Reklama

Głos z Torunia

Proboszcz z sercem

Rok Eucharystii w diecezji toruńskiej rozpoczęła Msza Krzyżma. Jego patronem jest, obok św. Carla Acutisa, ks. Paweł Prabucki, proboszcz z podtoruńskiego Gostkowa.

2026-04-14 11:21

Niedziela toruńska 16/2026, str. I

[ TEMATY ]

Gostkowo

Agata Pawluk

Rok Eucharystii ma nas przybliżyć do Chrystusa

Rok Eucharystii ma nas przybliżyć do Chrystusa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Znajduje się on w drugiej grupie polskich męczenników z okresu drugiej wojny światowej, których proces wynoszenia na ołtarze rozpoczął się w 1994 r. W cyklu artykułów chcemy przybliżyć jego postać.

Dzieciństwo i młodość

Urodził się 3 września 1893 r. w Iwicznie, miejscowości położonej między Czerskiem i Starogardem, w powiecie starogardzkim. Pod względem parafialnym wieś wchodziła ówcześnie w skład parafii św. Michała Archanioła w Zblewie. Rodzicami przyszłego kapłana byli Paweł i Marianna z domu Jabłonka. Został ochrzczony 17 września, otrzymał dwa imiona: Paweł Bazyli. Rodzice doczekali się dwóch córek i siedmiu synów, z których aż trzech zostało kapłanami. Poza Pawłem byli to jeszcze dwaj jego młodsi bracia: Alojzy (1896–1942) oraz Bolesław (1902-42). Rodzina Prabuckich utrzymywała się z gospodarstwa rolnego, które liczyło 80 hektarów ziemi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Edukację rozpoczął w szkole powszechnej w Iwicznie, następnie w latach 1905-12 kontynuował ją w progimnazjum Collegium Marianum w Pelplinie. W latach 1912-14 uczył się w gimnazjum klasycznym w Chojnicach, gdzie w sierpniu 1914 r. zdał maturę. W Chojnicach złożył konspiracyjne przyrzeczenie i przystąpił do organizacji filomackiej Towarzystwa Tomasza Zana. W 1911 r. wstąpił w szeregi ówcześnie tajnego skautingu. Musiał być zaangażowanym skautem, skoro w 1913 r. został drużynowym.

Reklama

W maju 1915 r. został wcielony do armii pruskiej. Po przeszkoleniu w 11. Pułku Artylerii Ciężkiej w Toruniu został wysłany na front zachodni, gdzie walczył jako artylerzysta. 5 czerwca 1916 r. został ranny. Brał następnie udział w ciężkich walkach pod Cambrai, St. Quentin oraz Douaumont. Został odznaczony Krzyżem Żelaznym I i II klasy. Zwolniony z wojska pruskiego 5 stycznia 1919 r. w stopniu podporucznika. Po powrocie do domu wstąpił na krótki czas do wojska polskiego.

Seminarium i pierwsze lata kapłaństwa

11 maja 1919 r. przekroczył próg seminarium duchownego diecezji chełmińskiej w Pelplinie. Kiedy latem 1920 r. wojska bolszewickie podchodziły pod Warszawę, wstąpił ochotniczo do wojska. Walczył w randze porucznika w szeregach 16. Pułku Artylerii Ciężkiej. Jesienią 1920 r. powrócił do seminarium w Pelplinie. Święcenia kapłańskie przyjął 17 czerwca 1923 r. Mszę św. prymicyjną odprawił 20 czerwca w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Piecach. Parafia ta została utworzona w 1914 r. i przyłączono do niej Iwiczno, miejscowość rodzinną ks. Pawła.

Pierwszą placówką duszpasterską ks. Pawła była parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Tczewie. Posługiwał w niej jako wikariusz w latach 1923-25. Po śmierci proboszcza ks. Roberta Sawickiego (zmarł 17 maja 1925 r.) pełnił funkcje administratora tejże parafii. Był także prefektem w Państwowej Szkole Morskiej. W czerwcu 1927 r. został mianowany administratorem parafii w Lignowach Szlacheckich.

Duszpasterz w Gostkowie

Reklama

1 października 1927 r. został proboszczem parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gostkowie. W posłudze mocny akcent postawił na katechizację dorosłych. Zapraszał ich m.in. do świątyni w niedzielne popołudnie, aby uczestniczyli w nieszporach oraz wysłuchali przygotowanej dla nich katechezy. Dużo czasu poświęcał na przygotowanie dzieci do przyjęcia Pierwszej Komunii św. W 1929 r. parafia przeżywała wyjątkowy czas, którym były kilkudniowe misje święte. W trakcie ich trwania ks. Paweł zawierzył wspólnotę parafialną Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.

Dużą uwagę przykładał do propagowania czytelnictwa prasy katolickiej. Widział w niej pomoc w formowaniu parafian: z Krakowa sprowadzał wydawany przez jezuitów miesięcznik „Posłaniec Serca Jezusowego”, natomiast w Poznaniu zamawiał tygodnik „Przewodnik Katolicki”. Włączył parafię do diecezjalnej akcji misyjnej. Wyremontował kościół, a w 1932 r. wybudował Dom Katolicki, który stał się miejscem spotkań grup parafialnych. Angażował się w wiele spraw dotyczących parafian, objeżdżał okoliczne majątki i gospodarstwa, by poznać, jak żyją, jakie są ich bolączki. Pomagał w doprowadzeniu prądu do miejscowości parafialnych oraz zabiegał o budowę dróg.

Założył w parafii kilka grup i stowarzyszeń, np. Towarzystwo Śpiewu św. Cecylii, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej i Żeńskiej, Akcję Katolicką, Konferencję Pań św. Wincentego a Paulo. W czasie kryzysu ekonomicznego utworzył Parafialny Komitet Bezrobocia. Pełnił funkcję prezesa Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, został honorowym członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej. W dekanacie bierzgłowskim (parafia należała ówcześnie do tego dekanatu) pełnił funkcję dekanalnego wizytatora szkolnego, był również członkiem diecezjalnego zarządu Akcji Katolickiej i asystentem kościelnym Katolickiego Stowarzyszenia Czeladzi. W 1936 r. objął funkcję dziekana dekanatu bierzgłowskiego. W 1938 r. został odznaczony Medalem Niepodległości.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Żyje na chwałę Bożą

Niedziela toruńska 19/2025, str. III

[ TEMATY ]

Gostkowo

Marcin Chojna

Marian Wilczyński ma wsparcie w najbliższej rodzinie

Marian Wilczyński ma wsparcie w najbliższej rodzinie

Czasem mówi się, że jeśli ktoś lubi swoją pracę, to nie przepracuje ani jednego dnia. Przykładem takiej osoby jest z pewnością Marian Wilczyński, który świętował jubileusz 40 lat posługi organisty.

Uroczystość odbyła się w kościele w Gostkowie 27 kwietnia, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Było to wyjątkowe i wzruszające wydarzenie nie tylko dla samego jubilata, ale też dla całej wspólnoty parafialnej. Padło wiele pięknych, ciepłych słów. Były gratulacje i życzenia wszelkiej pomyślności składane nie tylko na zakończenie Eucharystii, ale również za pośrednictwem parafialnego profilu na portalu Facebook. „Marianie, robisz to z sercem” – pisze Marek. „Gratulacje, panie Marianie i dziękujemy za te wspólne i dalsze lata”– napisała w komentarzu Beata. Takich podziękowań i pięknych życzeń było znacznie więcej, bo i jest za co dziękować.
CZYTAJ DALEJ

Niesamowite! Po 1500 latach odkryto 42 zagubione strony Nowego Testamentu

2026-04-30 11:46

[ TEMATY ]

Nowy Testament

1500 lat

zagubione strony

odnaleziono

Damianos Kasotakis/University of Glasgow

Zaginione strony Nowego Testamentu

Zaginione strony Nowego Testamentu

Zespołowi naukowców ze szkockiego Uniwersytetu w Glasgow udało się odzyskać 42 strony, które wcześniej zaginęły z rękopisu Nowego Testamentu. Chodzi o Kodeks H - niezwykle cenną, VI-wieczną kopię Listów św. Pawła. Odkrycie stało się możliwe dzięki wykorzystaniu najnowszych technologii.

Między X a XIII wiekiem w klasztorze Wielka Ławra na greckiej górze Athos mnisi wykorzystywali stare rękopisy jako materiał introligatorski do oprawiania nowych ksiąg oraz jako strony tytułowe do innych tekstów. Wynikało to z faktu, że pergamin był wówczas bardzo drogim i cennym materiałem. Stare karty manuskryptów zeskrobywano i powtórnie pokrywano atramentem czy też cięto na kawałki, stosując jako wypełniacz wzmacniający oprawę innych dokumentów. Taki los spotkał właśnie Kodeks H - niezwykle cenną, VI-wieczną kopię Listów św. Pawła, będącą jednym z najstarszych wydań Nowego Testamentu. Z biegiem wieków ocalałe fragmenty Kodeksu H uległy rozproszeniu. Tylko dzięki zapobiegliwości XVIII-wiecznego francuskiego mnicha zagubione kartki udało się zlokalizować w bibliotekach Włoch, Grecji, Francji, a nawet Ukrainy i Rosji. Dzięki najnowszym technologiom udało się je teraz odnaleźć i złożyć w całość.
CZYTAJ DALEJ

Wójt raniona nożem na terenie urzędu gminy

2026-04-30 14:58

[ TEMATY ]

atak

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Raniona w środę nożem wójt Starej Kornicy jest przytomna - poinformował dr Mariusz Mioduski, lekarz z Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach, gdzie poszkodowana jest leczona. Jak dodał, życie kobiety nie jest zagrożone, jednak leczenie potrwa wiele dni.

W środę 42-letni mężczyzna zaatakował nożem wójt Starej Kornicy Beatę Jerzman. Ranna kobieta została przetransportowana śmigłowcem LPR do Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach. Pracujący w szpitalu lekarz dr Mariusz Mioduski poinformował w środę wieczorem w rozmowie z TVN24, że życiu wójt nie zagraża niebezpieczeństwo. Powiedział, że kobieta jest przytomna.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję