Reklama

Zdać egzamin do... seminarium

Niedziela kielecka 29/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Koniec czerwca i początek lipca to czas bardzo gorący dla świeżo upieczonych maturzystów - i to niezależnie od średniej temperatury właściwej dla danego roku. Po maturze przychodzi im bowiem zmierzyć się z egzaminami wstępnymi na wymarzony kierunek studiów. Pewnie nieraz byliśmy świadkami wyprawy przyszłych żaków na wybrane uczelnie: nerwowego oczekiwania na wyniki, przeglądania wywieszonych list z osobami przyjętymi na dany kierunek, szukania wolnego miejsca na uczelni...
Czy ma to coś wspólnego z pewnym budynkiem stojącym przy ul. Jana Pawła II? Bywający w tej okolicy Kielc z pewnością skojarzą pewne drzwi i niewielki napis nad nimi: "Wyższe Seminarium Duchowne". Tam młodzi ludzie studiują i przygotowują się do kapłaństwa.
Doświadczenie uczy jednak, że dla większości wiernych wszystko, co kryje się za tymi drzwiami, okryte jest wielką tajemnicą. Co prawda kleryków, rzadko można ujrzeć na mieście, jednak robią oni to wszystko (albo prawie wszystko), co normalni studenci - słuchają wykładów, uczą się, wykonują najrozmaitsze prace, oprócz tego, przygotowują się duchowo do podjęcia przyszłej misji. I oczywiście zdają egzaminy. A egzaminy zdają nie tylko ci, którzy już tam się dostali - zdają je również ci, którzy chcieliby przekroczyć progi tej uczelni.
W tym roku 14 kandydatów do Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach przystąpiło do egzaminu wstępnego. Kandydaci, pochodzący z Kielc (4), Daleszyc (2), Gartatowic, Kluczewska, Kociny, Kozłowa Małogoskiego, Mstyczowa, Obiechowa, Oleszna, Radziemic i Sędziszowa, musieli wykazać się wiadomościami z zakresu szkoły średniej w dziedzinie teologii, historii Kościoła, Pisma Świętego i literatury polskiej. Z każdej z tych dziedzin trzeba było odpowiedzieć na jedno z trzech pytań. Jak podkreślał jednak rektor WSD w Kielcach, ks. dr Kazimierz Gurda, oprócz zdanego egzaminu, najważniejsza jest świadomość otrzymania od Boga daru powołania. Tego m.in. dotyczyła rozmowa każdego z kandydatów z przełożonymi Seminarium.
Teraz przed nowo przyjętymi wakacje, a potem - zanim 1 października rozpoczną się zajęcia - studenci I roku przyjadą na dwutygodniowy "kurs wstępny", gdzie będą mieli okazję do spotkania z Księdzem Biskupem, czas na rekolekcyjne wyciszenie, zapoznanie się z warunkami życia w Seminarium, integrację i wspólne wycieczki.
Czy będzie ich tylko 14? Zgłoszenia trwają aż do 30 sierpnia, do godz. 10.00. Wtedy przewidziany jest egzamin wstępny dla pozostałych kandydatów, którzy nie zdążyli jeszcze złożyć wszystkich dokumentów. Ksiądz Rektor zachęca, że jak jest powołanie, to nie trzeba się obawiać, tylko śmiało przychodzić...

A co powiedzieli o swoim powołaniu nowi kandydaci? Udało mi się nieco podejrzeć i zanotować kilka ciekawych wypowiedzi:
"Nie wiem czy historia mojego powołania jest długa, czy krótka; nie wiem, kiedy dokładnie się ono zrodziło. Wiem tylko tyle, że odkąd zostałem ministrantem (po I Komunii św.), miałem coś takiego w planach. Uwzględniałem to w wypracowaniach, gdy było pytanie: "Co chciałbyś robić w życiu?". Zawsze byłem ciekaw, jak by to było być kapłanem. Raz myślałem o tym bardziej, raz mniej. Jak każdy chłopak, myślałem o założeniu rodziny, ale po głębszych przemyśleniach uświadomiłem sobie, że to na pewno nie jest moja droga. (...) Na myśl o byciu księdzem odczuwam mały niepokój; boję się trochę, czy poradzę sobie na drodze, gdzie Pan mnie pośle - ale z Bożą pomocą wszystko jest możliwe."
"Moje powołanie zrodziło się w szkole podstawowej. (...) Jednak na początku nie było to mocne postanowienie. Myśl ta odchodziła i wracała. Dopiero w szkole średniej zdałem sobie sprawę, że to powołanie mnie nie opuszcza... Podczas tych lat na swej drodze spotykałem wielu kapłanów, którzy opowiadali o swojej pracy. Zaczynało mi się to coraz bardziej podobać."
"Moje powołanie do kapłaństwa pojawiło się w szkole podstawowej, gdy byłem ministrantem. Często i gorliwie służyłem do Mszy św. W szkole średniej przez pewien czas nie odczuwałem powołania, aż do momentu, gdy postawa pewnego księdza wpłynęła na mnie tak, iż powołanie «wróciło». Było to w III kl. technikum. Od tamtej pory Bóg jest na pierwszym miejscu w moim życiu, jest wypełnieniem mojego czasu. Poczułem, że kapłaństwo to jest to, do czego jestem stworzony."

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Gänswein broni nagrywania kazań Benedykta XVI

2026-02-21 18:09

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

Grzegorz Gałązka

Arcybiskup Georg Gänswein broni nagrywania prywatnych kazań Benedykta XVI. „Kazania nie były nagrywane potajemnie, lecz dyskretnie” - podkreślił wieloletni sekretarz Benedykta w wywiadzie opublikowanym w niemieckim dzienniku „Schwäbische Zeitung”.

W wywiadzie abp Gänswein, obecnie nuncjusz apostolski w krajach bałtyckich skomentował niedawno wydany tom „Pan trzyma nas za rękę” wydawnictwa Herder. Tom ten zawiera niepublikowane wcześniej kazania Benedykta XVI, które wygłaszał zarówno podczas swojego pontyfikatu, jak i w pierwszych latach po rezygnacji.
CZYTAJ DALEJ

Kod pocztowy ważniejszy niż talent? Uczeń ze wsi ma nawet dziesięciokrotnie mniejsze szanse

2026-02-20 20:55

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Żyjemy w epoce światłowodu, e-dzienników i wirtualnych klas. A jednak mapa Polski wciąż dzieli dzieci na tych z „centrum” i tych z „peryferii”. Badania pokazują, że uczeń ze wsi ma nawet dziesięciokrotnie mniejsze szanse na dostanie się do prestiżowego liceum niż jego rówieśnik z dużego miasta – nawet przy podobnych wynikach egzaminu. Widać więc, że w edukacji nadal rządzi geografia. I to nie tylko ta z atlasu.

Kilka dni temu czytaliśmy o „geografii możliwości”. To określenie trafia w sedno. Analizy obejmujące lata 2019–2021 pokazują jasno: młodzi ludzie, którzy uczęszczali do szkół podstawowych w dużych miastach (powyżej 100 tys. mieszkańców), mają od siedmiu do nawet dziesięciu razy większe szanse na kontynuowanie nauki w prestiżowym liceum niż ich rówieśnicy ze szkół wiejskich – i to przy porównywalnych wynikach egzaminu ósmoklasisty.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV w rzymskiej parafii apeluje o pomoc odrzuconym

2026-02-22 09:53

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Do ponownego odkrycia w Wielkim Poście wyzwalającej mocy sakramentu Chrztu świętego wezwał Papież Leon XIV podczas wizyty w parafii Najświętszego Serca Jezusa, położonej niedaleko stacji Termini. Zaapelował, by poprzez wolny wybór miłości bliźniego nadal podejmować wysiłek pracy na rzecz ludzi usuniętych na margines – bezdomnych, migrantów, zmuszanych do prostytucji i handlu narkotykami – którzy w tym regionie Rzymu mieszają się z beztroskimi turystami.

Papież nawiązał w homilii do czytań niedzielnych i zawartych w nich obrazów pokazujących dramat wolności. Pierwsi ludzie stają się uwiedzeni przez szatana iluzją stania się jak Bóg. Z kolei Ewangelia – jak powiedział Papież „zdaje się odpowiadać na ten odwieczny dylemat: czy mogę w pełni zrealizować swoje życie, mówiąc Bogu ‘tak’? A może, aby być wolnym i szczęśliwym, muszę się od Niego uwolnić?”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję