Reklama

Jasna Góra

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 31/2025, str. 5

[ TEMATY ]

Jasna Góra

BP Jasnej Góry

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Śląska sztafeta pokoleń

Niekiedy kolorem zaiskrzą jakle, zabieleją zapaski i czepce, zamigotają górnicze pióra. To znak, że wchodzą Ślązacy, tak było m.in. w pieszych pielgrzymkach tyskiej i rybnickiej. Pielgrzymowanie z Górnego Śląska na Jasną Górę to często tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie, są dziadkowie, rodzice i wnuki. I często przyznają, że pielgrzymka to podwójne święto, bo to radość nie tylko na Jasnej Górze, ale i we wspólnocie parafialnej po powrocie.

To tworzy wspólnotę

Tyszanie z modlitwą za Polskę, swoje miasto i rodziny dotarli na Jasną Górę po raz 41. W pielgrzymce uczestniczyło ok. 120 pątników, najmłodszy ma 2 lata, najstarszy – 75 lat. Towarzyszyło im hasło: „Pełni nadziei idziemy do Matki”. Piotrek przyszedł po raz 18., jak twierdzi – w intencji Polski i chorego kolegi. Jarosław Jędrysik pielgrzymką uczcił 50. urodziny i 25-lecie małżeństwa. – Najpiękniejsze jest to, że idziemy jako reprezentacja całego miasta, modlimy się za tyszan. I to jest piękne, to tworzy wspólnotę – powiedział Jarosław.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Siła rodziny i parafii

Reklama

Sześcioletni Janek z Lubomi jest dumny, że nie tylko korzystał z pielgrzymkowego wózka, ale i mógł, tak jak rodzice, wujek i dziadek, iść o własnych siłach. Korzonkowie to nie tylko pątnicy, ale i organizatorzy lubomskiej kompanii. – To kierunek rodzinny – mówi o pielgrzymowaniu Mateusz, tata Janka. Jego brat Rafał od 11 lat jest przewodnikiem lubomskiej grupy, czyli odpowiada za przygotowanie trasy pielgrzymki, troszczy się o potrzeby pielgrzymów, np. o posiłki czy wodę, i przyprowadza ich do celu. Kapłan z parafii św. Marii Magdaleny dojeżdża na trasę, by sprawować Mszę św. i sakramenty, m.in. spowiedź. O zaangażowaniu świeckich w przygotowanie pielgrzymki zdecydowały względy organizacyjne. – Nie tyle „przejęliśmy pielgrzymkę”, ile wzięliśmy to na swoje barki, ponieważ 11 lat temu straciliśmy w parafii wikarego, został już tylko proboszcz, który musiał podzielić swoje role, więc potwierdził, że będzie dojeżdżał na postoje, na Mszę św., ale my, głównie brat Rafał, który wówczas miał 25 pielgrzymek za sobą, weźmiemy na swoje barki to prowadzenie – wyjaśnia Mateusz. Kiedy 2 lata temu brat borykał się z chorobą nowotworową, pałeczkę przejął właśnie Mateusz, choć i ojciec mężczyzn mocno się troszczy o dobro pielgrzymki. W tym roku Rafał pielgrzymował również z żoną i trojgiem dzieci, najmłodsza 3-letnia córeczka została dowieziona w ostatnim dniu. Przyznaje, że w ciągu 33 lat pielgrzymowania najtrudniejsza była zeszłoroczna pielgrzymka, po trzech cyklach chemioterapii, po 20 dniach radioterapii, z 37-centymetrowym nowotworem o najwyższym stopniu złośliwości i z diagnozą lekarzy, że tylko „cud może go uratować”. Teraz tuż przed wyjściem odebrał wyniki kontrolne po kolejnych 3 miesiącach. – Jest czysto, więc przyszedłem do Maryi powiedzieć „dziękuję” – wyznaje pątnik.

