Reklama

Niedziela Podlaska

Marsz dla życia i rodziny

Marsz w obronie życia i rodziny, wiary i wartości, na których wyrosła Polska – w Siemiatyczach odbył się pod hasłem „Zjednoczeni dla życia, rodziny, ojczyzny!”.

Niedziela podlaska 26/2024, str. I

[ TEMATY ]

Siemiatycze

Agnieszka Bolewska-Iwaniuk

Uczestnicy kolorowego marszu przemieszczali się między siemiatyckimi parafiami

Uczestnicy kolorowego marszu przemieszczali się między siemiatyckimi parafiami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mieszkańcy miasta i okolic przeszli ulicami manifestując wartości które są dla nich najcenniejsze. Tradycyjnie „Marsz dla życia i rodziny” rozpoczęła Msza św. w kościele św. Andrzeja Boboli. Eucharystii przewodniczył delegat biskupa drohiczyńskiego ks. Jarosław Błażejak proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża św. w Czartajewie. Koncelebrował ks. Bohdan Sawicki proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli, który na wstępie powitał wszystkich zgromadzonych.

W homilii ks. Błażejak mocno podkreślał, że Bóg jest dawcą życia, a każdy kto występuje przeciwko życiu występuje przeciwko Bogu. Przypominał, że każdy trud należy ofiarować Bogu, należy też pamiętać, że aby w życiu się nie zachwiać, trzeba przed Bogiem ugiąć kolana.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W Eucharystię zaangażowani byli organizatorzy marszu – członkowie siemiatyckiego oddziału Akcji Katolickiej i rodziny z dziećmi reprezentujące wspólnotę siemiatyckich parafii. Podjęli oni czytania, śpiew, modlitwę wiernych oraz przygotowali procesję z darami.

Reklama

Po Mszy św. ze śpiewem przy dźwiękach gitary i bębna wszyscy zgromadzeni wyszli na ulice miasta i zatrzymali się przy pomniku św. Jana Pawła II w parafii Wniebowzięcia NMP. Na trasie poza śpiewem można było usłyszeć świadectwa uczestników, a prowadzący marsz ks. Jarosław Błażejak kontynuował myśli podjęte podczas homilii. W tym barwnym, radosnym pochodzie uczestniczyli mieszkańcy miasta i okolicy, dołączyła rodzina z Sokołowa Podlaskiego reprezentująca Kościół Domowy, byli księża, siostry zakonne, samorządowcy, wolontariusze Caritas, członkowie Akcji Katolickiej. Jednak to co najbardziej przykuwało uwagę i wlewało radość w serca to liczna obecność rodzin z małymi dziećmi, często rodzice nieśli swoje pociechy na rękach czy wieźli w wózkach, bo niemal 30-stopniowy upał sprawiał, że marszruta mogła być dla tych maluszków zbyt mecząca. O bezpieczeństwo uczestników dbała siemiatycka policja.

Przy pomniku św. Jana Pawła II uczestników marszu śpiewem powitała młodzieżowa schola parafialna, a dobrym słowem ks. Jerzy Cudny – proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP. Kapłan podkreślił wielką wagę takiej wspólnotowej inicjatywy i dziękował uczestnikom marszu, którzy biorą w nim udział niezależnie od okoliczności czy pogody, bo – jak przypomniał – poprzedni Marsz Dla Życia i Rodziny odbył się w Siemiatyczach w strugach deszczu. Jedna z obecnych rodzin – Adrian i Paulina Olkowicz z dziećmi – przy pomniku złożyła kwiaty i zapaliła znicze. Następnie głowa rodziny, tato Adrian odczytał w imieniu całej wspólnoty Akt Zawierzenia Rodzin św. Janowi Pawłowi II.

Spotkanie zakończyło odśpiewanie Barki i błogosławieństwo. Przy tej okazji można było obejrzeć też wystawę fotografii pokazujących pobyt Ojca Świętego w Drohiczynie przed 25 laty.

„Marsz dla życia i rodziny” w Siemiatyczach zorganizował siemiatycki Odział Akcji Katolickiej, to jedno z najmłodszych, ale bardzo ważnych i potrzebnych dzieł tej wspólnoty.

2024-06-25 14:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Staropolska tradycja

Niedziela podlaska 11/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Siemiatycze

Agnieszka Bolewska-Iwaniuk

Koncert zakończyło wspólne odtańczenie Poloneza

Koncert zakończyło wspólne odtańczenie Poloneza

W dawnych wiekach polską tradycją zapustową były kuligi, jak wyjaśnia Kamil Leszczyński instruktor tańca Zespołu Pieśni i Tańca Małe Podlasie z Siemiatycz. Zabawa taka mogła trwać nawet kilkanaście dni.

Taniec był formą zabawy, ale też rywalizacji wśród tańczących, co pokazuje przykład Mazura tańczonego jako karo mazurowe. Karo to układ tańczony przez cztery pary. Na balach był tańczony na takiej zasadzie, że jedna grupa tworzyła jedno karo, druga – drugie itd. Udawano się na jeden bal, przedstawiało swoje karo na zasadzie rywalizacji z drugim karem, kto lepiej zatańczy, kto ma ładniejszy układ, ładniejsze stroje, kto lepiej się zaprezentuje w tym Mazurze. Jeżdżono tak z jednego balu na kolejny bal. Na pierwszym balu były dwa kara, na następnym już trzy, na kolejnym cztery... Kolejne grupy dołączały do orszaku i jechały dalej pokazywać swoje karo. Na tym polegał kulig – dodaje Kamil Leszczyński
CZYTAJ DALEJ

Po katastrofie F-16 prokuratura wszczęła śledztwo. Odnaleziono czarną skrzynkę

2025-08-29 15:07

[ TEMATY ]

śledztwo

prokuratura

katastrofa F‑16

czarna skrzynka

PAP/EPA

Miejsce katastrofy F-16 na terenie 42. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu

Miejsce katastrofy F-16 na terenie 42. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba powiedział, że śledczy prowadzą intensywne czynności na terenie lotniska w Radomiu po katastrofie F-16. Jak dodał, odnaleziono rejestrator lotu i zabezpieczono ciało pilota, które przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie.

Prok. Skiba podczas piątkowej konferencji prasowej, która odbyła się w Radomiu powiedział m.in., że odnaleziono ciało zmarłego pilota, które zostało przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie i jeszcze w piątek ma odbyć się sekcja zwłok.
CZYTAJ DALEJ

Matka zabitego dziennikarza u Papieża: przebaczyłam zabójcy

2025-08-30 09:11

[ TEMATY ]

VATICAN NEWS

Vatican News

O trudnym procesie przebaczenia zabójcy swego syna powiedziała w ekskluzywnym wywiadzie dla mediów watykańskich matka dziennikarza Jamesa W. Foleya, porwanego i zabitego przez tzw. Państwo Islamskie ISIS. Diane Foley została przyjęta przez papieża Leona XIV wraz z pisarzem Columem McCannem, z którym napisała książkę, aby opowiedzieć nie tylko o wydarzeniach związanych ze śmiercią swojego syna, lecz także o własnej drodze ludzkiej i duchowej - bolesnej podróży miłości i woli zrozumienia, która doprowadziła ją nawet do spotkania z jednym z zabójców.

Diane Foley jest matką. Nie ma dokładniejszej definicji, by opowiedzieć historię tej kobiety i jej „drogę miłosierdzia”. Jej syn to James W. Foley, Jim - dziennikarz porwany na północy Syrii w 2012 roku i dwa lata później ścięty przez ISIS. W październiku 2021 roku Diane znalazła w sobie siłę i determinację, by spotkać się z Alexanda Koteyem, jednym z zabójców swojego syna, porozmawiać z nim, dać mu poznać, kim naprawdę był Jim - człowiekiem odważnym, wielkodusznym, pragnącym ukazywać życie i prawdę spotykanych ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję