Reklama

Niedziela Wrocławska

Nowe miejsce modlitwy

Rok temu bp Jacek Kiciński zachęcił, aby w Garnierówce powstała kaplica i powstała – kaplica św. Ojca Pio, która będzie służyć wiernym parafii oraz tym, którzy przyjadą na rekolekcje czy na inne aktywności duchowe.

Niedziela wrocławska 40/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Głębowice

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Obraz do kaplicy namalowała Katarzyna Białoząb

Obraz do kaplicy namalowała Katarzyna Białoząb

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość poświęcenia kaplicy przypadła na wieczór przed liturgicznym wspomnieniem św. Ojca Pio.

– Wśród propozycji było wielu świętych karmelitańskich, ale chcieliśmy w pewien sposób podziękować naszemu księdzu proboszczowi, ponieważ w tym roku mija 30 lat od momentu, kiedy ks. Jarosław Olejnik przybył do Głębowic. Postanowiliśmy, że kaplica będzie imienia patrona urodzin naszego księdza, czyli św. Ojca Pio – mówi Anna Lis.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Do kaplicy zostały wniesione relikwie św. Ojca Pio, które wierni z Głębowic otrzymali podczas tegorocznej pielgrzymki do grobu tego świętego w San Giovanni Rotondo. Na ścianie w prezbiterium znalazł się także jego obraz autorstwa Katarzyny Białoząb.

– Do namalowania tego obrazu zostałam poproszona przez księdza proboszcza. Na co dzień zajmuję się malowaniem portretów ołówkiem, a portret św. Ojca Pio był moim trzecim obrazem. Wizerunek i tło dostosowałam do kaplicy, a mój narzeczony zrobił ramę. Została ona wykonana ze 140-letniego drewna leżakowanego, tak, aby pasowało do tego miejsca – zaznacza autorka obrazu, dodając: – Mam wrażenie, że Ojciec Pio moją ręką się sam namalował. Trwało to 14 dni, z czego 4 dni poświęciłam na detale, których pewnie nikt nie dostrzeże, ale w moich oczach dają one wiele. Było to dla mnie bardzo głębokie przeżycie.

Reklama

Swoją historię ma także umeblowanie kaplicy. – Zaczęło się od wizyty ks. Zbigniewa Kowala, proboszcza parafii Miłosierdzia Bożego w Oławie, który był w trakcie remontu salek parafialnych i miał do oddania żyrandole. Pasowały idealnie do naszej kaplicy – zaznacza ks. Jarosław Olejnik, dodając: – Gdy pojechaliśmy je odebrać, to ks. Zbigniew skontaktował nas z jednym z księży z Jeleniej Góry, który zajmuje się odzyskiwaniem różnych elementów wystroju kościoła ze świątyń likwidowanych za naszą zachodnią granicą. – Wybraliśmy tam ławki idealne do naszej kaplicy i pozostało nam jeszcze sporo do zrobienia, ale Opatrzność Boża postawiła na naszej drodze s. Albertę, elżbietankę z Bytomia, która uczestniczyła w rekolekcjach w Garnierówce – wspomina Anna Lis, dodając: – Siostra zapytała, czy nie potrzebujemy tabernakulum, bo ich dom zakonny zostaje zlikwidowany, a siostry z Bytomia przeniesione do Cieszyna. Ucieszyliśmy się z tej propozycji, ale gdy w sierpniu pojechaliśmy po tabernakulum, otrzymaliśmy o wiele więcej: szaty liturgiczne, bieliznę kielichową, monstrancję, kielich, mszał, konfesjonał i wiele innych rzeczy, które pozwoliły nam uzupełnić wyposażenie kaplicy. Z kolei ołtarz i ambona pochodzą z naszego kościoła, gdyż w naszym sanktuarium znalazły się nowe, które są darem księdza proboszcza z racji zbliżającej się 40. rocznicy święceń kapłańskich oraz naszego jubileuszu 350-lecia istnienia klasztoru i kościoła w Głębowicach.

Podczas Mszy św. z poświęceniem kaplicy, dekret abp. Józefa Kupnego przeczytał dziekan dekanatu wołowskiego ks. Stanisław Małysa, a bp Jacek Kiciński poświęcił to miejsce. W czasie Eucharystii udzielony został młodzieży sakrament bierzmowania, a darem młodzieży i ich rodziców były dywany, które już znajdują się w nowej kaplicy.

