Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Któż jak Bóg!

– Święty Michał ze swoim duchowym mieczem nie przychodzi po to, by odcinać ludziom głowy. On jest chirurgiem, który uderza w te mroczne węzły! Zaprzyjaźnij się z nim, by pomógł ci rozwiązać twój osobisty i społeczny gniew – powiedział bp Artur Ważny podczas homilii kończącej nawiedzenie figury św. Michała Archanioła w Parafii św. Andrzeja w Olkuszu.

2026-09-15 13:02

Niedziela sosnowiecka 38/2026, str. I

[ TEMATY ]

Olkusz

Piotr Lorenc/Niedziela

Biskup Artur Ważny poświęca figurę Anioła Stróża

Biskup Artur Ważny poświęca figurę Anioła Stróża

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Bazylice św. Andrzeja Apostoła w Olkuszu od 4 do 6 września gościła figura św. Michała Archanioła w kopii słynnej figury z sanktuarium na Gargano. Duchowe wydarzenie przygotował proboszcz parafii ks. Mariusz Karaś.

Przed wieczorną Eucharystią 4 września wierni zgromadzili się przed świątynią od strony Rynku i trwali w modlitwie, czekając na przybycie figury. O godz. 18 odprawiona została Msza święta z uroczystym powitaniem figury. Wieczorem zaplanowano również „Wieczór ze św. Michałem Archaniołem”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W kolejnym dniu – dniu modlitwy przed figurą – odmówiono Różaniec, Koronkę do św. Michała Archanioła, był też czas na adorację Najświętszego Sakramentu. Po Mszy świętej dla chorych i osób starszych modlono się o uzdrowienie i uwolnienie z nałogów. Nawiedzenie zakończyło się w niedzielę, 6 września. Eucharystii kończącej nawiedzenie przewodniczył bp Artur Ważny. Po Liturgii biskup odczytał Akt Zawierzenia Miasta i Parafii św. Michałowi Archaniołowi. Pamiątką peregrynacji pozostanie figura Anioła Stróża Parafii przy bazylice, którą biskup poświęcił tego dnia.

Nasz orędownik

Reklama

Homilie podczas peregrynacji głosił ks. Roman Tupaj, michalita, który przez lata jeździł do parafii w całej Polsce jako oficjalny kaznodzieja i rekolekcjonista towarzyszący figurze. – Diabeł stracił miejsce w niebie przez człowieka, dlatego nienawidzi człowieka z całej swojej mocy i siły. I robi wszystko, byśmy nie zajęli jego miejsca w niebie. Ta wojna, która się toczy, to nie jest wojna krwi i ciała, to nie jest wojna oręża – to jest walka duchowa. Walka duchowa o całą ludzkość, ale i o poszczególnego człowieka. Zły robi wszystko, abyśmy nie znaleźli się na jego miejscu w niebie. Ale mamy wielkiego orędownika w niebie, który przychodzi nam z pomocą. Jest nim św. Michał Archanioł – podkreślił ks. Roman Tupaj.

W algorytmach smartfonów

Na zakończenie peregrynacji bp Artur Ważny wskazał, że choć figura św. Michała Archanioła odjedzie z parafii, to on nigdzie nie odchodzi. – On tu zostaje, bo jest ontologiczną koniecznością. Jest patronem na nasze mroczne, skomplikowane czasy. Dlatego powinniśmy się z nim zaprzyjaźnić. Neurobiologia i psychologia społeczna tłumaczą to bezlitośnie: nasze mózgi uzależniły się od dopaminy, którą dają nam wirtualne lincze. Kiedy ktoś błądzi, niszczymy go w mediach społecznościowych. Algorytmy wielkich korporacji monetyzują nasz gniew, promując tzw. kulturę wykluczenia. Tolerujemy falę hejtu, podajemy ją dalej. Święty Michał Archanioł wkracza w to z całą stanowczością. On, obrońca wspólnoty przed zagrożeniami duchowymi, uczy nas: Nie ma dziś nic bardziej rewolucyjnego i odważnego niż pójście do drugiego człowieka i porozmawianie z nim w cztery oczy. Prawdziwa walka duchowa nie toczy się w chmurach – ona toczy się w algorytmach naszych smartfonów, w tym, czy wyślesz kolejny jadowity komentarz, czy zamilkniesz – powiedział hierarcha.

