Reklama

Wiadomości

Płock: obchody Roku Jana Długosza

O tym, że ks. Jan Długosz, był nie tylko najsłynniejszym polskim kronikarzem, ale także znanym fundatorem i budowniczym kościołów, mówił ks. dr hab. Daniel Brzeziński 24 listopada w Towarzystwie Naukowym Płockim. Liturgista przypomniał fundacje sakralne Długosza z okazji ogłoszonego przez Sejm RP Roku Jana Długosza.

[ TEMATY ]

Jan Długosz

Alicja Trześnowska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Jan Długosz – „ojciec polskiej historiografii” – urodził się 600 lat temu, 1 grudnia 1415 roku. Z tej okazji Sejm RP ogłosił rok 2015 Rokiem Jana Długosza.

Ks. dr hab. Daniel Brzeziński, prof. UMK w Toruniu podczas spotkania w Towarzystwie Naukowym Płockim przypomniał sylwetkę ks. Jana Długosza - najsłynniejszego polskiego kronikarza i historyka posiadającego nowoczesny, jak na owe czasy, warsztat badawczy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przedstawił sylwetkę ks. Długosza: wybitnego intelektualisty, sekretarza i najbliższego współpracownika kardynała Zbigniewa Oleśnickiego, wychowawca synów króla Kazimierza Jagiellończyka - „wytrawnego dyplomaty i uczestnika wielu poselstw zagranicznych oraz zręcznego negocjatora i zarządcy dóbr biskupich”. Poza tym Długosz był kanonikiem krakowskim, wiślickim, sandomierskim i gnieźnieńskim oraz arcybiskupem-nominatem lwowskim (papieskie zatwierdzenie przyszło już po śmierci Długosza).

W swoim referacie ks. Brzeziński omówił historię powstania oraz założenia architektoniczne i liturgiczne obiektów ufundowanych i wzniesionych przez ks. Jana Długosza.

Reklama

„Chyba najmniej jest nam znany jako fundator i budowniczy wielu obiektów sakralnych – akcentował liturgista. – Jego działalność fundacyjna była rozległa. Długosz zdecydowaną większość własnych środków materialnych przeznaczał na kościoły, klasztory, domy dla duchowieństwa i bursy dla studentów. Był również realizatorem fundacji biskupa Oleśnickiego - tzw. Bursy Jerozolimskiej w Krakowie i fundacji Melsztyńskich - tzw. Bursy Węgierskiej”, przypominał ks. Brzeziński.

Wymienił także obiekty sakralne, ufundowane przez Długosza, które zachowały się do współczesności. Są to: kościół i klasztor Kanoników Regularnych w Kłobucku, kościół i klasztor Ojców Paulinów na Skałce w Krakowie oraz dzwonnica kolegiaty we Wiślicy. Z innych obiektów kościelnych wybudowanych przez Długosza zachowały się: Dom Mansjonarzy w Sandomierzu (obecnie Muzeum Diecezjalne), Dom Wikariuszy we Wiślicy oraz tzw. Dom Długosza w Krakowie (rozbudowany przez Długosza; obecnie siedziba Rektoratu Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II).

Niektóre obiekty zachowały się w części. I tak w kościele w Odechowie dawny kościół gotycki fundacji Długosza stanowi obecnie transept świątyni neogotyckiej. Poza tym zachowała się tablica erekcyjna Domu Psałterzystów ufundowanego przez Długosza na Wawelu (dom już nie istnieje; tablica obecnie wmurowana jest w ścianę Domu Długosza w Krakowie). Natomiast z Bursy Prawników przetrwały jedynie dwa portale oraz tablica erekcyjna (obecnie znajdują się w Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego).

Ks. Brzeziński zwrócił też uwagę na zabytki, które niestety nie zachowały się do współczesności. Są to kościoły gotyckie w Raciborowicach, Chotlu Czerwonym i Szczepanowie (miejscu pochodzenia św. Stanisława, biskupa i męczennika). Aktualnie znajdują się tam nowe kościoły.

Spotkanie z okazji Roku Jana Długosza zorganizowała sekcja historyczna Towarzystwa Naukowego Płockiego.

2015-11-24 19:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jan Długosz, znany i nieznany

Niedziela kielecka 22/2019, str. 6-7

[ TEMATY ]

Jan Długosz

wikipedia.org

Jan Długosz wg rys. Jana Matejki

Jan Długosz wg rys. Jana Matejki
Wybitny historyk i kronikarz, etnograf, wychowawca synów królewskich, duchowny, geograf – Jan Długosz herbu Wieniawa, był mocno związany z ziemią kielecką, a szczególnie z Nowym Korczynem i Wiślicą.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Dyspensa na 1 maja

Arcybiskup Wacław Depo, metropolita częstochowski, udzielił dyspensy od obowiązku zachowania pokutnego charakteru piątku oraz od obowiązku wstrzemięźliwości od spożywania pokarmów mięsnych na 1 maja, czyli na wspomnienie św. Józefa Rzemieślnika, Święto Pracy, będące dniem ustawowo wolnym od pracy.

Publikujemy pełną treść komunikatu opublikowanego na stronie internetowej archidiecezji częstochowskiej:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję