Reklama

Niedziela Częstochowska

Parafia to dom

Staramy się wpatrywać w życie i dzieło św. Wojciecha. Ten patron wciąż do nas przemawia – powiedział Niedzieli ks. Dariusz Mielczarek, proboszcz Parafii św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Zawierciu-Bzowie.

Niedziela częstochowska 17/2026, str. IV-V

[ TEMATY ]

Zawiercie

Krzysztof Włodarczyk

Dla parafian ważne jest piękno liturgii

Dla parafian ważne jest piękno liturgii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święty Wojciech przypomina nam o pogłębianiu naszej wiary każdego dnia. Bardzo ważne jest to, że uroczyste poświęcenie naszej świątyni odbyło się 4 maja 1997 r., a zatem 1000 lat po męczeńskiej śmierci św. Wojciecha. Ten święty znalazł u nas swoje miejsce, także w znaku relikwii – kontynuuje ksiądz proboszcz, który jest tutaj od 2015 r.

Zauważa, że „w dzisiejszych czasach w relacjach proboszcz-wierni najważniejsza jest otwartość. Każdego człowieka trzeba traktować w duchu służby i troski”. – Chciałbym, żeby było więcej dzieci i młodzieży w naszej świątyni. Oczywiście są ci, którzy przychodzą z rodzicami. Cieszę się bardzo tymi, którzy są zaangażowani w życie naszej parafii. Cieszę się, że są ministranci, lektorzy, ceremoniarz. Bardzo ważna jest więź między rodziną a parafią. Moim marzeniem jest, aby wszyscy przyszli do Pana Boga – podkreśla ks. Dariusz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Patron wymagający

Reklama

– Święty Wojciech wciąż bardzo mocno, także w naszych czasach, przemawia. Jak zauważył ks. Mariusz w homilii odpustowej, przemawia do nas krew męczennika. Istotnie życie i męczeństwo św. Wojciecha było jak ziarno rzucone w ziemię, które wydało obfity owoc. Wszystko w naszym życiu jest ziarnem, życie i wiara. Trzeba ciągle o to wszystko dbać. Ziarnem jest także słowo Boże, które Bóg zasiewa w naszych sercach. Św. Wojciech przypomina nam również o rozmiłowaniu w Eucharystii. Wracam do myśli ks. Mariusza, który nam przypomniał, że życie chrześcijańskie ma wymiar eucharystyczny. Trzeba się dać przełamać, żeby dać się innym. Msza św. celebrowana w kościele powinna mieć swoją kontynuację w życiu – zaznacza ks. Mielczarek.

Piękno liturgii

We wspólnocie parafialnej istotną funkcję pełni Liturgiczna Służba Ołtarza, odpowiedzialna za przebieg oraz piękną oprawę liturgii. W parafii św. Wojciecha na co dzień posługuje ok. 15 ministrantów i lektorów. Jednym z nich jest Mateusz Kijas – pełniący funkcję ceremoniarza. – Służba przy ołtarzu jest dla mnie zarówno wielkim zaszczytem, jak i łaską. Jest ona dla mnie przestrzenią spotkania z Bogiem, przestrzenią modlitwy, jak i miejscem realizacji mojej pasji, którą jest liturgia – tłumaczy.

Mateusz obok służby przy ołtarzu jest także członkiem KSM-u, działającego przy Bazylice Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu. Podkreśla jednak swoje przywiązanie do rodzinnej parafii. – Parafia jest dla mnie zarówno moją małą ojczyzną, jak i wspólnotą, w której mogę wzrastać w wierze – dodaje. Mateusz zapytany o to, kim jest dla niego św. Wojciech, stwierdza, że jest on dla niego mężnym świadkiem wiary oraz ważną postacią w dziejach Polski.

Więź z parafią

Zdzisław Wiewiórowski jest kościelnym od 22 lat. – Pracowałem przy budowie naszego kościoła. Były tygodnie, dni, że byłem tutaj każdego dnia. Ten kościół jest dla mnie ważny. Ponadto dla mnie praca kościelnego jest służbą. Oznacza też znajomość liturgii. Dla mnie celebracje liturgiczne to głębokie przeżycie – podkreśla.

Reklama

Z parafii pochodzą: ks. Sławomir Zieliński, wykładowca w naszym seminarium, oraz ks. prał. Ryszard Selejdak, rektor Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Częstochowie.

– Nasza parafia powstała w roku naszych święceń – w 1988 r. Od razu z parafii było dwóch neoprezbiterów – ks. Stanisław Dura i ja. Można powiedzieć, że nasze kapłaństwo rozwija się równolegle z dziejami naszej parafii – opowiada nam ks. Sławomir Zieliński.

– Tak naprawdę nasza wspólnota rozwijała się, gdy do Bzowa przyjeżdżał, by odprawiać Mszę, ks. Stanisław Iłczyk, który wówczas był wikariuszem w parafii w Kromołowie. Po 38 latach kapłaństwa dla mnie parafia jest ciągłym punktem odniesienia. Staram się przybywać do naszej parafii na różne uroczystości, czasem wygłoszę homilię. Dla mnie bardzo ważna jest ta więź. Jest to miejsce, do którego się wraca. Wiem, skąd pochodzę. Modlę się też o powołania z naszej parafii, bo od roku moich święceń nie ma z parafii kapłana – mówi nam ks. Zieliński.

– Bardzo ważna jest więź między domem rodzinnym a kościołem i parafią. Gdy jeszcze nie było kościoła w Bzowie, a pierwsza kaplica była w budowie, to w moim domu rodzinnym przez dwa lata odbywała się katecheza. Moi rodzice udostępnili część domu dla dzieci i młodzieży. Ta katecheza odbywała się dwa razy w tygodniu. Również przez wiele lata księża proboszczowie stołowali się w moim domu rodzinnym. Podobnie było podczas odpustów parafialnych – wspomina ks. Selejdak.

– Mój dziadek i tata bardzo mocno zaangażowali się przy budowie dwóch kaplic i kościoła. Cały czas parafia jest w moim sercu. Kiedy byłem przez 36 lat w Rzymie i przyjeżdżałem na Wielkanoc, to zawsze przewodniczyłem Triduum Paschalnemu. W Wielki Czwartek miałem też Godzinę Świętą dla kapłanów z dwóch dekanatów zawierciańskich. Jestem bardzo mocno związany z parafią, o czym świadczy także księga celebracji. Wielką moją troską jest sprawa powołań, także z naszej parafii. Jest sporo chłopaków, którzy w seminarium odnaleźliby się. Moim marzeniem byłoby kolejne powołanie z tej parafii – dodaje ks. Selejdak.

Trochę historii

29 stycznia 1988 r. bp Stanisław Nowak erygował parafię, a ks. Andrzeja Michalaka, wikariusza z parafii w Kromołowie, mianował jej pierwszym proboszczem. 24 czerwca 1989 r. ks. Michalak uzyskał pozwolenie na budowę kościoła, a 18 września tegoż roku bp Miłosław Kołodziejczyk poświęcił plac pod budowę świątyni i usytuowany tam krzyż. W 1989 r. na placu wybudowano tymczasową kaplicę, która miała być centrum życia religijnego do czasu wybudowania kościoła, a już 4 listopada 1989 r. bp Nowak wmurował w ściany powstającego kościoła kamień węgielny przywieziony z grobu św. Wojciecha z Gniezna. 5 września 1993 r. ufundowano pierwszy dzwon (imieniem „Andrzej”), poświęcony 23 maja tegoż roku przez ks. Mariana Mikołajczyka, wikariusza generalnego arcybiskupa częstochowskiego. 5 września 1993 r. abp Stanisław Nowak dokonał poświęcenia nowego kościoła. Staraniem ks. Wiesława Bąkowicza uporządkowano plac przykościelny, wybudowano budynek gospodarczy, zakupiono do kościoła nowe dębowe ławki i konfesjonały. W 1000-lecie męczeńskiej śmierci św. Wojciecha – 4 maja 1997 r. abp Nowak dokonał uroczystego poświęcenia nowej świątyni. A w 1000-lecie kanonizacji patrona parafii, 6 października 1999 r., abp Nowak poświęcił dwa nowe dzwony: „św. Wojciech” i „Jan Paweł II” oraz nowy dębowy krzyż w prezbiterium kościoła.

2026-04-22 09:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Witraże zwieńczyły dzieło…

[ TEMATY ]

Zawiercie

Agnieszka Raczyńska-Lorek

Podczas uroczystości odpustowej ku czci św. S. Faustyny w parafii Miłosierdzia Bożego w Zawierciu - Blanowicach metropolita częstochowski, abp Wacław Depo zwieńczył dzieło dokonując aktu poświęcenia nowych rozet i witraży w oknach parafialnego kościoła, sanktuarium Miłosierdzia Bożego i Świętego Krzyża Chrystusowego. W koncelebrze zacni kapłani i współpracownicy: sekretarz Księdza Arcybiskupa, ks. Mariusz Trojanowski oraz dziekan regionu, ks. kan. Jan Batorski.
CZYTAJ DALEJ

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

litania

Archiwum Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
CZYTAJ DALEJ

Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać

2026-08-08 12:42

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Do momentu przejęcia mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska przez pół roku odpowiadałem za TVP Info, w tym za programy publicystyczne, czyli też te, do których zapraszani byli politycy. Wspominam ten czas, bo miałem okazję naocznie zobaczyć jak wyglądała polityka medialna ówcześnie rządzącej partii, Prawo i Sprawiedliwość. To, co najmocniej rzuciło mi się w oczy, to strach przed konfrontacją. Nie będę wymieniał nazwisk, bo nie o to chodzi, tylko powiem o zjawisku. Za każdym razem gdy była okazja, by w tzw. prime-timie zetrzeć się z poglądami albo kłamstwami obozu Donalda Tuska, politycy tej partii unikali tego jak ognia. Im „ważniejszy” polityk, tym większa obawa i przekonanie, że on to się do takiego starcia „schylał” nie będzie.

Dlaczego dziś sobie o tym przypomniałem? Ano dlatego, że od zmiany władzy w Polsce minęło ponad 2,5 roku, a wciąż nie widzę w obozie Prawa i Sprawiedliwości chęci, by iść w teren i ścierać się z oponentem. Merytorycznie, z uczciwymi argumentami i prawdą, iść i się „bić”. Co mamy zamiast tego? Kolejne tygodnie dyskusji o stołkach, w tym o najważniejszym, czyli premierowskim. Jesteśmy po kolejnych przeciekach medialnych o wymianie prof. Przemysława Czarnka na kogoś innego. Może Tobiasz Bocheński, a może Zbigniew Bogucki? Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprzecza, jednak faktem jest, że politycy PiS o tym cały czas mówią. Wiem, bo sam od nich to słyszę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję