Uzależnienie rzadko dotyka tylko jedną osobę. Rozsadza rodziny, niszczy relacje, odbiera poczucie bezpieczeństwa i godności. Alkohol, narkotyki, hazard czy uzależnienia behawioralne coraz częściej stają się cichym dramatem domów także w małych miastach. W Mielcu od blisko trzech dekad odpowiedzią na ten kryzys jest Stowarzyszenie Trzeźwościowe „Nowe Życie” – wspólnota ludzi, którzy pomagają wyjść z nałogu i odzyskać nadzieję.
Ktoś wreszcie słucha
– To stowarzyszenie nas ukształtowało – mówią terapeuci i działacze. Wielu z nich przeszło drogę trzeźwienia. Dziś wspierają innych jako specjaliści i wolontariusze, bo – jak podkreślają – najlepiej rozumieją tych, którzy dopiero zaczynają walkę. – Alkoholizmu nie da się wyleczyć, ale można go zatrzymać. My pokazujemy, że można żyć inaczej – mówi prezes stowarzyszenia Wirginiusz Królewicz. I zaznacza: – Trzeźwość to nie kara. To szansa na normalność, spokój i odbudowanie relacji.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Organizacja prowadzi punkt konsultacyjny dla osób uzależnionych i ich rodzin. Dyżurują terapeuci, psycholog, prawnik, a nawet tłumacz języka migowego. Zgłaszają się nie tylko osoby pijące czy zażywające narkotyki, ale też współuzależnieni: żony, matki i dzieci.
Reklama
– Bardzo często najpierw przychodzą bliscy. Pytają, co zrobić, żeby ratować męża czy syna. Tłumaczymy, jak stawiać granice i jak nie brać na siebie odpowiedzialności za czyjeś picie – wyjaśnia terapeuta Bogusław Kołacz. Dodaje: – Uzależnienie to choroba całej rodziny, nie jednej osoby.
W ciągu tygodnia odbywają się spotkania grup samopomocowych – Anonimowych Alkoholików i Anonimowych Narkomanów. Punkt nie zastępuje specjalistycznej terapii, ale pomaga przetrwać najtrudniejszy moment. – Czas oczekiwania na leczenie bywa długi. Gdybyśmy tych ludzi zostawili samych, wielu z nich by nie dotrwało. Dlatego jesteśmy pomostem między kryzysem a terapią – zaznacza p. Kołacz. – Czasem jedno spotkanie sprawia, że ktoś po raz pierwszy mówi: „Mam problem”.
Terapeuci zauważają też zmianę mentalności. – Kiedyś to był temat tabu. Dziś coraz więcej osób przychodzi z własnej woli. To ogromny krok – zauważa prezes Królewicz. – Ludzie przestają się wstydzić prosić o pomoc.
Można żyć inaczej
„Nowe Życie” to nie tylko konsultacje. To także integracja i pokazanie, że trzeźwość może być radosna. Symbolem stał się bezalkoholowy sylwester, który co roku przyciąga gości z całej Polski. – Na parkiecie bawi się ponad sto osób. Bez alkoholu, za to z prawdziwą radością. Widać, że można świętować z czystą głową i ze spokojnym sercem – uśmiechając się, opowiada Bogusław Kołacz. I podkreśla: – Dla wielu to pierwszy taki bal w życiu.
Po prawie 30 latach działalności stowarzyszenie wciąż udowadnia, że z każdego nałogu można wyjść. Warunek jest jeden. – Trzeba zrobić pierwszy krok i pozwolić sobie pomóc – podsumowuje prezes. – Resztę możemy przejść razem.
Jak działa punkt konsultacyjny?
W Stowarzyszeniu Trzeźwościowym „Nowe Życie” w Mielcu działa Punkt Konsultacyjny ds. Uzależnień z telefonem zaufania: 17 583 40 00, pod którym można otrzymać bezpłatne wsparcie psychologiczne, pedagogiczne, prawne oraz pomoc w kryzysie uzależnień.
