Urszula Buglewicz: Już za dwa tygodnie z Lublina wyruszy Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Na jakim etapie są przygotowania?
Ks. Paweł Saran: Możemy już iść! Wszystko jest przygotowane, bo pielgrzymka to tak naprawdę całoroczna praca, której owoce zbieramy w sierpniu. Najżmudniejszą częścią są sprawy urzędowe i organizacyjne, jak np. przygotowanie niezbędnej dokumentacji, zabezpieczenie trasy, uzyskanie pozwoleń. W tym roku dla podniesienia bezpieczeństwa pątników wprowadziliśmy dodatkowe szkolenia służb porządkowych, przygotowane we współpracy z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego. To procedury, które wymagają czasu.
Czym zaskoczy Ksiądz pątników w trakcie rekolekcji w drodze?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Myślę, że konferencjami, które nawiązują do hasła pielgrzymki „Idźcie i głoście”, jak i roku duszpasterskiego w Kościele w Polsce. Wezwanie Jezusa skierowane do uczniów: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16, 5) jest wciąż aktualne w życiu Kościoła; jesteśmy wezwani do dawania świadectwa życia chrześcijańskiego, do stawania się uczniami-misjonarzami.
Reklama
Głównym rekolekcjonistą jest ks. Wojciech Stasiewicz, kapłan naszej archidiecezji, który od wielu lat pracuje na Ukrainie, a w ostatnich latach w ramach Caritas Spes diecezji charkowsko-zaporoskiej niesie pomoc osobom dotkniętym dramatem wojny. To człowiek, który rzeczywiście „idzie i głosi” Ewangelię, nie tylko z ambony, ale też wśród ludzi potrzebujących pomocy. Konferencje przygotował wraz z przyjaciółmi, wśród których jest zarówno bp Jan Sobiło, jak i osoby świeckie. Mam nadzieję, że poruszą serca pątników obrazami prawdziwego człowieczeństwa, które nie boi się uśmiechu, wyciągniętej dłoni, serdeczności, prostych gestów codzienności; takiej zwyczajnej otwartości na bliźniego. Wszystko już zostało nagrane, ale ks. Wojciech i tak obiecał, że odwiedzi nas na trasie.
Być może w przyszłości uda się tak zorganizować konferencje podczas pielgrzymki, by były głoszone na żywo. Nagrywane są bardzo wygodne od strony organizacyjnej, ale nic nie zastąpi bezpośredniego spotkania. Do tej tradycji, zapoczątkowanej przez pierwszego przewodnika lubelskiej pielgrzymki, dominikanina o. Ludwika Wiśniewskiego, bardzo chciałbym wrócić.
Lubelska pielgrzymka w ostatnich latach przechodzi zmiany, m.in. od numeracji poszczególnych grup przeszła do kolorów. W tym roku proponuje Ksiądz każdej grupie wybór swojego patrona...
Jesteśmy Kościołem pielgrzymującym w łączności z Kościołem chwalebnym, ze świętymi, którzy nas wspierają. Sam jako dyrektor i główny organizator mam świadomość, że bez modlitwy, bez wsparcia wielu świętych, na pewno nie podołałbym albo przynajmniej byłoby mi bardzo ciężko. Moimi „ulubionymi” świętymi są bł. ks. Jerzy Popiełuszko, który mnie prowadzi od początku powołania, i św. Ojciec Pio; dwóch kapłanów, którzy mimo życiowych trudności przeszli przez życie blisko Boga i ludzi. Dlatego chcę, by pielgrzymi sami wybrali patronów spośród wielu świętych i potrafili uzasadnić swój wybór. To pobudzi ich do poznania niezwykłych biografii, ale i uzmysłowi, że w drodze nie są sami. A w przyszłym roku wprowadzimy nabożeństwa w grupach ku czci konkretnego świętego.
Reklama
Czy pielgrzymka wciąż cieszy się zainteresowaniem wiernych?
Tak! Chociaż zmieniają się czasy, to piesza pielgrzymka wciąż jest potrzebna. Na pewno zmienia się poczucie czasu; jesteśmy ciągle zaganiani. Obecnie dla wielu osób przeszkodą w pielgrzymowaniu jest właśnie czas, dlatego już czwarty rok kontynuujemy formułę „Ile możesz”. Tu zauważam bardzo wyraźną tendencję wzrostową; w ubiegłym roku z tej opcji skorzystało aż 500 osób (dwa lata temu było 350). Ktoś, kto nie może wędrować 12 dni, bez problemu dojedzie do nas na jeden, dwa czy więcej dni. Nie trzeba się martwić transportem; autokar codziennie rano wyjeżdża z Lublina z pątnikami, a wieczorem wraca. W skali Polski taka formuła jest ewenementem. Drugim wynalazkiem „lubelskim” jest fundusz „Idę z Tobą”, który od kilkunastu lat pozwala dołączyć do pielgrzymkowej rodziny w sposób duchowy tym, którzy w ogóle nie mogą iść. Z jednej strony wierni finansowo wspierają osoby uboższe, z drugiej pątnicy niosą konkretne intencje na Jasną Górę. To rocznie ponad tysiąc osób, które stanowią duchowe zaplecze pielgrzymki.
Czym dla Księdza jest pielgrzymka?
Reklama
Chociaż to dla mnie bardzo intensywny czas pracy, to pielgrzymka wciąż jest dla mnie rekolekcjami w drodze. Mimo zabiegania i myślenia o wszystkim, zawsze staram się przejść jeden czy dwa etapy w ciszy; codziennie odmawiam Różaniec. Modlitwa, a także sprawowane Msze św. w intencji pielgrzymki, pozwalają mi ją dobrze przygotować, jak i samemu przeżyć. Pielgrzymka jest dziełem Bożym, dlatego Opatrzność i „wsparcie z góry” są dla mnie najważniejsze. Wciąż doświadczam pomocy Bożej; chociażby ostatnio – zachorował jeden kapłan i martwiłem się, kto za niego pójdzie, a tu tego samego dnia otrzymałem telefon od innego księdza, który niespodziewanie zadeklarował swój udział. Można być najwspanialszym organizatorem i cudownym przewodnikiem, można mieć wspaniałych pielgrzymów, ale bez modlitwy i świadomości, że ostatecznie wszystko zależy od Pana Boga, pielgrzymka byłaby nie rekolekcjami, ale zorganizowanym wypoczynkiem.
Skoro wszystko już gotowe; kiedy wyruszamy?
Rekolekcje w drodze tradycyjnie rozpoczną się 3 sierpnia Mszą św. w archikatedrze lubelskiej; dwa dni wcześniej wyruszy grupa chełmska. Przez pierwsze dni pątnicy z kilkunastu grup pójdą w trzech kolumnach, które połączą się w połowie drogi, na Świętym Krzyżu. Po 12 dniach i pokonaniu ok. 320 km wspólnie dotrą do Częstochowy 14 sierpnia. Każdy pątnik w pakiecie otrzyma m.in. różaniec, kolorową chustę i informator. Nowością w tym roku jest karta pielgrzyma, którą każdy uczestnik musi wypełnić; o jej wprowadzeniu zdecydowały względy bezpieczeństwa. Karta jest do pobrania w parafii lub na odświeżonej stronie internetowej. Zapisy w parafiach do 26 lipca, dzień później rusza sekretariat pielgrzymki przed archikatedrą w Lublinie, w którym aż do 3 sierpnia będzie można załatwić wszelkie formalności. Szczegółowe informacje na www.pielgrzymka.lublin.pl .
