Warto wyrobić sobie nawyki, które uchronią nas przed niechcianą pamiątką z wakacji.
Co mamy na rękach
Określenie „choroby brudnych rąk” obejmuje grupę chorób przewodu pokarmowego wywołanych przez wirusy, bakterie i pasożyty. Niektóre z nich to WZW typu A, salmonellozy, biegunki podróżnych, owsica i inne choroby pasożytnicze. Drogą zakażenia są najczęściej – chociaż nie tylko – brak higieny przy przygotowywaniu posiłków i nasze brudne ręce, przez które patogeny wnikają do jamy ustnej i dalszych odcinków układu pokarmowego. Kiedy układ immunologiczny nie jest na tyle sprawny, aby szybko poradzić sobie z intruzami, dochodzi do rozwoju zakażenia.
Tegoroczne komunikaty o ogniskach WZW typu A w Polsce zwracają uwagę, że choroba pojawia się w różnych lokalizacjach. Obiegowa nazwa: „żółtaczka pokarmowa” wskazuje drogę zakażenia. Często mija ono bezobjawowo, może być jednak niebezpieczne dla kobiet w ciąży, osób w starszym wieku i pacjentów cierpiących na schorzenia wątroby. Długi okres wylęgania – średnio 30 dni – powoduje, że nie zawsze będziemy mogli wskazać konkretne źródło zakażenia. Objawy to gorączka, ból brzucha, brak apetytu, nudności i wymioty, ciemny mocz, jasne stolce oraz zażółcenie skóry i białkówek oczu. Choroba występuje na całym świecie. Wirusa możemy przenieść m.in. na rękach nieumytych po wyjściu z toalety, ale też spożywając brudne owoce i warzywa oraz pijąc skażoną wodę. Chorobie możemy zapobiec, przyjmując szczepionkę, która jest szczególnie zalecana dla osób planujących wyjazd do krajów o wysokiej liczbie zachorowań, m.in. w Afryce i Ameryce Południowej.
Salmonelloza
Niechcianą pamiątką z wakacji może być również choroba wywołana przez pałeczki z grupy Salmonella. W Polsce w latach 80. i 90. ubiegłego wieku zakażenia salmonellą były częste, a ich przyczyną były kurze jaja, stanowiące składnik kremów, lodów, sosów itp. Ale powodem zatrucia mogą być również: surowe mięso i owoce morza, niepasteryzowane produkty mleczne, owoce i warzywa. Objawy: wodnista biegunka, wymioty, nudności, bóle brzucha i gorączka rozwijają się szybko, w ciągu 6 do 48 godzin od zakażenia. Choroba może być niebezpieczna dla niemowląt i dzieci w wieku do lat 5, u których szybko dochodzi do odwodnienia. Przy podejrzeniu samonellozy ważne jest wykonanie posiewu stolca, a każdy przypadek jej stwierdzenia trzeba zgłosić do lokalnej stacji Sanepidu. Posiewy stolca mogą być dodatnie przez 4-5 tygodni od ustąpienia objawów. Osoby z dodatnim wynikiem nie powinny przygotowywać i podawać posiłków innym, nie powinny też korzystać ze wspólnych zbiorników wodnych, takich jak baseny czy kąpieliska, aby chronić innych przed zakażeniem.
Profilaktyka
Podstawową zasadą w zapobieganiu wymienionym, ale i innym chorobom jest staranne mycie rąk, zwłaszcza po wyjściu z toalety, przed jedzeniem, po zabawie ze zwierzętami, po podróży i spacerze.
Poza tym podczas urlopowych wyjazdów – czy to organizowanych samodzielnie, czy przez biura podróży – zwracajmy uwagę na czystość miejsc, w których przebywamy, zarówno w hotelach i domach wczasowych, jak i gospodarstwach agroturystycznych i na campingach. Stwierdzone nieprawidłowości zgłaszajmy organizatorom wypoczynku czy właścicielom miejsc noclegowych.
Żywność kupujmy wyłącznie w miejscach, co do których nie mamy wątpliwości, że została przygotowana w spełniających wymogi higieniczne warunkach i była odpowiednio przechowywana.
Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady medycznej.
Naukowcy zbierają dane na temat tzw. długiego COVID-19. Okazuje się bowiem, że są tacy pacjenci, którzy skutki nie tylko choroby, ale i zakażenia, które przebiegło bezobjawowo, odczuwają długo. Na razie częstość występowania tych zjawisk, kwestia trwałości i czynników ryzyka nie jest określona.
Kiedy w we Włoszech przebadano 600 chorych w wieku 50 - 70 lat po dwóch miesiącach od wypisania ze szpitala, okazało się, że 1/3 z nich (188 osób) nie wróciła do normalnej aktywności, 1/4 (159 osób) wciąż skarżyła się na przewlekłe objawy choroby. U 90 osób odnotowano pogorszenie istniejącej wcześniej choroby przewlekłej (cukrzycy, POChP, nadciśnienia), a 75 osób nadal kasłało, zaś 30 pacjentów korzystało z dodatkowego tlenu.
Kościół katolicki wspomina dziś św. Katarzynę ze Sieny (1347-80), mistyczkę i stygmatyczkę, doktora Kościoła i patronkę Europy. Choć była niepiśmienna, utrzymywała kontakty z najwybitniejszymi ludźmi swojej epoki. Przyczyniła się znacząco do odnowy moralnej XIV-wiecznej Europy i odbudowania autorytetu Kościoła.
Katarzyna Benincasa urodziła się w 1347 r. w Sienie jako najmłodsze, 24. dziecko w pobożnej, średnio zamożnej rodzinie farbiarza. Była ulubienicą rodziny, a równocześnie od najmłodszych lat prowadziła bardzo świątobliwe życie, pełne umartwień i wyrzeczeń. Gdy miała 12 lat doszło do ostrego konfliktu między Katarzyną a jej matką. Matka chciała ją dobrze wydać za mąż, podczas gdy Katarzyna marzyła o życiu zakonnym. Obcięła nawet włosy i próbowała założyć pustelnię we własnym domu. W efekcie popadła w niełaskę rodziny i odtąd była traktowana jak służąca. Do zakonu nie udało jej się wstąpić, ale mając 16 lat została tercjarką dominikańską przyjmując regułę tzw. Zakonu Pokutniczego. Wkrótce zasłynęła tam ze szczególnych umartwień, a zarazem radosnego usługiwania najuboższym i chorym. Wcześnie też zaczęła doznawać objawień i ekstaz, co zresztą, co zresztą sprawiło, że otoczenie patrzyło na nią podejrzliwie.
W 1367 r. w czasie nocnej modlitwy doznała mistycznych zaślubin z Chrystusem, a na jej palcu w niewyjaśniony sposób pojawiła się obrączka. Od tego czasu święta stała się wysłanniczką Chrystusa, w którego imieniu przemawiała i korespondowała z najwybitniejszymi osobistościami ówczesnej Europy, łącznie z najwyższymi przedstawicielami Kościoła - papieżami i biskupami.
W samej Sienie skupiła wokół siebie elitę miasta, dla wielu osób stała się mistrzynią życia duchowego. Spowodowało to jednak szereg podejrzeń i oskarżeń, oskarżono ją nawet o czary i konszachty z diabłem. Na podstawie tych oskarżeń w 1374 r. wytoczono jej proces. Po starannym zbadaniu sprawy sąd inkwizycyjny uwolnił Katarzynę od wszelkich podejrzeń.
Św. Katarzyna odznaczała się szczególnym nabożeństwem do Bożej Opatrzności i do Męki Chrystusa. 1 kwietnia 1375 r. otrzymała stygmaty - na jej ciele pojawiły się rany w tych miejscach, gdzie miał je ukrzyżowany Jezus.
Jednym z najboleśniejszych doświadczeń dla Katarzyny była awiniońska niewola papieży, dlatego też usilnie zabiegała o ich ostateczny powrót do Rzymu. W tej sprawie osobiście udała się do Awinionu. W znacznym stopniu to właśnie dzięki jej staraniom Następca św. Piotra powrócił do Stolicy Apostolskiej.
Kanonizacji wielkiej mistyczki dokonał w 1461 r. Pius II. Od 1866 r. jest drugą, obok św. Franciszka z Asyżu, patronką Włoch, a 4 października 1970 r. Paweł VI ogłosił ją, jako drugą kobietę (po św. Teresie z Avili) doktorem Kościoła. W dniu rozpoczęcia Synodu Biskupów Europy 1 października 1999 r. Jan Paweł II ogłosił ją wraz ze św. Brygidą Szwedzką i św. Edytą Stein współpatronkami Europy. Do tego czasu patronami byli tylko święci mężczyźni: św. Benedykt oraz święci Cyryl i Metody.
Papież Benedykt XVI 24 listopada 2010 r. poświęcił jej specjalną katechezę w ramach cyklu o wielkich kobietach w Kościele średniowiecznym. Podkreślił w niej m.in. iż św. Katarzyna ze Sieny, „w miarę jak rozpowszechniała się sława jej świętości, stała się główną postacią intensywnej działalności poradnictwa duchowego w odniesieniu do każdej kategorii osób: arystokracji i polityków, artystów i prostych ludzi, osób konsekrowanych, duchownych, łącznie z papieżem Grzegorzem IX, który w owym czasie rezydował w Awinionie i którego Katarzyna namawiała energicznie i skutecznie by powrócił do Rzymu”. „Dużo podróżowała – mówił papież - aby zachęcać do wewnętrznej reformy Kościoła i by krzewić pokój między państwami”, dlatego Jan Paweł II ogłosił ją współpatronką Europy.
Drodzy Bracia i Siostry, z pasterską troską zwracam się ponownie do wszystkich wiernych Diecezji Siedleckiej w związku z planowanym na terenie Diecezji Siedleckiej spotkaniem organizowanym przez ks. Daniela Galusa oraz „Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa”, która bezprawnie i kłamliwie określa się mianem katolickiej (zob. Dekret Arcybiskupa Wacława Depo z dnia 29.03.2022 r. zabraniający grupie „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” stosowania wobec siebie określenia „katolicka”) - informuje komunikat biskupa siedleckiego Kazimierza Gurdy w związku z organizowanym na terenie Diecezji Siedleckiej przez ks. Daniela Galusa i „Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa” spotkaniem ewangelizacyjnym.
Wobec uporczywego trwania w zamiarze organizacji spotkania ponawiam i stanowczo podtrzymuję moje wcześniejsze stanowisko: ks. Daniel Galus został ukarany suspensą przez właściwą władzę kościelną, tj. własnego biskupa diecezjalnego, któremu w momencie przyjmowania święceń kapłańskich ślubował cześć i posłuszeństwo. Oznacza to, że ma On zakaz głoszenia słowa Bożego, sprawowania sakramentów i sakramentaliów oraz noszenia stroju duchownego. Świadome uczestnictwo w organizowanych przez niego wydarzeniach o charakterze religijnym, stanowi poważne naruszenie jedności Kościoła oraz jest obciążone ciężką winą moralną (zob. KKK 1750-1756), włącznie z możliwością popadnięcia w kary kościelne (zob. KPK, kan. 1371, 1373, 1364 § 1).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.