Reklama

Niedziela w Warszawie

Lekarz wyklęty

Za Żołnierzy Wyklętych zwykle uważamy partyzantów, jednak często byli to ludzie żyjący w społeczeństwie i wykonujący swoje zawody. Tak, jak zamordowany 75 lat temu warszawski lekarz prof. Marian Piotr Grzybowski.

Niedziela warszawska 9/2025, str. V

[ TEMATY ]

Warszawa

lekarz

żołnierze wyklęci

Materiały Muzeum Powstania Warszawskiego

W budynku byłego MBP (Al. Ujazdowskie 1) działa filia Muzeum Powstania Warszawskiego „Cele bezpieki”

W budynku byłego MBP (Al. Ujazdowskie 1) działa filia Muzeum Powstania Warszawskiego „Cele bezpieki”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Był synem zesłańca, lekarza pracującego w garnizonach carskiej Rosji. W tym kraju ukończył studia lekarskie. Po wybuchu październikowej rewolucji przedostał się na Zachód i wstąpił do tworzącego się wojska polskiego.

Po demobilizacji rozpoczął pracę jako asystent w warszawskiej Klinice Chorób Skórnych i Wenerycznych. Odbył też staże w Paryżu, Lyonie, Strasburgu i Wiedniu. Doktoryzował się w 1930 r., następnie habilitował, a w 1935 r., już z tytułem profesora nadzwyczajnego, objął kierownictwo Kliniki Dermatologicznej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jego badania procesów zachodzących w tkankach skóry zyskały światowy rozgłos. Był także pionierem fizyko i radioterapii skóry. Do 1939 r. zdążył opublikować dwa podręczniki akademickie oraz ok. 80 prac naukowych w kilku językach.

Recepta z oceną

Niemiecki okupant zlikwidował polskie szkolnictwo wyższe i średnie. Jednak szybko odrodziło się ono w konspiracyjnej formie.

Prof. Grzybowski był kierownikiem nauczania medycyny na tajnym Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego działającym jako średnia szkoła sanitarna. W jego zajęciach uczestniczyło ponad 200 studentów. Oceny egzaminacyjne Profesor wystawiał na recepcie lekarskiej jako zaświadczenie o „stanie skóry”: dostateczny, dobry, bardzo dobry.

Reklama

Na terenie Kliniki Dermatologicznej naukowiec zorganizował skrzynkę kontaktową z Polskim Rządem Emigracyjnym w Londynie. W czasie Powstania Warszawskiego Marian Grzybowski niósł pomoc w rannym w Szpitalu Dzieciątka Jezus przy ul. Nowogrodzkiej jako żołnierz oddziału „Bakcyl” AK. Po kapitulacji przeszedł wraz z rannymi przez obóz w Pruszkowie i ocalał.

Jego młodszy brat, chirurg prof. Józef Grzybowski, został zamordowany przez Niemców podczas rzezi Woli wraz z pracownikami i chorymi ze szpitala przy ul. Płockiej.

Po opuszczeniu Warszawy przez niemieckie wojska prof. Marian Grzybowski przystąpił do organizowania kliniki, pracowni naukowych i naprawy zniszczeń budynku przy ul. Koszykowej 82. Ambulatorium otwarto już w maju 1945 r., a w lipcu zaczęto przyjmować pacjentów do części szpitalnej zakładu. Powoli też odtwarzał się personel medyczny.

Profesor odnowił zerwane przez wojnę kontakty zagraniczne. Już w 1946 r. był dwukrotnie w Londynie, a w następnych latach także w Paryżu i Genewie. Wygłaszał referaty na międzynarodowych kongresach dermatologów.

Cele bezpieki

Jednak już w 1948 r. władze odmówiły mu paszportu na wyjazd do USA. Profesora podejrzewano o kontakty z emigracją polityczną i wspieranie antykomunistycznego ruchu oporu.

W listopadzie 1949 r. został uprowadzony i osadzony w areszcie wewnętrznym Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.

Nie przeżył przesłuchań, jakim go poddano. Ale dla komunistów było to za mało, prof. Grzybowski został skazany na zapomnienie, z bibliotek wycofano jego książki. Natomiast współpracownicy Profesora, np. dr. Romuald Ławrynowicz, byli zwalniani z pracy i więzieni.

Obecnie w budynku byłego MBP, miejscu męczeńskiej śmierci prof. Grzybowskiego, a także cierpienia i pozbawienia życia innych polskim bohaterów, działa filia Muzeum Powstania Warszawskiego „Cele bezpieki”.

2025-02-25 12:48

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: Mszą św. zainaugurowano obchody 80. rocznicy agresji sowieckiej na Polskę

[ TEMATY ]

Warszawa

kresy

Msza św.

II wojna światowa

obchody

NAC

Kolumny piechoty sowieckiej wkraczające do Polski 17 września 1939 r

Kolumny
piechoty sowieckiej
wkraczające do Polski
17 września 1939 r

Mszą św. w katedrze polowej zainaugurowano obchody 80. rocznicy agresji Rosji sowieckiej na Polskę. Eucharystii przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek, który podkreślał w homilii, że ofiara Golgoty Wschodu powinna być przestrogą dla kolejnych pokoleń. – Czuwajmy nad darem pokoju, by go nie zaprzepaścić – apelował. Po południu pod Pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie odbędzie się apel pamięci i odmówione zostaną modlitwy międzyreligijne. Po Mszy św. delegacja generałów Wojska Polskiego złożyła kwiaty w Kaplicy Katyńskiej.

W homilii bp Guzdek przypomniał, że o ile o ataku Niemiec na Polskę przez okres PRL można było mówić otwarcie, o tyle fakt agresji sowieckiej przez ponad 50 lat był okryty zmową milczenia. – Tak jakby nie było nigdy 17 września 1939 r. Przez niemal 50 lat nie wolno było pisać i mówić o następstwach uruchomionej machiny zła na wschodnich terenach Rzeczpospolitej. Panowała – narzucona przez ówczesną władzę ludową – zmowa milczenia o tym, że rodacy, którzy zamieszkiwali lub znaleźli się na terenach okupowanych przez Armię Czerwoną, cierpieli, byli skazywani na przesiedlenia i śmierć za to, że byli Polakami – powiedział.
CZYTAJ DALEJ

Droga krzyża nie kończy się stratą; jej horyzontem jest królestwo

2026-07-10 09:40

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Księgę Nahuma da się dość precyzyjnie osadzić w czasie. Prorok wspomina już upadek egipskich Teb (663 przed Chr.; por. 3,8), a zapowiada dopiero upadek Niniwy (612). Jego słowo powstaje więc u schyłku potęgi asyryjskiej - imperium, które przez półtora stulecia było dla Judy synonimem grabieży, deportacji i upokorzenia. Dlatego wyrocznia przeciw ciemięzcy jest zarazem ewangelią dla uciśnionych: „Oto na górach stopy zwiastuna ogłaszającego pokój” - formuła niemal identyczna z Iz 52,7, gdzie herold niesie Syjonowi wieść o królowaniu Boga. Juda ma znów obchodzić swoje święta; odnowienie „świetności Jakuba” dotyczy godności, bezpieczeństwa i pamięci przymierza.
CZYTAJ DALEJ

Kalisz. Bp Marek Mendyk. To wielka sztuka umieć słuchać tego, co mówi Bóg

2026-08-07 09:44

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

św. Józef

Kalisz

AA

Narodowe Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

Bp Marek Mendyk, biskup świdnicki

Bp Marek Mendyk, biskup świdnicki

– Słuchajmy Jezusa. Nie z musu, nie z lęku, ale z przekonania – apelował bp Marek Mendyk w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Biskup świdnicki wskazywał, że prawdziwa wolność potrzebuje prawdy, dobra i jasno wyznaczonych granic.

Modlitwa w intencji rodzin i obrony życia poczętego odbyła się 6 sierpnia w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Tegorocznemu spotkaniu, przeżywanemu w 70. rocznicę Jasnogórskich Ślubów Narodu, towarzyszyło hasło „Polska silna wiarą i trzeźwością”. Homilię wygłosił bp Marek Mendyk, biskup świdnicki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję