Uroczystej Eucharystii 5 lipca przewodniczył bp Marek Mendyk, a wśród licznie zgromadzonych byli także bp Stefan Regmunt, zaprzyjaźnieni kapłani, rodzina, przedstawiciele władz samorządowych i wierni, którzy szczelnie wypełnili świątynię. Jeszcze przed rozpoczęciem Liturgii ks. Jakub Klimontowski przypomniał drogę kapłańską jubilata. Ksiądz prałat Ryszard Uryga urodził się w 1951 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1976 r. z rąk kard. Henryka Gulbinowicza. Posługiwał jako wikariusz w Głuszycy, Wiązowie oraz w parafii Świętych Aniołów Stróżów w Wałbrzychu, następnie był proboszczem w Czarnym Borze, a od 1993 r. nieprzerwanie kieruje parafią Trójcy Świętej w Jedlinie-Zdroju. Przez ponad trzy dekady stał się nie tylko duszpasterzem, ale również gospodarzem parafii i współtwórcą jej duchowego oraz materialnego rozwoju.
Wierność Bogu
W wygłoszonej homilii bp Marek Mendyk podkreślił, że jubileusz jest przede wszystkim świętem wierności Bogu. Przypomniał, że przed półwieczem młody neoprezbiter odpowiedział Chrystusowi prostym „Oto jestem”, a słowa te wyznaczały kolejne lata jego posługi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
– Jubileusz kapłaństwa to nie tylko piękna rocznica, ale przede wszystkim świadectwo wierności, miłości i całkowitego oddania Chrystusowi oraz drugiemu człowiekowi – powiedział biskup świdnicki. Dziękował jubilatowi za tysiące sprawowanych Eucharystii, udzielonych sakramentów, cierpliwość w konfesjonale i otwarte serce dla każdego człowieka. Wspominał również własne lata młodości, gdy ks. Ryszard był jego katechetą w Głuszycy. Przyznał, że właśnie wtedy poznał jego prostotę, bezinteresowność i głęboką wiarę, które wywarły wpływ na jego drogę do kapłaństwa.
Nawiązując do Ewangelii, bp Marek Mendyk przypomniał słowa Jezusa: „Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca”. Podkreślił, że siła chrześcijanina rodzi się z wiary i doświadczenia Bożej bliskości. – Jeśli nauczymy się dostrzegać Boga w chwilach radości, nie stracimy Go z oczu także wtedy, gdy przyjdzie cierpienie – zaznaczył.
Wdzięczna wspólnota
Na koniec liturgii życzenia jubilatowi złożyli przedstawiciele parafii, wspólnot, szkół i władz samorządowych. Podziękowali za 33 lata posługi w Jedlinie-Zdroju, przypominając jego zaangażowanie w odbudowę kościoła pomocniczego przy ul. Jana Pawła II, troskę o świątynie, formację kolejnych pokoleń oraz nieustanną gotowość do pomocy.
Szczególne słowa skierował także bp Stefan Regmunt, który, podobnie jak jubilat, obchodzi w tym roku 50-lecie kapłaństwa. Wspominał wspólne lata seminaryjne, podkreślając koleżeńskość, pokorę i duchową dojrzałość ks. Urygi. – Kochamy ciebie i dziękujemy za świadectwo wiernego kapłaństwa – powiedział.
Na zakończenie głos zabrał sam jubilat. Dziękując za wspólną modlitwę, przypomniał, że każdy jubileusz jest przede wszystkim okazją do uwielbienia Boga za dar powołania. Nie zapomniał także o słowach „przepraszam”, skierowanych do tych, których mógł nieświadomie zranić, oraz „proszę” – o dalszą modlitwę i budowanie żywej wspólnoty Kościoła. – Za wszelkie dobro bardzo serdecznie dziękuję. Wszystko zawierzam Panu Bogu – podsumował jubilat.