Efekt widza

Reklama

Przypomniał, że żyjemy w świecie, o którym socjologia mówi: „rozproszenie odpowiedzialności” albo „efekt widza”. – Widzimy zło – korupcję, niszczenie środowiska, przemoc w sąsiednim bloku, kłamstwa polityków – i odwracamy wzrok. Mówimy: „To nie moja sprawa”. Przyzwyczailiśmy się do bezprawia. Zło w przestrzeni publicznej rośnie w siłę nie dzięki potędze demonów, ale dzięki paraliżowi dobrych ludzi. Kogo wziąć na świadka, gdy czujesz się mały i bezradny? Weź św. Michała. Zaprzyjaźnij się z nim, bo on jest Księciem, który łamie nasz paraliż. On daje moc, by w zakładzie pracy, w urzędzie czy w szkole powiedzieć: „Nie zgadzam się na to. To jest złem”. On uczy nas, że obojętność jest pierwszą linią frontu, na której wygrywa szatan – podkreślił kaznodzieja.

Zmutowanie pojęć

Zaznaczył także, że w zamyśle Boga każda, nawet najsurowsza sankcja w Kościele, ma charakter leczniczy, nie niszczący. – Ma być wstrząsem defibrylatora dla umierającego serca. Często bowiem uważamy, że jak ktoś nie chce być z nami, nie myśli i nie wierzy, jak my, to go odsuwamy i atakujemy. Tymczasem tradycja patrystyczna wywraca to zdanie, pytając: „Niech ci będzie jak celnik”. A jak Jezus potraktował celnika Mateusza? Usiadł z nim do stołu! Co to jednak znaczy dzisiaj? Jesteśmy świadkami, jak pojęcia tolerancji i wolności zostały zmutowane. Pod płaszczykiem fałszywego pokoju tolerujemy absolutne zło. Obserwujemy lekkomyślność rządzących, którzy traktują państwa jak prywatne folwarki, a obywateli jak pionki na szachownicy historii. Widzimy dyktatorów gotowych wywołać wojnę, niszczących ludzkie życie i wielowiekowe dobra kultury, by zaspokoić psychopatyczne ambicje. Święty Michał Archanioł ze swoim bezkompromisowym mieczem staje na granicy, ukazując, że miłość bez prawdy jest tylko tanią iluzją. Złem nie zarządza się poprzez kompromisy. Złu mówi się „nie”. Kiedy człowiek, zwłaszcza u władzy, stawia siebie w miejsce Boga, z nieba zstępuje Archanioł z okrzykiem: „Dość!”. Michał uczy nas odważnie nazywać zło złem, kłamstwo kłamstwem, a zdradę zdradą. Uczy nas stawiania twardych, etycznych i egzystencjalnych granic, bez których społeczeństwo staje się masą prowadzoną ku przepaści – podkreślił bp Artur Ważny.

Gdzie dwaj albo trzej...

Pasterz Kościoła sosnowieckiego wskazał również, że największą chorobą zachodniego świata jest samotność. – Inżynierowie chaosu, ideolodzy i twórcy współczesnych tyranii doskonale wiedzą jedno: najłatwiej złamać i zmanipulować człowieka, który jest sam. Wyobcowany, odcięty od korzeni, zatomizowany obywatel uwierzy w każdy fake news i poprze każde zło. Dlatego św. Michał krzyczy do nas dzisiaj: Zbierzcie się! Gdzie są zebrani dwaj albo trzej w imię Jezusa, tam jest Bóg! A „Któż jak Bóg!” – to zawołanie jest wezwaniem do odbudowania żywych relacji. Najgroźniejszą bronią przeciwko machinom propagandy, kłamstwu i kulturze śmierci nie są krzyki na ulicach, ale żywa wspólnota ludzi, którzy potrafią kochać i trzymać się za ręce w imię Jezusa. Kiedy mąż i żona klękają lub siadają wieczorem w sypialni, przebodźcowani chaosem świata, i modlą się razem – dokonuje się tam potężny, egzorcyzmujący świat akt oporu. Kiedy młodzi ludzie zamiast hejtować, modlą się razem, odwiedzają samotnych i chorych w domach opieki – tam zstępuje Bóg – nauczał bp Artur Ważny.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Niedziela” kołatała u Matki Bożej

Słowa św. Jana Pawła II i sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego zostały przypomniane 23 sierpnia w kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze. Podczas „Nocnego kołatania u Matki Najświętszej na progu beatyfikacji sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego” czuwała redakcja tygodnika katolickiego „Niedziela” oraz wierni z parafii Dobrego Pasterza z Olkusza.

Podziel się cytatem Zobacz zdjęcia: Kołatanie u Matki Bożej – Wiemy, że pobożność nie jest dziś w modzie, nie jest popularna. Życie „po Bożemu” to przede wszystkim wierna i stała ufność Panu Bogu. Niestety wielu ludzi dzisiaj patrzy na pobożność z przymrużeniem oka; zachowywanie religijnych praktyk nazywa pustą dewocją – podkreślił.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Różaniec dla zabieganych. Czy trzeba mieć czas, żeby się modlić?

2026-10-01 20:50

[ TEMATY ]

różaniec

dla zabieganych

czy trzeba mieć czas

modlić

Adobe Stock

Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?

Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję