Reklama

Festyn Caritas przed Niedzielą Miłosierdzia

„Samarytanin, którego znam”

Niedziela toruńska 19/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

17 kwietnia, w przeddzień Niedzieli Miłosierdzia - swego patronalnego święta, Caritas Diecezji Toruńskiej zorganizowała festyn na Rynku Staromiejskim w Toruniu. Odbył się przy pięknej, słonecznej pogodzie i, niestety, słabej frekwencji.
Boże Miłosierdzie jest często darem bezmyślnie odrzucanym... Kontrast pomiędzy stosunkowo nielicznym audytorium, zgromadzonym przy scenie, a pełnym gwaru, toczącym się tuż obok życiem miasta był wręcz symboliczny. W szczególny sposób uwidoczniło się to podczas Koronki do Bożego Miłosierdzia, która, choć podjęta przez niewiele osób, z całą mocą zabrzmiała tego dnia na toruńskiej Starówce. „Miej miłosierdzie dla nas i całego świata” - usłyszeli klienci okolicznych sklepów i goście w kawiarnianych ogródkach...
Podczas festynu nastąpiło ogłoszenie wyników diecezjalnego konkursu pod hasłem „Samarytanin, którego znam”. Jak stwierdził ks. Daniel Adamowicz, dyrektor Toruńskiego Centrum Caritas i pomysłodawca konkursu, jego celem było obudzenie wrażliwości młodych ludzi, tak aby zauważyli wokół siebie osoby zaangażowane w czynienie miłosierdzia, potrafiące się pochylić nad bliźnim w potrzebie. - Niech młodzi uczą się naśladować tych, którzy osiągnęli już nie tylko dojrzałość wiekową, ale i chrześcijańską - powiedział ks. Adamowicz.
Zgłoszenia kandydatów dokonywane były w nietypowy sposób: młodzież pisała prace o osobach z otoczenia, których działania postrzega jako posługę miłosierdzia. Prace te były następnie oceniane przez komisje konkursowe. Do etapu diecezjalnego zakwalifikowano 88 prac z 19 gmin z terenu diecezji toruńskiej. Po kilkustopniowych eliminacjach (szkolnych, gminnych, miejskich i diecezjalnych) kapituła pod przewodnictwem prof. Andrzeja Wojciechowskiego wyłoniła sześciu laureatów.
- W przeciwieństwie do mediów, które ukazują społeczeństwo w czarnych barwach jako zmierzające do upadku, konkurs dowodzi czegoś przeciwnego: dobrych ludzi nie brakuje - podkreślił prof. Wojciechowski. - Problem polega na tym, że często oni o sobie nic nie wiedzą. Zerwaniu uległy więzi społeczne. Konkurs przełamuje tę niemoc - integruje społeczeństwo ku spełnianiu dobra, począwszy od podstawowego poziomu - parafialnego.
Wśród wyróżnionych znaleźli się:
1. Elżbieta Cichon z Torunia, współzałożycielka świetlicy „Antoninek” na toruńskich Wrzosach. Biedę dostrzegała na ulicach, podwórkach: dzieci bez opieki, żebrzące, kradnące. Wraz z mężem stwierdziła, że muszą zrobić coś konkretnego. W październiku 1999 r. otworzyli świetlicę „Antoninek” - tak napisała o laureatce nominująca - Marlena Prokopek.
2. Hanna Włodarczyk, opiekunka Szkolnego Koła Caritas, katechetka z Grudziądza. Uważam ją za samarytankę, ponieważ pomaga wielu biednym ludziom z naszego miasta. Gdy zbliżają się święta, urządza zbiórki odzieży, maskotek, słodyczy oraz pieniędzy. Uczy, jak pomagać innym, jak być dobrym. Bardzo chciałabym być taka jak ona. Dzięki niej ludzie stają się szczęśliwsi - tak scharakteryzowała swoją katechetkę nominująca, Anna Perche.
3. Lidia Finkelstein, organizatorka imprez dla dzieci niepełnosprawnych ze Złej Wsi Wielkiej. Samarytaninem w mojej rodzinie jest mama. Od kilku lat organizuje imprezy dla dzieci niepełnosprawnych i z biednych rodzin. Zorganizowała kilka wycieczek do Myślęcinka, Ciechocinka i Torunia, andrzejki, wigilię, zabawę karnawałową. Założyła Stowarzyszenie „Promyk Nadziei” - ta laudacja zabrzmiała szczególnie wzruszająco, gdyż wyszła spod pióra córki, Kamili Finkelstein.
4. Elżbieta Kuter z Dąbrowy Chełmińskiej. Nominująca, Magdalena Kruszewska, napisała o niej: Jest osobą prawą, otwartą, szczerą, pełną miłości. Służy dobrą radą, nie waha się głosić prawd wiary. Nie znosi zakłamania, chociaż urazy chętnie daruje, cierpliwie znosi krzywdy, zawsze życzliwa wszystkim ludziom. Ubolewa tylko nad tym, że nie zawsze w swoim środowisku jest zrozumiana, ale niezrażona tym, posiada ogromny hart ducha i pracuje dalej. Kiedy dorosnę, pragnę być jej pomocną niewidzialną ręką.
5. Sławomir Wojdyła z Pniewitego, nominowany przez Mikołaja Osucha. Samarytanin, którego znam, to mój sąsiad i starszy kolega, obecnie żołnierz w jednostce w Brodnicy. Zawsze miał czas dla małych, chętnie organizował nam różnego rodzaju zabawy, grał z nami w piłkę, a jak trzeba było, to umiał nas pogodzić, rozweselić. Uczył nas wygrywać i jak się zachowywać, gdy się poniesie porażkę. Skromny, kochający Pana Boga. Młody człowiek, a tak wiele potrafi zrobić. Jego pasją jest chęć pomagania innym. Jestem dumny, że mam takiego kolegę i sąsiada - reakcją słuchaczy na powyższą charakterystykę były rzęsiste brawa.
6. Edmund Trotro z Jabłonowa Pomorskiego. Papież powiedział kiedyś: „Nie lękajcie się, bo Bóg jest miłością”. Teraz wiem, że jest to możliwe właśnie przez takich ludzi jak mój samarytanin. Bóg objawia swą miłość do ludzi i już się nie lękam - napisała nominująca, Dagmara Michalska.
W trakcie festynu przedstawiciele Szkolnych Kół Caritas (też nader skromnie reprezentowanych...) przeprowadzili loterię fantową, z której dochód został przeznaczony na Fundusz „Dla Janka Muzykanta”. Losy znajdowały licznych nabywców, zarówno wśród uczestników festynu, jak i przypadkowych przechodniów. Nic dziwnego - każdy wygrywał! Obecny na festynie bp Andrzej Suski określił ideę Szkolnych Kół Caritas mianem „porywającego programu wychowawczego”.
Na zakończenie z koncertem wystąpiła Antonina Krzysztoń, oczarowywując słuchaczy swoim głosem i refleksyjnymi tekstami piosenek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kochaj i rób, co chcesz. Porady św. Augustyna idealne na Wielki Post

2026-02-20 20:48

[ TEMATY ]

Wielki Post

pl.wikipedia.org

Wizja św. Augustyna” Philippe de Champaigne

Wizja św. Augustyna”
Philippe
de Champaigne

Co św. Augustyn pisał o miłości? Jak rozumiał listy św. Jana i jak polecenie Jezusa o miłowaniu Boga i bliźnich wcielał w życie?

Jeśli spojrzymy na różne motywy postępowania, przekonamy się, że jeden człowiek bywa surowy z powodu miłości, a drugi bywa uprzejmy z powodu nieprawości. (…) Wiele działań, które wydają się dobre, nie ma korzenia w miłości. Nawet ciernie mają kwiaty. Są rzeczy, które wyglądają na surowe i okrutne, a mimo to dokonuje się ich z miłości, by przywrócić dyscyplinę. Dlatego raz na zawsze otrzymujesz krótkie przykazanie: kochaj i rób, co chcesz.
CZYTAJ DALEJ

Kiedy krypta w Asyżu staje się lustrem

2026-02-22 13:18

[ TEMATY ]

św. Franciszek

dr Milena Kindziuk

Red

Do św. Franciszka mam szczególny sentyment. Mój dziadek, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy warszawskim kościele ojców kapucynów, od dzieciństwa czytał mi „Kwiatki św. Franciszka” i wciąż o nim opowiadał podczas rodzinnych spotkań. Od tych opowieści biła jakaś niesamowita radość i prostota, której wtedy nie umiałam nazwać.

Gdy dziś myślę o ludziach, którzy wchodzą do bazyliki św. Franciszka w Asyżu, by zobaczyć doczesne szczątki jednego z najbardziej znanych na świecie świętych, zastanawiam się, co ich tam tak naprawdę prowadzi. Jedni pewnie ściskają różaniec i półgłosem kłócą się z Bogiem, inni przybywają z sercem tak poranionym, że trudno im uwierzyć w jakiekolwiek przesłanie Biedaczyny z Asyżu. Są też zapewne i tacy, którzy chcą po prostu zaspokoić ciekawość - widzieli już ciało o. Pio, więc teraz może „kolej na Franciszka”. A jednak, ostatecznie wszyscy spotykają się w tym samym punkcie: przed ciałem człowieka, który 800 lat temu zaryzykował wiarę, że Ewangelią da się żyć naprawdę, a nie tylko „mniej więcej”.
CZYTAJ DALEJ

Papież do salezjanów: służycie tam, gdzie Jezus chce być obecny

2026-02-22 18:25

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Kontynuujecie tak ważną posługę w wielu częściach świata, również tam, gdzie jest wojna, gdzie jest konflikt, gdzie jest ubóstwo – tam, gdzie Jezus chce być obecny – powiedział Ojciec Święty do salezjanów podczas wizyty w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzymie. Dodał, że jako chłopak, gdy rozeznawał swoje powołanie odwiedził wspólnotę salezjańską - relacjonuje Vatican News.

Podziel się cytatem „Ale może coś jednak pozostało w moim sercu, także związanego z wami, ze wspólnotą salezjańską. I rzeczywiście, w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy pontyfikatu odwiedziłem więcej wspólnot salezjańskich niż augustiańskich. Dlatego jestem wam naprawdę bliski” – podkreślił Leon XIV.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję