Reklama

Głos z Torunia

Dom dla młodych

O wrześniowym spotkaniu dla młodzieży, remontowaniu salek i o młodych, którzy chcą iść za Jezusem, z ks. Mateuszem Bartkowskim rozmawia Renata Czerwińska.

Niedziela toruńska 37/2025, str. II

[ TEMATY ]

Toruń

Piotr Litwic

Ks. Mateusz Bartkowski

Ks. Mateusz Bartkowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Renata Czerwińska: Co czeka uczestników Diecezjalnego Dnia Młodzieży?

Ks. Mateusz Bartkowski: Spotkanie odbędzie się 20 września w Toruniu w sanktuarium Miłosierdzia Bożego pod hasłem: „Witaj w domu!”. Ma ono na celu integrację młodzieży z całej diecezji. Wiemy, że przyjadą młodzi z różnych grup i wspólnot, ale nie tylko. Chcemy przez to wydarzenie głosić im Boga, który jest piękny, który jest bliski, który zawsze na nich czeka, jak w domu, który jest także domownikiem ich życia. Na młodych czeka wiele atrakcji, różne strefy, jak: organisty, liturgiczna, strefa zakrystii, strefa duchowości, strefa kreatywna. Każda z nich ma na celu doświadczenie bliskości – z liturgią, ze sztuką, bliskości z samymi sobą. Czeka nas także Msza św., a na zakończenie koncert zespołu muzycznego i potańcówka, otwarta dla parafian.

Latem odbyły się Diecezjalne Dni Młodzieży w Hartowcu, w listopadzie czeka nas Światowy Dzień Młodzieży w diecezji. Dlaczego warto organizować takie spotkania?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Latem było spotkanie w Hartowcu – to właściwie rekolekcje, które młodzi przeżywają w sposób wyjątkowy w pięknych okolicznościach przyrody. Kilkudniowy pobyt daje duże możliwości integracji, ale także otwiera ich na słuchanie Słowa Bożego, doświadczenie ogromnej radości, wspólnoty. W listopadzie, w uroczystość Chrystusa Króla, czeka nas kolejne wydarzenie. Takie spotkania warto robić i warto na nie przyjeżdżać z młodzieżą. Przygotowujemy je w zespole księży i świeckich i dokładamy wszelkich starań, by były atrakcyjne dla młodych. Apeluję tutaj do opiekunów wspólnot, księży i katechetów, dlatego, że te spotkania bardzo przybliżają uczestników do Pana i pokazują piękny obraz Kościoła. Są bardzo mocnym doświadczeniem. Czasem takie spotkanie, choćby trwało jeden dzień, może bardziej zbliżyć młodych do Boga niż praktyki, które wypełniają, ale ich nie rozumieją.

Gdzież może się spotkać poza takimi wydarzeniami, w ciągu roku?

W naszej diecezji jest wiele wspólnot młodzieżowych, grup lub scholi, do których można dołączyć, znaleźć swoje miejsce w Kościele. Myślę np. o scholi młodzieżowej i służbie liturgicznej z Lubawy, którzy wzięli się za remont swoich salek. Chcą sobie przygotować piękną przestrzeń spotkania. To bardzo ważne, żeby młodzież miała swoje miejsce w parafii, swoją salkę. Wtedy czują się tam naprawdę jak w domu i bardzo chętnie chcą tam przychodzić nawet poza spotkaniami wspólnoty. W Chełmży jest KSM, w Grudziądzu wspólnota Sursum Corda i także KSM, w Działdowie czy Brodnicy działają wspólnoty młodzieżowe i grupy, w Toruniu jest ok. 10 różnych grup. Nie trzeba być wielka parafią, żeby założyć wspólnotę – w Kruszynach działa Ruch Światło-Życie, w Gostkowie wspólnota Dabar, w Świerczynkach Wspólnota Trzeciego Dnia. Na mapie diecezji znajdziemy ich bardzo dużo.

Jacy są młodzi?

Młodzież, którą teraz spotykamy w Kościele, jest różna. Są tacy, którzy do kościoła chodzili zawsze, a są tacy, którzy właśnie dzięki wspólnotom i grupom młodzieżowym odnajdują na nowo swoje miejsce w Kościele. Widzę to po swojej wspólnocie młodzieżowej, gdzie co któreś spotkanie przychodzą nowi członkowie, zaproszeni tak naprawdę przez swoich rówieśników. I zostają, chcą być w takim młodym Kościele ze swoimi rówieśnikami, bardzo chętnie słuchają Ewangelii, poznają Jezusa i włączają się w życie parafii. To bardzo budujące i piękne. Są chętni, by podejmować różne inicjatywy, koncerty, przedstawienia, chcą wspólnie wyjeżdżać, chcą się modlić w różnych intencjach. Kiedy zbieraliśmy pieniądze na remont salki, bardzo chętnie piekli ciasto, przygotowywali stoły. Widać było, że bardzo im zależy na tym, żeby mieli swoją przestrzeń i że w taki sposób mogą się zaangażować i oddać swój czas. Kiedy przyjechały meble do salki, to przyszli prawie wszyscy, żeby je składać, sprzątać, zawieszać zasłony. To był jeden z najpiękniejszych dni dla naszej wspólnoty. Dlatego bardzo zachęcam księży, by śmiało się zabierali z młodzieżą za cokolwiek. Czasami nawet przy okazji remontu okazuje się, że można zrobić wiele fajnych spotkań. Oni chcą się angażować, kiedy tylko poczują, że komuś na nich bardzo zależy, że ktoś ma dla nich czas, jedną godzinę czy dwie w tygodniu, chce po prostu z nimi być, słuchać i mówić im o Jezusie. Oni są bardzo ciekawi tego, jaki był naprawdę, jak się zachowywał, co czuł, co myślał, na co się denerwował i kiedy, kogo i w jaki sposób kochał. Młodzi naprawdę chcą Go słuchać, są bardzo otwarci na doświadczenie wiary i na poznawanie Jezusa, którego później będą naśladować – bo nie da się poznać Jezusa i nie chcieć pójść za Nim.

