Na początku Liturgii to rodzice kandydatów zwrócili się do celebransa z prośbą o udzielenie sakramentu swoim dzieciom. – Gdy byli mali, przynieśliśmy ich do tej świątyni, prosząc o chrzest święty. Dziś wołamy o Ducha Świętego i Jego dary dla nich na całe życie – powiedzieli.
W odpowiedzi bp Długosz podkreślił wyjątkowy charakter tej Eucharystii i swoją radość z obecności w parafii. – Bardzo się cieszę, że mogę dziś z młodym Kościołem na nowo przeżyć Zesłanie Ducha Świętego. Ten Kościół staje się właśnie wieczernikiem, a wy stajecie się apostołami czekającymi na wylanie Pocieszyciela – przyznał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W homilii biskup mówił językiem bardzo bezpośrednim, zachęcając młodzież do dokonywania dobrych wyborów. Prosił, aby „nie chlali, nie ćpali i nie łajdaczyli się”, ponieważ życie w przyjaźni z Bogiem jest lepsze, piękniejsze i pełniejsze niż używki i uciechy, które proponuje świat.
Sami młodzi nie kryli wzruszenia po uroczystości. Widać było w nich wielką wdzięczność i ekscytację z tego, że rozpoczynają nowy etap chrześcijańskiej dojrzałości.
Reklama
– Jestem szczęśliwy, że to się wydarzyło, że mam już na sobie znamię Ducha Świętego. I tak jak w modlitwie przed sakramentem mówiliśmy, On będzie mnie teraz umacniał do mężnego wyznawania wiary i postępowania według jej zasad. Mam też mocnego patrona, wybrałem św. Carla Acutisa – dzielił się z ekscytacją Wojciech Kociołek.
– Może teraz nie będzie łatwiej, ale na pewno będzie piękniej, tak jak mówił nam bp Długosz. Sama uroczystość była podniosła. Jej charakter podkreślał, jak ważna sprawa wydarzyła się w naszym duchowym życiu – dodała Gabriela Dobosz.
Do przyjęcia sakramentu bierzmowania młodzież przygotował ks. Michał Zimny, ówczesny wikariusz parafii. Młodym w tym wyjątkowym dniu towarzyszyli zarówno świadkowie bierzmowania, rodziny, jak i wspólnota parafialna na czele z księdzem proboszczem Sławomirem Bartoszukiem.
