W ostatnich tygodniach PiS notuje coraz większą przewagę nad Koalicją Obywatelską, a Karol Nawrocki zbliża się do pozycji lidera w kampanii prezydenckiej. A kampania ta jeszcze nie rozkręciła się na dobre.
Koalicyjny rząd Tuska wypalił się szybciej, niż przewidywano. Według badań SW Research dla Rzeczpospolitej, poziom rozczarowania rządem jest taki sam jak po 8 latach rządów Zjednoczonej Prawicy. W grudniowych badaniach Pollster aż 60% Polaków negatywnie ocenia premiera Tuska, a tylko 29% pozytywnie.
Również relacje między sztabem Rafała Trzaskowskiego i rządem są dalekie od ideału, bo administracja premiera nie ma pomysłu, jak poprawić swoje notowania. – Największym obciążeniem dla kampanii prezydenta Warszawy są nastroje społeczne, a zwłaszcza oceny premiera. Właściwie cały miniony rok był wielkim rozczarowaniem, bo nie tylko nie dostrzegliśmy „premii na start” i kredytu zaufania od wyborców, ale też szybko zobaczyliśmy wyniki porównywalne do schyłkowych wskazań poprzednich ekip – podkreśla Piotr Trudnowski, ekspert ds. społeczeństwa obywatelskiego Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.
W większości sondaży różnica między liderami wyścigu do Pałacu Prezydenckiego skurczyła się w 2025 r. do 2-3%. Pojawiały się pierwsze badania, w których Nawrocki wygrywa z Trzaskowskim w pierwszej turze. Co więcej, według badania z 24 stycznia Ogólnopolskiej Grupy Badawczej (OGP), Nawrocki wygrałby także w drugiej turze wyborów prezydenckich, uzyskując 50,6% głosów. – Nawrocki skutecznie niweluje dotychczasową przewagę Trzaskowskiego, co wywołuje spore zamieszanie i nerwowe ruchy w koalicji rządzącej. Jeszcze kilka miesięcy temu mówili o wygranej w pierwszej turze, a dziś zmagają się z efektem psychologicznym ewentualnej utraty pozycji lidera wśród wszystkich kandydatów – mówi dr Tomasz Żukowski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Zgłębiając historię Polski, można zauważyć, że cały czas niemal przychodzili do nas obcy, często zaborcy; obejmowali urzędy i prześladowali nas, krzywdzili, okradali i – plądrowali kraj. To brzydkie określenie, mówiące o tym, że ktoś wchodzi w nie swoje, przetrząsa teren i dokonuje grabieży. Tak było w czasie zaborów: przychodzili carscy żołnierze z ukazami i wprowadzali swoje rządy, m.in. kazali prowadzić nasze księgi metrykalne w języku rosyjskim. Chodziło o to, by pokazać swoją wyższość, dokuczyć, by nas pognębić. Tak było również z Prusami czy Austrią. Trzeba też pamiętać o nieodległych jeszcze czasach reżimu komunistycznego, kiedy to władze kremlowskie kontrolowały wszystkie nasze sprawy, także te związane z gospodarką, i narzucały swoją wolę.
Bazylika Metropolitalna pw. Matki Bożej Różańcowej w Manizales została poważnie uszkodzona w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4, które nawiedziło dziś rano (czasu lokalnego) departament Chocó w Kolumbii. Kościół jest uważany za jeden z najważniejszych budynków w historycznym centrum Manizales, a także jest uznawany za dziedzictwo architektoniczne i kulturowe Kolumbii. W 1951 roku został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej przez papieża Piusa XII, a w 1984 roku został ogłoszony pomnikiem narodowym.
Manizales znajduje się w regionie Eje Cafetero (Oś Kawy) i niedaleko epicentrum trzęsienia ziemi. Ojciec Adalberto Lopez, proboszcz powiedział agencji SIR, że „zniszczenia są ogromne; wiele budynków i kościołów zostało uszkodzonych”. W tym jedynym sanktuarium maryjnym w Manizales mieszka jedenastu misjonarzy ze Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej Pocieszenia (Consolata).
„To dla nas ogromna radość, ponieważ nasz lud, nasz pokorny lud, kocha Papieża. Zawsze tak było, ze wszystkimi papieżami" - mówi o listopadowej wizycie Papieża prymas Argentyny kard. Vicente Bokalic Iglic, arcybiskup Santiago del Estero. Oczekuje, że przesłanie, które Leon XIV pozostawi Ameryce Łacińskiej z pewnością będzie dotyczyć społecznego wymiaru wiary.
Papież w dniach 6 do 17 listopada odwiedzi Urugwaj, Argentynę, a także Peru - kraj, w którym spędził ponad 20 lat. Będzie to jego szósta podróż apostolska. W rozmowie z mediami watykańskimi kard. Bokalic Iglic wskazuje, że obecny Papież, podobnie jak jego poprzednik Franciszek, „jest głęboko zaangażowany w to, aby wiara objawiała się w czynach, w proroczym piętnowaniu niedociągnięć i niesprawiedliwości, udręki i naruszenia praw człowieka, a także skrajnego ubóstwa szerzącego się w wielu ośrodkach z powodu niesprawiedliwej polityki społecznej i gospodarczej".
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.