Dzięki poświęceniu wolontariuszy, rodzin i sporego grona ludzi o wrażliwych sercach do świątyni na tę szczególną Eucharystię przybyli chorzy z wielu stron archidiecezji.
Cierpienie, choroba, ból, różnorodne doświadczenia składają się na życiowy wymiar krzyża niesionego przez wielu ludzi. Chrystus swoją mesjańską misją uświęcił cierpienie, dowartościował je, ukazał jego sens w całokształcie zbawienia świata. Cała prawda o tym wymiarze życia ma swoje odniesienie szczególnie w sakramencie chorych. Co roku, od 33 lat, dzień liturgicznego wspomnienia NMP z Lourdes przeżywany jest, jako Światowy Dzień Chorego, którego inicjatorem był św. Jan Paweł II. Tegoroczny obchodzony był pod hasłem: „Nadzieja zawieść nie może”.
Dzień 11 lutego został wybrany nieprzypadkowo. W 1984 r. właśnie 11 lutego Jan Paweł II ogłosił list apostolski „Salvifici doloris. O chrześcijańskim znaczeniu cierpienia ludzkiego”, a w rok później ustanowił Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, która czuwa nad organizacją światowych obchodów Dnia Chorego. Dziś w naszym kraju stanowią one bardzo rozbudowaną gałąź apostolatu obejmując zarówno ogólne duszpasterstwo służby zdrowia, jak i duszpasterstwa środowiskowe, np. hospicjów, niesłyszących, itp. Kościół jest obecny w prawie 7,5 tys. szpitali i prawie 15 tys. innych struktur opieki zdrowotnej.
Każdego roku Caritas Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej wraz z Apostolatem Chorych organizują podniosłe obchody tego święta. Tegoroczne spotkanie miało miejsce w kościele św. Stanisława Kostki w Szczecinie.
Reklama
Dzięki poświęceniu wolontariuszy, rodzin i sporego grona ludzi o wrażliwych sercach do świątyni przybyli chorzy z wielu stron archidiecezji. Towarzyszyli im także przedstawiciele Służby Zdrowia. Podkreśliło to w sposób dobitny nauczanie Kościoła o tym, że „chorzy są najpiękniejszą cząstką Kościoła”. Dostrzec to można było gdy zjednoczyły się między sobą osoby będące w różnorodnych stadiach rozwojowych ich choroby lub niepełnosprawności.
Po zawiązaniu wspólnoty zgromadzeni w świątyni przeżyli najpierw adorację Najświętszego Sakramentu, którą poprowadził dyrektor Caritas ks. kan. Maciej Szmuc. Treść prowadzonej medytacji przed Jezusem Eucharystycznym ukierunkowana była na uwielbieniu Chrystusa za ofiarę Wielkiego Piątku, a także była dziękczynieniem za troskę z jaką Zbawiciel pochylał się na ludźmi doświadczonymi różnymi wymiarami cierpienia. Na zakończenie adoracji nastąpił niezwykle ważny duchowo moment indywidualnego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem każdego chorego.
Centralnym momentem Światowego Dnia Chorych była Msza św. sprawowana w intencji wszystkich dotkniętych cierpieniem, ich rodzin oraz całego świata osób niosących im pomoc i wytchnienie. Głównym celebransem był ks. Robert Bałuka, odpowiedzialny za Apostolat Chorych a współcelebransem ks. kan. Maciej Szmuc. Wszystkich zgromadzonych w kościele powitał gospodarz miejsca ks. kan. Zbigniew Rzeszótko. Słowo Boże ukazujące wiele aspektów cierpienia i jego zbawczej mocy wygłosił ks. Bałuka.
Bardzo istotnym momentem umocnienia wszystkich zebranych była na końcu Eucharystii celebracja sakramentu chorych. Po Mszy św. w gościnnych pomieszczeniach parafii wszyscy przybyli na spotkanie zostali ugoszczeni posiłkiem, a także wysłuchali prelekcji przedstawicieli świata medycyny ukazujących formy leczenia chorych i towarzyszenia im w cierpieniu.
Bp Tadeusz Pikus z wizytą w Powiatowym Szpitalu w Bielsku Podlaskim
W liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes w Kościele obchodzony jest Światowy Dzień Chorego. Z tej okazji bp Tadeusz Pikus odwiedził osoby chore i cierpiące
Ekscelencja udał się 9 lutego br. z wizytą do chorych kapłanów. Spotkanie było dobrą okazją, aby wraz z pasterskim błogosławieństwem przekazać dobre słowo oraz umocnić nadzieję do mężnego przeżywania cierpienia.
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu.
Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1).
Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane.
Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25).
Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje!
Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
Droga Światła w parafii Trójcy Świętej we Wrocławiu
Radość Wielkanocy wybrzmiała w parafii Trójcy Świętej we Wrocławiu, gdzie wspólnota Phileo wraz z ks. Jakubem Deperasem poprowadziła nabożeństwo Drogi Światła. Uczestnicy, z zapalonymi świecami i śpiewem, rozważali spotkania ze Zmartwychwstałym Chrystusem, odkrywając na nowo sens Jego miłości.
Droga Światła jest paschalnym odpowiednikiem Drogi Krzyżowej, opiera się na rozważaniu 14 spotkań z Chrystusem Zmartwychwstałym – od pustego grobu po Zesłanie Ducha Świętego. Rozważania, które prowadził ks. Deperas oparte były na biblijnym Hymnie o Miłości. Przy stacji V upamiętniającej objawienie się Jezusa przy łamaniu chleba, ks. Deperas mówił: „Miłość nie pamięta złego. (...) W Eucharystii pamiętamy, że Bóg jest samym dobrem. Pamiętamy Jego akt ofiary; to, że nieustannie składa się za nas w ofierze; pamiętamy Jego pragnienie komunii z nami, że chce nas nakarmić swoim Ciałem i Krwią. Dlatego Eucharystia, łamanie chleba, jest najlepszym lekarstwem na każdą pokusę podejrzewania Boga, że nas ogranicza, że zabrania, że gdyby nas kochał, to nasze życie wyglądałoby inaczej. Dlatego Eucharystia jest miejscem rozpoznania Boga, bo otwiera oczy na to, jakim Bóg naprawdę jest. Uwalnia nas od naszych własnych projekcji i podejrzeń na Jego temat. Gnaj mnie Panie na Eucharystię! Przyciągaj mnie do Eucharystii Panie! Bym się nie mylił co do Ciebie”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.