Starość nie radość – uważa rezolutna Eleanor Morgenstein (w tej roli June Squibb), ale głośno tego nie mówi. Jak by mogła, kiedy mieszkała na Florydzie pod jednym dachem z inną emerytką Bessie (Rita Zohar), jak pączek w maśle, z dala od kłopotów, z rzadka wpisując się w słodko-gorzkie anegdoty o starości? Dopiero kiedy przeprowadza się do Nowego Jorku, aby zamieszkać z córką i wnukiem, stwierdza, że dobrze to już było; tu czuje się zagubiona i samotna. Gdy przypadkiem trafia do grupy wsparcia, opowiada tam historię, która wiele zmienia. Dzieje się to za sprawą relacji ze studentką Niną (Erin Kellyman), która uznaje ją zamentorkę, a rodząca się między nimi przyjaźń pozwoli Eleanor Wspaniałej – która powie o sobie, że „ma 94 lata, ale wciąż jest tą samą osobą, którą była jako 16-latka” – zmierzyć się z prawdą. Debiut reżyserski znanej amerykańskiej aktorki wypada dobrze, ale bez przesady. /j.k.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
