Ci, którzy utyskiwali w tym roku na brak dobrych rockowych płyt, powinni sięgnąć po długo – aż 16 lat – oczekiwany nowy studyjny album The Cure. Kapela, na czele z Robertem Smithem, obdarzonym charakterystycznym głosem i umiejętnością pisania interesujących piosenek, pokazała, że wiekowe zespoły nie muszą istnieć tylko po to, żeby odcinać kupony od dawnej świetności; że nawet po ponad 40 latach od powstania mogą mieć coś ciekawego do zaprezentowania – nawet wtedy, gdy powracają do starego brzmienia. The Cure początkowo uznawano za kapelę postpunkową, jednak z czasem zespół wykształcił swój własny, indywidualny styl, a muzykę grupy uważano za trudną do zdefiniowania, z okolic rocka alternatywnego, rocka gotyckiego i synthpopu. Część utworów z nowego albumu jest już znanych fanom z trasy koncertowej sprzed 2 lat, bo zespół działa koncertowo nadzwyczaj aktywnie. Teraz zostały zaprezentowane w wersji studyjnej, przygotowywanej przez kilka lat. Efekt jest dobry, choć taka muzyka z pewnością nie trafi na listy przebojów. Jest w dużej części melancholijna, opowiada o śmierci, stracie, niespełnionych marzeniach, utraconej miłości, umierającym świecie i wojnie, zbliżającej się starości, przemijaniu. W sam raz – chciałoby się powiedzieć – na późną jesień... Kilka utworów zostanie pewnie z fanami na dłużej. All I Ever Am, And Nothing is Forever, Fragile think i świetny Endsong, który wydaje się, że nie ma końca.
Wypromowana przez „Gazetę Wyborczą” aborterka Gizela Jagielska została Superbohaterką Wysokich Obcasów za rok 2025. Dostała też 10 000 zł nagrody. Dodatkowo podczas samej gali Aborcyjny Dream Team wręczył jej pompy do aborcji próżniowej – czyli maszyny do mordowania ludzi, i to wyjątkowo sadystyczną metodą.
Jak oświadczyła Jagielska, czuje teraz, że dostała „jeszcze większego kopa do działania”. Słowa te brzmią zdecydowanie złowieszczo. Tymczasem fakt, że Agora nadal promuje aborterkę wyrzuconą z Oleśnicy, każe podejrzewać, że jest to rodzaj nagrody pocieszenia. Bo to właśnie ta grupa medialna nagłośniła sprawę aborcji na 9-miesięcznym Felku, wywołując falę społecznego oburzenia, które doprowadziło finalnie do zwolnienia Jagielskiej ze szpitala w Oleśnicy!
W piątek 20 marca o godzinie 21.30 w kaplicy pw. św. Barbary przy centrum handlowym Silesia City Center w Katowicach ksiądz arcybiskup Andrzej Przybylski odprawił Mszę św., która zgromadziła licznych wiernych oraz przedstawicieli wspólnot.
O zmarłym nagle 20 marca 2025 r. w wieku zaledwie 33 lat śp. ks. Stanisławie Lodzińskim pamięta młodzież z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, której zmarły był liderem i wzorem, jako asystent diecezjalny stowarzyszenia. Młodzi ludzie zapraszają w niedzielę 22 marca na Msze św. w jego intencji, w rodzinnym Bodzentynie zmarłego kapłana (godz. 10) oraz w Chęcinach (godz. 10.30), gdzie był wikariuszem.
Ponadto Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży zaprasza do obejrzenia filmu, w którym młodzi oraz księża dzielą się swoimi wspomnieniami: instagram.com. „Materiał ten jest nie tylko świadectwem pamięci o księdzu Stasiu, ale także wyrazem wdzięczności za jego życie, dobro pozostawione w sercach wielu ludzi oraz za jego oddanie i poświęcenie dla KSM-u” - podkreśla młodzież.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.