Troska jest złotą zasadą naszego człowieczeństwa i niesie ze sobą zdrowie i nadzieję. Zatroszczenie się o chorych i starszych, potrzebujących, opuszczonych jest bogactwem ludzkim, a także chrześcijańskim. Tę troskę musimy także skierować ku naszemu wspólnemu domowi: ku ziemi i ku każdemu stworzeniu. Wszystkie formy życia są ze sobą powiązane, zaś nasze zdrowie zależy od zdrowia ekosystemów, które stworzył Bóg, a troskę o które powierzył nam (por. Rdz 2, 15). Z drugiej strony ich niszczenie jest poważnym grzechem, który szkodzi i powoduje chorobę.
Najlepszym antidotum na to niewłaściwe używanie naszego wspólnego domu jest kontemplacja. Jeśli się nie uczymy zatrzymywania się, aby podziwiać i docenić piękno, to nic dziwnego, że wszystko staje się przedmiotem wyzysku bez skrupułów, także przedmiotem, którego się używa, a następnie wyrzuca. (...) Kiedy kontemplujemy, odkrywamy w innych ludziach i w przyrodzie coś znacznie większego niż ich użyteczność. (...) Kontemplowanie piękna nie oznacza wyzyskiwania go: kontemplowanie to bezinteresowność. Odkrywamy wewnętrzną wartość rzeczy udzieloną im przez Boga (...) Kontemplacja, która prowadzi nas do postawy troski, nie jest spoglądaniem na naturę z zewnątrz, jakbyśmy nie byli w niej zanurzeni. Ależ jesteśmy w obrębie przyrody, stanowimy część przyrody (...) Jeśli nie potrafisz kontemplować przyrody, to bardzo trudno będzie ci kontemplować ludzi, piękno ludzi, twojego brata, twojej siostry.
Katecheza podczas audiencji ogólnej, 16 września 2020 r.
Nowa ewangelizacja (...) urzeczywistnia się zasadniczo w trzech obszarach. W pierwszym rzędzie wymieńmy obszar duszpasterstwa zwyczajnego (...). Do tego obszaru należy także zaliczyć wiernych, którzy zachowują żywą i szczerą wiarę katolicką, dając jej wyraz na różny sposób, chociaż nie uczestniczą często w kulcie. Duszpasterstwo to ma na celu wzrost wierzących, tak by coraz lepiej całym swoim życiem odpowiadali na miłość Bożą. Na drugim miejscu wspomnijmy o środowisku „osób ochrzczonych, które jednakże nie żyją zgodnie z wymogami chrztu św.”, nie przynależą całym sercem do Kościoła i nie doświadczają już pocieszenia płynącego z wiary. Kościół jako matka zawsze uważna stara się, aby przeżyli oni nawrócenie, które przywróciłoby im radość wiary oraz pragnienie zaangażowania się w Ewangelię. W końcu zauważmy, że ewangelizacja związana jest istotnie z głoszeniem Ewangelii tym, którzy nie znają Jezusa Chrystusa lub zawsze Go odrzucali. Wielu z nich, ogarniętych tęsknotą za obliczem Boga, szuka Go w skrytości, również w krajach o starej tradycji chrześcijańskiej. Wszyscy mają prawo przyjąć Ewangelię. Chrześcijanie mają obowiązek głoszenia jej, nie wykluczając nikogo, nie jak ktoś, kto narzuca nowy obowiązek, ale jak ktoś, kto dzieli się radością, ukazuje piękny horyzont, ofiaruje upragnioną ucztę. Kościół rozszerza się nie przez prozelityzm, ale „przez przyciąganie”.
Rozdział 11 Ozeasza należy do najpiękniejszych tekstów o sercu Boga w całym Starym Testamencie. Pan wspomina Izrael jak ojciec wspomina dziecko. „Z Egiptu wezwałem mego syna”. To pamięć wyjścia, początku wolności oraz pierwszej miłości. Kolejne obrazy są bardzo bliskie życiu domu. Bóg uczy chodzić. Bierze na ramiona. Pochyla się, by karmić. W hebrajskim pojawiają się „więzy ludzkie” oraz „więzy miłości”. Pan prowadzi swój lud przez więź, cierpliwość oraz miłość. Jeden z trudniejszych wersetów mówi też o zdejmowaniu jarzma z karku oraz o schylaniu się ku dziecku. Sens pozostaje czytelny. Bóg troszczy się z czułością o wzrost swego ludu. Dramat polega na tym, że im bardziej Pan wzywa, tym bardziej lud odchodzi. W wersecie 8 następuje przełom. Bóg pyta o Efraima. Przywołuje Admę oraz Seboim, miasta kojarzone z zagładą. Wyrok całkowitego zniszczenia jednak nie zapada. Serce Boga porusza się głęboko. Pan ogłasza, że nie wybuchnie według żaru swego gniewu. Mówi też: „Jestem Bogiem, nie człowiekiem”. Świętość Boga ujawnia się tu jako miłosierdzie większe niż ludzka zapalczywość. Hieronim widział w tym różnicę zasadniczą. Człowiek karze, bo chce odpłacić. Bóg upomina, bo chce ocalić. Dobra nowina jest wielka. Świętość Pana nie oddala Go od grzesznika. Właśnie świętość sprawia, że Bóg pozostaje wierny miłości.
W corocznym sprawozdaniu domu królewskiego jako tytuł królewski nie jest już używane wielowiekowe określenie: „Obrońca Wiary”, lecz tytuł „Obrońca przestrzeni dla wiary w wielowyznaniowym narodzie” - donoszą brytyjskie media. Król jest zatem patronem wiernych wszystkich religii.
Znany, były anglikański działacz, określił to jako „zdradę wiary”. Portal „Christian Today” cytuje Gavina Ashendena, niegdyś kapelana matki Karola, Elżbiety II (1952–2022), który powiedział: „To, co wygląda na dostosowanie jego przysięgi koronacyjnej, jest w rzeczywistości zdradą jego urzędu, jego chrześcijańskiej wiary oraz wiary jego poddanych”. Stwierdził, że koncepcja, „iż istnieje wielu bogów i wszyscy są równi”, stanowi atak na autorytet Jezusa Chrystusa, Jego naukę i Jego wyznawców. W 2017 roku Ashenden zrezygnował ze wszystkich stanowisk w Kościele anglikańskim, a pod koniec 2019 roku przeszedł do Kościoła katolickiego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.