Podczas homilii bp Jacek podkreślił, że słowo Boże jest światłem i wolnością, a gdy człowiek odchodzi od niego, popada w różne niewole: fizyczną, duchową czy zniewolenie tego świata. Na przykładzie historii Izraela pokazał, że Bóg zawsze posyła pomoc i daje nadzieję, nawet w najciemniejszym tunelu. Zadaniem człowieka jest rozeznawać dobro i zło, trwać przy słowie Bożym, by nie utracić wolności i być światłem dla innych.

Warto podkreślić, że Dom rekolekcyjny „Garnierówka” jest miejscem na mapie Wielkiego Szlaku Diecezjalnego i jest Znakiem Nadziei w Roku Jubileuszowym w archidiecezji wrocławskiej.

2025-09-30 11:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowe sanktuarium w archidiecezji

Niedziela wrocławska 38/2025, str. I

[ TEMATY ]

Głębowice

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Kustosz ks. Jarosław Olejnik prezentuje dekret ustanawiający sanktuarium

Kustosz ks. Jarosław Olejnik prezentuje dekret ustanawiający sanktuarium

Kościół NMP z Góry Karmel w Głębowicach został podniesiony do rangi sanktuarium. Jako dzień ogłoszenia dekretu wybrano święto Narodzenia Maryi. Podczas Eucharystii dekret abp. Józefa Kupnego, metropolity wrocławskiego przeczytał ks. Jacek Froniewski, kanclerz Kurii Metropolitalnej Wrocławskiej.

Wsłuchując się w słowa dekretu można było usłyszeć: – Historia parafii w Głębowicach nierozłącznie związana jest z osobą barona Jana Adama de Garniera, który ufundował zarówno kościół, jak i klasztor. Ostatecznie podpisanie aktu fundacyjnego przez Garniera i prowincjała karmelitów o. Bernarda od obrazu Maryi nastąpiło 31 lipca 1676 r. Karmelici, zgodnie z tradycją swego zakonu, szczególnie gorliwie szerzyli wśród miejscowej ludności kult Matki Bożej Pośredniczki Łask Wszelkich. Pomocna im w tym była słynąca łaskami rzeźba przedstawiająca Matkę Bożą z Dzieciątkiem, trzymającą w ręce szkaplerz. Głębowice słynęły z wielkich odpustów, z okazji dorocznego święta patronki kościoła Matki Bożej Szkaplerznej – 16 lipca i patrona św. Eliasza, proroka – 20 lipca [...]. W następstwie sekularyzacji klasztor został rozwiązany w 1810 r. Z czasem usunięto figurkę z kościoła. W 2011 r. wizerunek po zawierusze II wojny światowej odnaleziono na stronie internetowej Sióstr Karmelitanek z Niemiec, ze szczegółową adnotacją skąd pochodzi, dlatego postanowiono wykonać kopię cudownej figury Matki Bożej Szkaplerznej, którą uroczyście poświęcono 19 lipca 2020 r. Od tego czasu kult maryjny na nowo rozwija się dynamicznie w parafii Głębowice [...]. Każdego 16. dnia miesiąca odbywa się specjalne nabożeństwo ku czci Matki Bożej Szkaplerznej. Odbudowano także zespół poklasztorny Ojców Karmelitów „Garnierówka”, służący jako centrum rekolekcyjne. Biorąc pod uwagę wszystkie podane wyżej racje na prośbę księdza proboszcza, działając na mocy kanonu 1230 KPK, niniejszym dekretem, w szczególnym Roku Jubileuszowym, ustanawiam Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel w Głębowicach.
CZYTAJ DALEJ

Lekarz z powołania

Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.

Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot. Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec. W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta. Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
CZYTAJ DALEJ

W Szwajcarii udzielono Komunii świętej... psom. Nie będzie ekskomuniki

2026-04-30 14:15

BP KEP

Biskup szwajcarskiej diecezji Chur - Joseph Bonnemain orzekł, że nie będzie ekskomuniki dla osób, które udzieliły Komunii świętej psom. Hierarcha jest zdania, że nie doszło do świętokradztwa z powodu braku takiej intencji.

Do zdarzenia doszło 4 października 2025 roku w kościele w Zurychu, w święto św. Franciszka z Asyżu. Do Mszy świętej włączono błogosławieństwo zwierząt, zwykle odbywające się na świeżym powietrzu, ale przeniesione do wnętrza kościoła z powodu złej pogody. Podczas Komunii świętej niektórzy wierni podawali konsekrowaną Hostię swoim psom.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję