To, co mogą najlepszego rodzice zrobić dla swoich dzieci, to pokazać im miłość do siebie samych. Uważam, że taka miłość nie jest możliwa bez Boga – przekonuje Joanna Barańska.
Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa, który obchodzony jest w świecie od 2015 r., jest czasem, kiedy małżeństwa chrześcijańskie poprzez modlitwę, konferencje naukowe i spotkania o charakterze rozrywkowym, chcą przypomnieć społeczeństwu o wartości i znaczeniu sakramentu małżeństwa. W obecnych czasach wielu ludzi, szczególnie młodych, nie widzi potrzeby budowania wzajemnej i trwałej relacji opartej na sakramencie. – W czasie kolędy, kiedy spotykałem osoby żyjące w związku partnerskim, pytałem, dlaczego nie chcą wziąć ślubu kościelnego, skoro są katolikami – mówi ks. Michał. – Zadziwiały mnie odpowiedzi, które słyszałem, jedni mówili, że jeszcze nie wiedzą, czy chcą razem z sobą być na stałe, a inni, że chcą żyć bez zobowiązań wobec siebie. Pojawiały się też stwierdzenia, że nie mają środków na przyjęcie weselne lub że większość młodych ludzi obecnie tak żyje. Nie ukrywam, że nie rozumiem takiego spojrzenia, zwłaszcza w odniesieniu do związków, w których pojawiają dzieci. Więc, jeśli ktoś mi mówi, że chce żyć bez zobowiązań wobec drugiego, to rodzi się pytanie, co z tym trzecim i czwartym, czyli dzieckiem? – zauważa kapłan.
Rzeczywiście, statystyki w diecezji łódzkiej są zatrważające. Księża zwracają uwagę, że w niektórych parafiach tylko trzy na dziesięć związków należy do związków sakramentalnych. Problem pogłębia się, ponieważ kolejne pokolenia wychowywane są w środowisku, w którym wartości ewangeliczne są odrzucane, a życie religijne ukazywane jako coś staroświeckiego lub wręcz szkodliwego. Stowarzyszenie Psychologów Chrześcijańskich, które jest inicjatorem Tygodnia Małżeństwa, zwraca uwagę, że relacja małżonków przeżywana z Jezusem buduje bliskość między wszystkim członkami w rodzinie. – Jeżeli nie mamy dobrych wzorców w swoich rodzinach, bo przecież pochodzimy z różnych rodzin, to relacja z Jezusem zbudowana na wspólnej modlitwie jest podstawą do wzajemnego zrozumienia. Kiedyś usłyszałam, że to, co mogą najlepszego rodzice zrobić dla swoich dzieci, to pokazać im miłość do siebie samych. Uważam, że taka miłość nie jest możliwa bez Boga i że to obecność Boga jest fundamentem do zbudowania szczęśliwego domu – mówi Joanna Barańska, organizatorka Dnia Małżeństwa w parafii NSJ w Łodzi Retkinia i dodaje: – Błogosławiony kard. Stefan Wyszyński mawiał: „Ludzie mówią: czas to pieniądz. A ja mówię inaczej: czas to miłość”. Pierwsza część wypowiedzi kardynała jest wyjątkowo aktualna. Żyjemy szybko, dużo pracujemy i mamy mniej czasu dla siebie. Razem z mężem działamy na rzecz rodzin, ponieważ chcemy, by małżonkowie na chwilę się zatrzymali i skupili na miłości między sobą. Proponujemy małżeństwom, narzeczonym i związkom partnerskim spotkania, podczas których uczestnicy mogą posłuchać o życiu innych małżeństw, dla których sakrament jest światłem, bez którego trudno jest funkcjonować.
Informację o wydarzeniach związanych z Tygodniem Małżeństw zamieszczać będziemy w cotygodniowym fleszu.
W niedzielę 18 września parafia św. Witalisa Męczennika w Tuszynie przeżywała radosną uroczystość 140 rocznicy konsekracji parafialnego kościoła. Choć parafia została utworzona w 1345 r., pierwszy murowany kościół wzniesiono w latach 1860-1865 staraniem Andrzeja Płodowskiego właściciela majątku w Żerominie i miejscowych parafian. Świątynię konsekrował biskup kujawsko-kaliski Wincenty Chościak – Popiel dnia 19 września 1882 r.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Zmarł funkcjonariusz Straży Granicznej, a dwie osoby trafiły do szpitala – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Do zdarzenia doszło z poniedziałku na wtorek na terenie jednego z internatów w Szczecinie. Funkcjonariusze byli po służbie.
- Mężczyźni spożywali w internacie alkohol. Rano w łóżku znaleziono ciało 19-latka. Dwie pozostałe osoby zostały przewiezione do szpitala. Zostało wszczęte śledztwo – przekazała PAP rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Julia Szozda.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.