4 października uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Gostyninie pod opieką s. Dominiki Dudzik, ks. Szczepana Bugaja, Dobrosławy Bembenisty i rodziców odbyli autokarową
pielgrzymkę do Lichenia.
Dzieci uczestniczyły w Drodze Krzyżowej odprawianej w lasku grąblińskim - miejscu objawienia Matki Bożej. Z wielką wiarą wpatrywały się w głaz, na
którym widnieją odciśnięte stopy Maryi i słuchały historii objawień. Kolejnym etapem pielgrzymowania było wejście na szczyt kamiennej góry - Golgoty - skąd rozciąga się widok na
całe licheńskie wzgórze oblane falami jeziora, zamknięte ramą lasów i łąk pradoliny Warty, i stojące wśród nich świątynie: sanktuarium i bazylikę Najświętszej Maryi Panny.
Następnie w ciszy i skupieniu weszliśmy do bazyliki. Wszystkich zachwyciło nie tylko piękno i bogactwo wnętrza, ale także panujący w niej duch modlitwy.
Właśnie w Licheniu, w kościele św. Doroty, przed Obrazem Matki Bożej Licheńskiej modliliśmy się o pokój, zdrowie dla nas, dla naszych rodzin i Papieża Jana
Pawła II. Pielgrzymka była niewątpliwie potwierdzeniem faktu, że wraz z upływem czasu moc objawień i kult Maryi promieniujący z sanktuarium jest żywy i nie
słabnie, gdyż ciągle skupia liczne rzesze wiernych.
Są chwile, kiedy człowiek przestaje pytać, dokąd zmierza świat, a zaczyna pytać, czy świat nie postanowił już chodzić na głowie. Sprawa wyróżnienia Gizeli Jagielskiej przez „Wysokie Obcasy” nie jest bowiem wyłącznie medialną kontrowersją ani kolejną odsłoną wojny kulturowej. Jest znakiem czegoś znacznie głębszego: kryzysu języka, który przestaje nazywać rzeczy po imieniu, oraz sumienia poddawanego nieustannej presji.
Nagroda „Superbohaterki” dla osoby kojarzonej z aborcją dziecka w zaawansowanej fazie ciąży nie jest po prostu decyzją „kontrowersyjną”. Kontrowersji w mediach nie brakuje. Tym razem chodzi o coś więcej: o publiczne, uroczyste i symboliczne odwrócenie pojęć. O moment, w którym śmierć zaczyna być opowiadana językiem odwagi, a moralny wstrząs - językiem postępu.
Kacper jest w porządku, rozmawiałem z nim, jest przytomny, rozmawiał przez telefon z rodzicami - powiedział reporterowi Eurosportu trener polskich skoczków Maciej Maciusiak. Tomasiak podczas skoku w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu Pucharu Świata na mamucim obiekcie w norweskim Vikersund miał upadek.
- Kacper pojedzie do szpitala, gdzie przejdzie szczegółowe badania, gdyż narzeka, że boli go kark. Musimy wiedzieć, czy nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń - dodał Maciusiak.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.