naszych czasów jest technologia. Wywołuje fascynacje. Prowokuje marzenia. Wielu pieje nad nią z zachwytu. Poszerza w niespotykany wcześniej sposób ludzkie możliwości - pada
najpowszechniejszy argument. Sprawia, że możemy więcej, albo, że to, co już bez niej mogliśmy, z nią przychodzi nam łatwiej. Te peany na cześć technologii wywołują u części z nas
przekonanie, że załatwi za nas wszystko: nauczy w szkole, wyleczy chorych, rozweseli smutnych, da nadzieję wątpiącym. Niektórzy marzą również, że załatwi nieśmiertelność. W tym
ostatnim przypadku wiara w technologię ociera się, albo nawet już jest - bałwochwalstwem. Czy technologia załatwi za nas wszystko? Czy zwolni na przykład z obowiązku
bycia ludźmi?
Jest w wydarzeniu betlejemskim kilka elementów, na których skupia się nasza myśl i wokół, których snujemy rozważania. Jest ubogi żłóbek. Są pasterze. Przychodzą również mędrcy.
W Bożym Narodzeniu chodzi również o to, że Pan Życia składa życie swojego Jednorodzonego Syna w ręce człowieka. Słowo - składa - znaczy, że ma zaufanie. Powierza
Skarb w dobre - ludzkie ręce. Dlaczego ludzkie ręce są dobre? Najprostsza odpowiedź brzmi - ponieważ człowiek jest stworzony przez Boga. Tych dobrych ludzkich rąk nie zastąpi technologia.
Nawet ta najbardziej wyrafinowana. Niewarta jest tego, aby w niej położyć swoje i nasze nadzieje. Nawet gdyby ktoś to zrobił, eksperyment skończy się rozczarowaniem. I trzeba
będzie wrócić do dobrych - ludzkich rąk.
Dyrektorzy szpitali obawiają się, że wprowadzone przez NFZ od kwietnia limity badań wykonywanych tomografem i rezonansem mogą pogorszyć i tak trudną sytuację na SOR-ach. W ich ocenie to właśnie tam będą szukali pomocy pacjenci, którzy nie zmieszczą się w limicie badań.
Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie Irena Kierzkowska powiedziała PAP, że zmniejszenie dostępności badań dla pacjentów (tomograf, rezonans i badania endoskopowe – PAP) mogą pogorszyć sytuację na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Zarówno w sensie organizacyjnym, jak i finansowym tych oddziałów.
W sercu ogarniętego kryzysem regionu Kamerunu, Papież Leon XIV wygłosił 16 kwietnia mocne przesłanie o pojednaniu. Biada tym, którzy naginają religie i samo imię Boga do celów wojskowych, ekonomicznych i politycznych, wciągając to, co święte, w to, co jest najbardziej brudne i mroczne. – powiedział Ojciec Święty podczas spotkania modlitewnego w Bamendzie. Świat jest niszczony przez garstkę trzymających władzę – dodał.
Jak podkreślił, to właśnie mieszkańcy tej części Kamerunu – mimo cierpienia – dziś uczą świat pojednania i jedności ponad podziałami religijnymi.
Są obrazy, które nie potrzebują komentarza. I są takie, które trzeba dziś przypominać głośno, bo zagłusza je harmider naszych czasów. W świecie, który coraz częściej proponuje kobietom wzorzec siły rozumianej jako agresja, dominacja i emocjonalna samotność, warto wrócić do innego obrazu. Nie krzykliwego. Nie agresywnego. Prawdziwego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.