Wierność ślubowana i ta codzienna

Wiele śląskich grup bierze swój początek od przyrzeczeń złożonych przez przodków, tak jest np. w pielgrzymkach gliwickiej czy rybnickiej. „Jak przeżyja, póda piechty do Czynstochowy” – ślubowało dwóch Ślązaków w wojennym piekle, a pielgrzymkę podjęły następne pokolenia rybnickiej pielgrzymki. Wierni z Gliwic po raz pierwszy wyruszyli w 1626 r. Podczas wojny trzydziestoletniej, gdy Gliwice były oblegane przez wojska duńskie, mieszkańcy powierzyli swój los Maryi. Złożyli ślubowanie, że odtąd corocznie będą pielgrzymować na Jasną Górę. W tym roku przyjdą 23 sierpnia. – To jest rodzina, wspólnota zgromadzona przy Bogu, familijność nasza. Jest wielu młodych, są nowożeńcy, rodziny, najmłodsze dziecko ma kilka tygodni – opowiada o pielgrzymce ks. Marcin Królik. Po raz kolejny mieszkańcy Miasteczka Śląskiego dotrzymali ślubu złożonego w 1946 r. przez inicjatora pielgrzymek, kapłana ocalonego z obozu koncentracyjnego w Dachau.

– Cieszy, że w większości śląskich parafii zwyczaj pieszego i coraz częściej rowerowego pielgrzymowania na Jasną Górę jest pielęgnowany, że ten fenomen trwa – powiedział w rozmowie z @JasnaGóraNews biskup pomocniczy katowicki Adam Wodarczyk. Sam przyznaje, że to właśnie podczas zakończonej na Jasnej Górze pieszej pielgrzymki z rodzinnych Tarnowskich Gór jako 19-letni chłopak, kiedy patrzył na paulinów, został „olśniony myślą”, że mógłby zostać kapłanem.

2025-07-29 13:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Znaki Światowych Dni Młodzieży na Jasnej Górze 26 sierpnia

[ TEMATY ]

Jasna Góra

symbole ŚDM

ŚDM

PAP

Symbole Światowych Dni Młodzieży

Symbole Światowych Dni Młodzieży

Przy nich modliło się wiele milionów ludzi na świecie, zwłaszcza młodych. W uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej ta modlitwa w obecności znaków Światowych Dni Młodzieży, czyli krzyża i ikony Matki Bożej Salus Populi Romani, także na Jasnej Górze.

Peregrynacja znaków Światowych Dni Młodzieży w Polsce rozpocznie się już jutro. To forma duchowego przygotowania do spotkania młodych z papieżem w Lizbonie za dwa lata. – Dla nas także refleksja i powrót do Światowych Dni Młodzieży sprzed 30 lat na Jasnej Górze i sprzed pięciu w Krakowie – zauważa ks. Adam Polak, kierownik Referatu Duszpasterstwa Młodzieżowego i Akademickiego częstochowskiej kurii.
CZYTAJ DALEJ

Holandia/ Po raz pierwszy dokonano eutanazji dziecka

2026-06-24 18:18

[ TEMATY ]

eutanazja

Holandia

adobe.stock.pl

Po raz pierwszy w Holandii lekarz zakończył życie nieuleczalnie chorego małego dziecka; zgłoszenie w tej sprawie trafiło pod koniec ub. roku do specjalnej komisji oceniającej takie przypadki – podał w poniedziałek holenderski nadawca publiczny NOS.

Minister zdrowia Holandii Sophie Hermans poinformowała parlament, że zgłoszenie dotyczące pierwszego takiego przypadku wpłynęło pod koniec ubiegłego roku do specjalnej komisji powołanej do oceny tego rodzaju spraw. Komisja zapoznała się z przypadkiem i rozmawiała z lekarzem, który uczestniczył w zakończeniu życia dziecka.
CZYTAJ DALEJ

Dwa silne trzęsienia ziemi w Wenezueli, według ekspertów mogły zginąć tysiące osób

2026-06-25 07:03

[ TEMATY ]

Wenezuela

PAP

Dwa silne trzęsienia ziemi nawiedziły Wenezuelę w środę wieczorem czasu miejscowego, powodując poważne zniszczenia m.in. w Caracas. Władze ogłosiły stan wyjątkowy, ale dotąd nie podały bilansu ofiar. Według amerykańskich ekspertów mogły zginąć dziesiątki tysięcy ludzi.

Według danych amerykańskiej służby geologicznej USGS pierwsze trzęsienie miało magnitudę 7,2, a kolejne - 7,5. „Prawdopodobna jest wysoka liczba ofiar i duże zniszczenia” – napisano w komunikacie agencji. Według niej mogły zginąć dziesiątki tysięcy, a nawet ponad 100 tys. osób.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję