie sanktuarium głosi tę prawdę, wielbi i raduje się nią” - podkreślił arcybiskup Nowak.
Przy okazji rocznicy ustanowienia sanktuarium wprowadzone zostały ponownie obecne już w parafii relikwie: św. Felicji, św. Kazimierza, św. Agnieszki, św. Teresy, św. Stanisława Kostki, św. Justyna, św. Antoniego i św. Barbary. Umieszczone w odnowionym relikwiarzu spoczęły w bocznym ołtarzu obok chrzcielnicy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pisała listy do Jezusa

Niedziela Ogólnopolska 35/2025, str. 71

[ TEMATY ]

święci

Domena publiczna

Gdy umierała, nie miała nawet siedmiu lat, ale jej krótkie życie wciąż zadziwia i inspiruje.

Antonietta Meo, nazywana Nennoliną, przyszła na świat 15 grudnia 1930 r. w Rzymie. Była czwartym dzieckiem w pobożnej rodzinie, w której codzienny udział w Eucharystii był oczywistością. Mała Antonietta na pierwszy rzut oka nie różniła się od swoich rówieśników – była dzieckiem żywym, radosnym, głośno się śmiała, czasem psociła i była niegrzeczna (umiała jednak szybko przeprosić). Jej rodzice, Maria i Michael, każdego dnia modlili się z dziećmi. Nennolina chodziła do przedszkola, które prowadziły siostry zakonne, a jej dom stał zaledwie kilkaset metrów od bazyliki, w której do dziś znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Dziewczynka wzrastająca w takiej atmosferze zadawała mnóstwo pytań dotyczących wiary, chciała też bardzo przystąpić do Komunii św.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymka pełna miłości! Dwa śluby na trasie na Jasną Górę

2026-08-18 19:31

[ TEMATY ]

pielgrzymka

ślub

Diecezja Tarnowska/fb

W Okulicach i w Zabawie odbyły się dziś pielgrzymkowe śluby. Podczas 44. Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę sakramentalne "tak" wypowiedziały dwie pary. Pielgrzymka miała wpływ na ich życie, formacje, dlatego jak mówią zapadła decyzja o sakramencie małżeństwa na szlaku.

Poznali się na pielgrzymce, a dziś w Okulicach sakramentalny związek małżeński zawarli Julia i Szymon Michałkowie. „Pielgrzymka łączy ludzi. Pielgrzymujemy razem odkąd jesteśmy razem, czyli 6 lat, więc nie było tutaj wątpliwości, że ślub też będzie na pielgrzymce - mówią nowożeńcy.
CZYTAJ DALEJ

Zamość/ Syreny alarmowe zawyły przez pomyłkę podczas ćwiczeń

2026-08-23 10:02

[ TEMATY ]

bezpieczeństwo

pixabay.com

Alarm

Alarm

Zamiast testu cichego, został omyłkowo uruchomiony sygnał dźwiękowy. Był to trzyminutowy, jednostajny dźwięk, tj. odwołujący alarm – poinformował PAP w niedzielę rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, odnosząc się do uruchomienia syreny alarmowej nad ranem w Zamościu.

O sytuacji poinformował zamojski ratusz w niedzielę na portalu społecznościowym. Kilkuminowy sygnał alarmowy było słychać ok. godz. 7.00. „Syreny zostały uruchomione przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Był to element zaplanowanych ćwiczeń” – podano we wpisie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję