Dla nas, parafian, byłeś zawsze dostępny, życzliwy i gotowy do pomocy. Jako proboszcz, nieraz musiałeś przełamywać mur obojętności i braku zaangażowania, mierzyć się z ludzką roszczeniowością i słabościami. A jednak swoją postawą zjednałeś nas i sprawiłeś, że poczuliśmy się prawdziwą wspólnotą. Dziś stoimy tu tłumnie, nie kryjąc łez, żegnając cię jako przyjaciela i duchowego przewodnika – mówił Radosław Górski, lektor i członek Stowarzyszenia im. św. Andrzeja Boboli.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