2025-09-09 14:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zachowali się jak trzeba

Niedziela toruńska 34/2020, str. III

[ TEMATY ]

Toruń

Park Pamięci Narodowej

Anna Głos

Park Pamięci Narodowej „to wyraz hołdu, jaki winniśmy naszym przodkom”

Park Pamięci Narodowej „to wyraz hołdu, jaki winniśmy naszym przodkom”

Zachowali się jak trzeba – te słowa przypominają o bohaterskich czynach Polaków, którzy z narażeniem życia ratowali Żydów w czasie II wojny światowej. Ich nazwiska zostały upamiętnione w Parku Pamięci Narodowej w Toruniu.

Uroczystość otwarcia Parku Pamięci, znajdującego się nieopodal sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II, odbyła się 8 sierpnia. Wydarzenie rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. Wśród koncelebransów byli m.in. biskup toruński Wiesław Śmigiel i bp Tadeusz Bronakowski z Łowicza. Obecni byli także przedstawiciele władz państwowych z premierem Mateuszem Morawieckim, parlamentarzyści z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, samorządowcy z prezydentem Torunia Michałem Zaleskim oraz liczni wierni.
CZYTAJ DALEJ

Liban: odwołano konwój z pomocą dla chrześcijan, Kościół potępia naruszenie prawa humanitarnego

2026-04-06 15:28

[ TEMATY ]

Liban

pomoc

potrzebujący w Libanie

Adobe Stock

W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego do chrześcijan zamieszkujących południe Libanu miał dotrzeć transport z pomocą humanitarną organizowany przez nuncjusza apostolskiego w tym kraju. Przygotowywany od kilku dni konwój został jednak odwołany „ze wzglądów bezpieczeństwa” przez libańskie władze. Do tej pory transporty z pomocą konwojowane były przez libańską armię, jednak pod wpływem ofensywy izraelskiej, rozpoczęła ona wycofywanie z południa kraju, zostawiając mieszkańców bez ochrony.

Konwój „miał umożliwić dostarczenie ponad 40 ton leków i artykułów pierwszej potrzeby mieszkańcom tego regionu, którzy są odcięci od reszty kraju”. Pomoc organizowana była pod auspicjami Watykanu. Od wybuchu wojny nuncjusz apostolski w tym kraju osobiście dostarczył kilka transportów z pomocą na południe Libanu, ostatni dotarł w Wielkim Tygodniu do Tyru.
CZYTAJ DALEJ

Ukraina: pomnik św. Jana Pawła II stanął w Żytomierzu

2026-04-07 14:37

[ TEMATY ]

pomnik

Ukraina

św. Jana Pawła

Żytomierz

Wydawnictwo Biały Kruk

jqnPomnik św. Jana Pawła II w Żytomierzu przy ulicy noszącej imię papieża Polaka jest jego inicjatywą. Wspólnota parafialna poparła pomysł i pomogła w jego realizacji. „Jestem przekonany, że postawienie pomnika Jana Pawła II w pobliżu kościoła Miłosierdzia Bożego w Żytomierzu, a także na ulicy, która ponad 10 lat temu, w ramach procesu dekomunizacji, została przemianowana z ulicy Mykoły Ostrowskiego na ulicę św. Jana Pawła II, jest całkiem logiczne. Papież jest osobą o nieskazitelnej reputacji w skali światowej. Zapisał się w historii jako postać jasna i pozytywna, człowiek silnej wiary, wzór w propagowaniu wartości duchowych i pokojowego współistnienia ludzi na Ziemi. Jan Paweł II zawsze niezwykle wspierał Ukrainę i Ukraińców i zawsze dążył do tego, aby nasz kraj, nasz naród odnosił sukcesy, był niezależny i silny duchowo” - powiedział ks. Olszewski.

Rzeźba o wysokości 2 metrów i 40 centymetrów, ważąca 300 kilogramów, została wykonana przez lwowskiego artystę i rzeźbiarza Bohdana Hreczaka. „To oryginalne dzieło artysty. Tak właśnie widział papieża. Artysta nie skopiował swojego dzieła z żadnego innego pomnika papieża, które wzniesiono w pobliżu świątyń. To znaczy bez tradycyjnego stroju i małej białej piuski (pileolus), którą papież często nosił, co symbolizowało jego przynależność do papieskiego stanu. W dziele Bohdana Hreczaka Jan Paweł II jest pozbawiony zbędnych atrybutów, skromny, łagodny, życzliwy i przystępny. Taki był za życia. Ponadto, jego głowa jest lekko pochylona do przodu, a ręce skrzyżowane na dole. W ten sposób artysta chciał podkreślić jego całkowitą pokorę, pomimo sprawowania urzędu najwyższej rangi” - powiedział proboszcz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję